
Nowa jednostka IAF Iran skupi się na przygotowaniach do operacji dalekiego zasięgu
Utworzona w styczniu nowa jednostka jest wynikiem zdefiniowanej odpowiedzialności IAF za przygotowanie się do przyszłego wydania rozkazu przeprowadzenia ataków na obiekty w Iranie.
Jednostka została utworzona w styczniu w kwaterze operacyjnej IAF, podał 19 lutego izraelski serwis informacyjny Walla!
Planowanie IAF jest złożonym i rozległym wyzwaniem, które wymaga skrupulatnego planowania w kilku obszarach: gromadzenia danych wywiadowczych, doboru amunicji, wyboru jednostek powietrznych i możliwości tankowania. Skala i zakres takiej operacji znacznie różnią się od operacji krótkiego zasięgu przeciwko Hamasowi w Strefie Gazy.
Zarówno samodzielne uderzenie izraelskie, jak i wspólne uderzenie izraelsko-amerykańskie są możliwymi scenariuszami, choć Stany Zjednoczone pod rządami obecnej administracji wydają się być głęboko przeciwne bezpośredniej akcji militarnej przeciwko Iranowi.
Myśliwiec F-35, ze swoimi zdolnościami stealth i ogromnymi możliwościami gromadzenia danych wywiadowczych, wydaje się być naturalnym kandydatem do objęcia prowadzenia w takim uderzeniu. We wrześniu Izrael złożył formalny wniosek o pozyskanie trzeciej eskadry F-35, co zwiększyłoby łączną liczbę takich samolotów w IAF do 75. Obecnie Izrael posiada 36 z 50 samolotów zamówionych u producenta Lockheed Martin.
IAF, oprócz codziennych ataków na cele Hamasu w Strefie Gazy i cele Hezbollahu w Libanie, były również bardzo aktywne w Syrii, zwalczając irańskie wysiłki zmierzające do produkcji broni lub przemycania jej do Hezbollahu.
W ostatnich miesiącach w nalotach w Damaszku i okolicach zginęło wielu wysokich rangą oficerów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, w tym Sayyed Razi Mousavi, dowódca IRGC w Syrii.
Niemniej jednak, pomimo trwającej wojny i związanych z nią działań, Iran pozostaje swoją własną krytyczną areną, ze względu na swoje konwencjonalne i niekonwencjonalne możliwości. Iran jest domem dla największego i najbardziej zróżnicowanego arsenału rakietowego na Bliskim Wschodzie, którego część może uderzyć w cele w Izraelu.
Tymczasem irański program nuklearny rozwija się w alarmującym tempie.
We wtorek Associated Press poinformowała, że Iran zwiększył swoje zapasy uranu, powołując się na raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej ONZ. Ponieważ Iran nadal blokuje Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej dostęp do swoich obiektów nuklearnych, do 10 lutego zgromadził 5 525,5 kilogramów (12 182 funtów) wzbogaconego uranu – ponad 1000 kilogramów (2205 funtów) więcej niż udokumentowano w ostatnim raporcie kwartalnym MAEA, opublikowanym w listopadzie 2023 roku.
Z tego 121,5 kilograma zostało wzbogacone do 60%, co stanowi spadek o 6,8 kilograma (14,9 funta) od ostatniego raportu z listopada 2023 roku, jak podaje Reuters.
Spadek ten jest podobno wynikiem tego, że Iran w ostatnich tygodniach rozcieńczył część swojego 60% wzbogaconego uranu materiałem niższej jakości.
Waszyngtoński Instytut Nauki i Bezpieczeństwa Międzynarodowego oszacował w styczniu, że Iran może zbudować surową broń jądrową w ciągu sześciu miesięcy.
Aby broń mogła powstać, Irańczycy musieliby przeprowadzić symulacje, testy, przekształcić uran w metalowe komponenty i zintegrować wszystkie części w broń. Obejmowałoby to konieczność umieszczenia ich w głowicach rakietowych lub bombach, a także ewentualny podziemny test nuklearny.
Oznacza to, że IAF musi zapewnić natychmiastową gotowość operacyjną.
Już w 2022 r. IAF uznały zdolności uderzeniowe dalekiego zasięgu przeciwko irańskim ośrodkom nuklearnym za swój najwyższy priorytet.
Irańskie ośrodki nuklearne – z których najbardziej znane to zakłady wzbogacania uranu w Natanz i Fordo – są nie tylko daleko, ale także silnie ufortyfikowane, z zaawansowanymi systemami obrony powietrznej. W przypadku Fordo obiekt jest zbudowany głęboko w górach.
W 2020 r. Siły Obronne Izraela utworzyły Dyrekcję Strategii i Trzeciego Kręgu (odniesienie do krajów znajdujących się na peryferiach „trzeciego kręgu” Izraela, z Iranem jako punktem centralnym). Dyrekcja została utworzona ze względu na potrzebę stworzenia kompleksowego, kompleksowego spojrzenia na zagrożenia, które zaczynają się na irańskiej ziemi i docierają do granic Izraela, zamiast wąskiego postrzegania wydarzeń w oderwaniu od siebie.
Nowa jednostka IAF Iran skupi się na przygotowaniach do operacji dalekiego zasięgu
Kategorie: Uncategorized


T.P., nie jest moze tak zle :
Israel ma rakiety Jericho, ciagle ulepszane, o wiele wiekszym zasiegu niz potzebny do Iranu.
Ma tez lodzie podwodne, z ( przypuszczalna) mozliwoscia wystrzeliwania rakiet atomowych.
Tak,F35 i F15 nie doleca do Iranu, ale Izrael ma tankowce.
Przestarzale, chociaz ciagle uzyteczne, nowe od Boeinga za 5 lat, Insh Allah.
Gdyby nie ciagle spory w rzadzie, to mogloby sie je zamowic za Trumpa, mozliwe z natychmiastowa dostawa.
Jest ciagle jednak potencjalnie fundamentalna przeszkoda :
Ci ” strajkujacy oficerowie, lotnicy”, mozliwe ze wsrod zalog F35 czy lodzi podwodnych.
Te domowe Hayoredy na guzik nie nacisna, bo im byloby ” zal dzieci iranskich”
Natychmiast ich wyrzucic na zbity py..k, zanim nie bedzie za pozno !!!!!!!!!
Jak na razie to chyba lipa. I sciema. Izrael nie posiada (niestety) lotnictwa strategicznego, nie posiada ani jednego ciezkiego bombowca dalekiego zasiegu. Nie posiada ani jednej maszyny, ktora bez taknowania w powietrzu moze doleciec nad Iran i zrzucic duza bombe konwencjonalna. F-35 to wspaniale maszyny – ale maszyny taktyczne, o ograniczonym zasiegu i ograniczonym udzwigu. Ciezkie bombowce dalekiego zasiegu istnieja od dziesiatkow lat, amerykanski B1 (pierwsza wersja) to koniec lat 70-tych.
Rownowaga strachu (MAD, Mutually Assured Destruction) dziala tylko wtedy, kiedy przeciwnik rzeczywiscie liczy sie z odwetem, W tym przypadku przeciwnik liczy raczej na to, ze jak walnie bombami atomowymi w Tel-Awiw i Hajfe, to Sily Pokoju i Postepu obronia przed odwetem, bo po pierwsze syjonistom sie nalezalo, po drugie to nieladnie sie mscic a po trzecie to w ogole nieprawda i Zbrodnicza Syjonistyczna Prowokacja.