Palestyńska partia zaatakowała grupę terrorystyczną za wywołanie „katastrofy” atakiem z 7 października.
Felix Pope

Palestyńczycy podnoszą flagi podczas wiecu z okazji 59. rocznicy założenia Fatah w Ramallah na okupowanym Zachodnim Brzegu (fot. Zain JAAFAR/AFP)
Fatah publicznie zaatakował Hamas, oskarżając grupę terrorystyczną o chęć narzucenia Palestynie irańskiego przywódcy.
Wojna na słowa rozgorzała w tym tygodniu, gdy Hamas zaatakował przywódcę Fatahu Mahmuda Abbasa za jego „jednostronną” decyzję o mianowaniu sojusznika na stanowisko premiera.
Mohammad Mustafa, który brał udział w poprzednich wysiłkach na rzecz odbudowy Gazy, otrzymał mandat do pomocy w odbudowie palestyńskiej enklawy po wojnie.
Mustafa zastąpił premiera Mohammeda Shtayyeha, który podał się do dymisji w lutym wraz z resztą rządu.
W oświadczeniu wydanym przez Fatah, który kontroluje Autonomię Palestyńską, stwierdzono, że przywódcy Hamasu byli ślepi na konsekwencje swoich działań, mieszkając w „siedmiogwiazdkowych hotelach” za granicą.
Fatah stwierdził: „Czy Hamas konsultował się z palestyńskim przywództwem lub jakąkolwiek palestyńską partią narodową, gdy podejmował decyzję o przeprowadzeniu 'przygody’ z 7 października ubiegłego roku, która doprowadziła do katastrofy bardziej przerażającej i okrutnej niż Nakba z 1948 roku?”.
„I czy Hamas konsultował się z palestyńskim przywództwem, które obecnie negocjuje z Izraelem i oferuje mu ustępstwa za ustępstwami, które nie mają innego celu niż zapewnienie gwarancji bezpieczeństwa osobistego dla swojego przywództwa i próba osiągnięcia porozumienia z [Benjaminem] Netanjahu w celu utrzymania swojej roli powodującej podziały w Strefie Gazy i na arenie palestyńskiej?”.
Brutalny atak Hamasu na Izrael, w którym zginęło 1200 osób, cywile zostali porwani, a kilka kibuców zostało zniszczonych, „spowodował powrót izraelskiej okupacji Gazy”, twierdzi Fatah.
Odnosząc się do przejęcia władzy w Strefie Gazy przez Hamas, dodano: „[Czy] Hamas konsultował się z kimkolwiek, kiedy przeprowadził czarny zamach stanu przeciwko palestyńskiej legalności narodowej w 2007 r. i odrzucił wszelkie inicjatywy mające na celu zakończenie konfliktu?”.
Spór między dwiema palestyńskimi frakcjami wybuchł, gdy Hamas zaatakował przywódcę Fatah Mahmuda Abbasa za jego „jednostronną” decyzję o mianowaniu sojusznika na premiera.
Mohammad Mustafa, który brał udział w poprzednich wysiłkach na rzecz odbudowy Gazy, otrzymał mandat do pomocy w odbudowie palestyńskiej enklawy po wojnie.
Mustafa zastąpił premiera Mohammeda Shtayyeha, który podał się do dymisji w lutym wraz z resztą rządu.
„Wyrażamy sprzeciw wobec kontynuowania tego postępowania, które wyrządziło i nadal wyrządza krzywdę naszemu narodowi i naszej narodowej sprawie” – stwierdził Hamas w oświadczeniu.
„Podejmowanie indywidualnych decyzji i angażowanie się w powierzchowne i puste kroki, takie jak tworzenie nowego rządu bez narodowego konsensusu, tylko wzmacnia politykę jednostronności i pogłębia podziały”.
Odpowiadając Hamasowi, Fatah stwierdził: „[Mustafa] jest uzbrojony w narodową program, a nie w fałszywe programy, które przyniosły Palestyńczykom tylko nieszczęścia i niczego dla nich nie osiągnęły”.
Czy Hamas wolałby „mianować premiera z Iranu, czy pozwolić Teheranowi mianować premiera dla Palestyńczyków?” zapytali.
„Wygląda na to, że wygodne życie, jakie prowadzą ci przywódcy w siedmiogwiazdkowych hotelach, pozbawiło ich złudzeń co do tego, co jest słuszne”.
Fatah potępia Hamas za spowodowanie powrotu izraelskiej okupacji do Strefy Gazy
Kategorie: Uncategorized


Nie myślałam, że depresja może trwać od 7-go października do dzisiaj, pomimo moich złudzeń ten okres będzie, niestety, trwal długo po “zakończeniu walk”, jeśli my dożyjemy. Listy czytelników są realistyczne ale niewątpliwie nie optymistyczne. Pamiętajmy początek 20-wieku gdy Żydzi z Krymu przypłynęli z nadzieją, że w końcu znaleźli przystań dla całego narodu – w Eretz Israel – ta idea była tylko ideą aż do drugiej wojny światowej. Ale wiele lat później i po stracie, prawdpodobnie, 75% Żydow mieszkających w Europie, Żydzi w końcu zrealizowali sen o żydowskim kraju, który, wielu z nas uratowała po wojnie sześciodniowej.
MEF
Państwowa palestynskie po tym, co się stało 7.10 nie zaistnieje. USA i UE powtarzają te mantrę, bo coś trzeba powiedzieć. Przy okazji bąkaja coś o reformie Autonomii. Przy czym ta administracja jest na wylocie wraz z jej szefem.
MP:
Państwo palestyńskie już istnieje. Pół roku temu były dwa. Trzecie nie ma prawa istnienia bo to na rachunek państwa żydowskiego. Albo oni albo my.
W obecnej sytuacji nawet ograniczona autonomia muzułmańska w Judei i Samarii zagraża istnieniu państwa żydowskiego.
Umowy Oslo zmarły śmiercią naturalną.
Państwo palestynskie może istnieć tylko przy ograniczonej suwerennosci: siły porządkowe, żadnej armii, kontrola granic i dostęp operacyjny sił bezpieczenstwa. Nie widzę zgody na to z drugiej strony.
Sfabrykowana dyskusja między odłamami islamskimi na temat najlepszej metody rozwiązania ”problemu żydowskiego”. Czy to metoda salami praktykowana przez ”ateistyczne” odłamy islamistów czy to metoda brutalnej przemocy praktykowana z wielkim sukcesem już od 14 wieków ekspansji Islamu.
Fatach nie ma problemów moralnych z metodami walki Hamasu. Pewnego dnia AP zrobi Izraelczykom to samo co zrobił Hamas i świat ich poprze. Bo świat zaadaptował imperializm islamski jako aksjomat socjalny.
Fatah ustawia sie odpowiednio w strone amerykanow na wypadek, gdyby Izraelowi udalo sie zlikwidowac Hamas. Krzycza niemalze, ze to tylko oni moga sie zajac Gaza po wojnie (oczywiscie za odpowiedni szmal). Ale dopoki Abbas i jego stara wierchuszka tam rzadzi, to zadnych wiekszych zmian nie bedzie. Dla Izraela bedzie wygodnie oddanie wladzy Fatahowi rowniez w Gazie ale o jakimkolwiek niepodleglym panstwie palestynskim, ktore mialoby prawo sie zbroic, mowy byc nie moze. Kontrola granic musi pozostac w rekach Izraela. Z moich ust do uszu Pana B.