Kacik poezji . Damian Nawarecki cz. 12

niewiernosc dniaDamian Schwimmer Nawarecki ur. w 1961 r. w Katowicach. Wyjechal z rodzicami i rodzenstwem do Danii w 1969 r. Ojciec Eliasz niewiernosc dniaSchwimmer uciekajac przed Shoah przekroczyl Bug i zostal aresztowany przez Sowietow i zesłany na Sybir. Jest po studiach językowych w Danii i Francji, tłumacz przysięgły, pisze wiersze od wczesnej młodości tak jak matka i babcia. Obecnie spędza polowe czasu w Kopenhadze a druga polowe w Gdańsku, gdzie powoli wraca do korzeni.

 


niedojrzałość

Las mnie nie pochłonął
Sad mnie nie zgubił
Świat tylko runął
I coś się dzieje

A gdzieś za gałęziami
Wyprowadzam go z malin
Zbliżam mu niebo
I słońce mnie oślepia

Chciałem żyć
Umierałem od niechcenia
Kocham z potrzeby
Oto mania nie spania

 


oddzielność

pod moimi stopami
ludzie prowadzą własne życie
dzień i noc

to doba hotelowa
rozpoczyna się przeważnie
u schyłku życia
ba i po

sąsiad mocno śpi
sam na sam
nocna cisza jest niema
mogę spokojnie już jeść z jego ręki
nikomu krzywdy nie zrobię


Poprzednie czesci TUTAJ

Jedna odpowiedź to “Kacik poezji . Damian Nawarecki cz. 12”

  1. Chciałem żyć
    Umierałem od niechcenia
    Kocham z potrzeby…

    Jakie to smutne wyznanie, jaka ogromna tesknota to jakichs wartosci dla ktorych by mozna zycie poswiecic. Mam nadzieje ze pan znalazl bo jezeli nie to co zostaje?

    Ladne lyrki ale smutne…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: