Żyd – od stuleci dziennkikarz

Napisal i przyslal

Jerzy Klechta


Ucz się języków obcych – wbijał mi w głowę ojciec, gorący  patriota łódzki, który w gimnazjum , jeszcze za cara, zgłębił przede wszystkim języki zaborców: niemiecki i rosyjski, nadto: francuski, łacinę i grekę. Co go ratowało nie z jednej opresji, łącznie z ucieczką z obozu koncentracyjnego w Radogoszczy ( co prawda w przebraniu piekarza). Potem wbijał mi zasadę: ucz się przede wszystkim języków wrogów czyli najbliższych sąsiadów. Wyszło inaczej: najlepiej znam hiszpański.

Jak cenna jest znajomość obcej mowy  doskonale zmiarkowali majętni Polacy, ale ci mądrzy. Ciekawie o tym pisze Aleksander Herz – polski Żyd o niepospolitym umyśle i wiedzy. Pisze jak to Polacy wykorzystywali Żydów do poznawania świata i wyciągali z tego faktu odpowiednie korzyści. Znali języki obce i co ważne mieli kontakty ze światem.

Szlachcic polski wykazywał zaś słabą ruchliwość przestrzenną. Jego kontakty ograniczały się do goszczenia na dworze magnackim, udziału w sejmikach itp. Na zagraniczne studia wyjeżdżali nieliczni i to głównie z rodzin  magnackich. Szlachecka rzeczywistość ograniczała się zaś do okręgu lokalnego. Nie wiele się zmieniło nawet w czasach Oświecenia. Ale o świecie chciało się wiedzieć i trzeba było coś wiedzieć.

Józef Ignacy Kraszewski we „Wspomnieniach z Polesia, Wołynia i Litwy” pisze, że za jego młodości ziemianin angażując Żyda jako arendarza, wśród licznych obowiązków, wymieniał jeden: musiał on informować o wszelkich zasłyszanych wiadomościach ze świata.

W Rzeczpospolitej szlacheckiej mówiło się o „poczcie żydowskiej”. W „Panu Tadeuszu” Jankiel jest cennym źródłem informacji, które – jak sam przyznał – otrzymywał od współwyznawców. Ksawery Pruszyński w „Karabeli z Meschedu” opowiada, jak Żyd antykwariusz utrzymywał bliskie kontakty ze swoimi współwyznawcami – antykwariuszami na całym świecie. I to również  była  owa „poczta żydowska”, która przekształciła się niejako w agencję informacyjną.

A bez niej dziennikarstwo nie mogłoby istnieć.

Żydzi od wieków są narodem o dużej ruchliwości przestrzennej. Stali się narodem wygnańców. Byli do tego zmuszani. Liczą się fakty: Żyd od wieków poznawał świat. Jako wygnańcy szukali swojego miejsca do życia. W czasach, gdy nie było ani telegrafu, ani tym bardziej telefonu, nie mówiąc o internecie byli dla innych jedynym, czy prawie jedynym źródłem informacji co dzieje się w miejscu, skąd przebywają. Znali świat. To, co dzieje się w świecie.

W Polsce Żyd – pisze Aleksander Hertz w wyśmienitej książce pt. ” Żydzi w kulturze polskiej” – stał się narzędziem rozpowszechniania wiadomości i tym samym czynnikiem sprzyjającym –  choćby pośrednim – kontaktom międzyludzkich.

Po dzień dzisiejszy w panteonie światowego dziennikarstwa poczesne miejsce zajmują Żydzi. I pewnie stąd bierze się – co prawda mało sensowne powiedzenie – że światem rządzą Żydzi, masoni i cykliści. Aczkolwiek jeśli o niżej podpisanego chodzi, to ma on przyjaciół Żydów, zna utytułowanych naukowo masonów i osobiście pedałuje na rowerze.

Wszystkie wpisy Jerzego

TUTAJ

4 komentarze to “Żyd – od stuleci dziennkikarz”

  1. ZAZDRASZCZE OJCOW KTORZY ZMUSZALI SWOJE DZIECI DO NAUKI
    MOI NIE ZDAZYLI ZOSTALI ZAMORDOWANI PRZEZ
    POLAKUW PO WOJNIE 1945 I JA TRAFILEM DO DOMU DZIECKA

  2. Jerzy Malewski 23/01/2017 at 13:59

    W PRL-u czesto slyszalo sie bardzo znamienne zdanie uzywane przez „miekkich” antysemitow dla zaopiniowania ich znajomych: „To Zyd, ale przyzwoity czlowiek”. Zdarza sie je slyszec rowniez we Francji.

  3. Zydzi, masoni i cyklisci,
    To mi przypomina jak w latach piedziesiatych , w Domu dziennikarza przy ulicy Foksal, opowiadano sobie przy kieliszku chleba rozmaitego rodzaju nowinki, plotki i oczywiscie kawaly. Kawaly polytyczne. Niektore z nich byly dosc makabryczne, rodzaj odbicia nastrojow spoleczenstwa.
    Jeden z takich:
    przylatuje kolega i mowi, wiecie co beda teraz zabijali Zydow i cyklistow,
    Dlaczego cyklistow ? pada odpowiedz.

    Inny kawal z tamtych czasow
    Co najbardziej w Warszawie ilustruje polska rzeczywistosc : troleybus, Bo powlowa siedzi a polowa sie trzesie….

    A co ilustruje polska droge do socializmu ?
    linia tramwayowa 24. Zaczna sie od Moskwy ( nie istniejace juz kino MOSKWA) skreca w Rakowiecka (wszystkim znane centralne wiezienie na tejze ulicy) i konczy sie pentla (tramwajowa).

    Jeszcze jeden kawal z tej epoki :
    Co to z postac? ktos pyta.
    Odpowiedz: to nie postac, to posiedziec.

    Niewinne zdawaloby sie kawaly. dzismalo kto wie za rozpowszechnianie ich grozila kara wiezienia do 5 lat.

    Glown Urzad Kontroli Prasy,Publikacji i Widowisk, na zadanie Biura Prasowego KC, prowadzil specialny tajny miesieczny raport na temat antypanstwowych kawalow
    Mowiono ze te raporty cieszyly sie wiekszym zainteresowaniem czlonkow Biura Politycznego
    niz teksty przyszlych przemowien towarzysza Wieslawa. (Gomulki).

    A skad to wiem ?
    jak wielu z was poprosi to powiem.

  4. Dziekuje za fajny artykul, ktory jest milym swiatelkiem w duzym, mrocznym tunelu antysemityzmu…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: