SPRAWIEDLIWOŚĆ W TEATRZE POWSZECHNYM

Marian Marzynski


Często myślimy, że emigracja Żydów wyglądała tak: Gomułka powiedział, że możecie wyjechać, a ludzie sobie wyjechali lub nie. Tak nie było, ludzie zostali zmuszeni do wyjazdu przez konkretne, bezprawne działania polityków, pracodawców, administracji państwowej i dziennikarzy. Ta systematyczna praktyka nazywa się zbrodnią przeciwko ludzkości i to jest karalne, i to się nie przedawnia.

(Ze spektaklu “Sprawiedliwość” w Teatrze Powszechnym w Warszawie w reżyserii Michała Zadary, według jego scenariusza napisanego z Nawojką Górczyńską).

Jest dużo cech składających się na sukces w teatrze, ale najważniejsza z nich wydaje się odwaga, szczególnie w teatrach podlegających administracji państwowej, gdzie naprzeciw odwadze stoją w szeregu: potrzeba stabilizacji, zatrudnienie, pensja, obawa przed wilczym biletem, plotkami i pomówieniami „dobrze życzących” kolegów i koleżanek, brak funduszów i środków technicznych, brak czasu na niezmordowany wysiłek, daleko ponad to co wynika z kontraktu pracy.

Za odwagę Teatr Powszechny pod wodzą Pawła Łysaka dostaje piątkę z plusem.  Za to, że doszli do wniosku, że w sprawie wygnania polskich Żydów w 1968 – nie starcza teatru, potrzebne jest dziennikarstwo śledcze, cztery role jakie zagrały dwie kobiety i dwóch mężczyzn:

  • ARKADIUSZ BRYKALSKI
  • WIKTOR LOGA-SKARCZEWSKI
  • EWA SKIBIŃSKA
  • BARBARA WYSOCKA

I znów jak w POLONII, gdzie Krystyna Janda wciągnęła widzów na scenę dramatu jednej emigrantki marcowej, tutaj, bez proscenium, na zaśmieconej papierami podłodze z wieszakiem na płaszcze, ekranem slajdów, dwoma stolami „redakcyjnymi” i jedna małą mównicą –  plus stół z kawą i herbatą, dziennikarze śledczy próbują wysmarować akt oskarżenia przeciwko sprawcom marcowej emigracji, z których prawie wszyscy albo nie żyją, albo są senilni.

Przy życiu jest tylko była młodziutka dziennikarka organu partyjnego w Łodzi, mieście, ktore najokrutniej żegnało się ze swoimi Żydami. („Żydem nie jest ten kto uważa się za Żyda, ale ten którego partia za Żyda uważa” -mówił nieżyjący sekretarz łódzkiego PZPR).

Ta dziennikarka jest dziś znaną posłanką Platformy Obywatelskiej i to prawdopodobnie ona, jedyna żyjąca, wymieniona będzie w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa, jakie zespól prawników współpracujących z Teatrem Powszechnym, wkrótce skieruje do prokuratury.

Wiadomo już, że ta 70-letnia dziś pani tak odpowie na ten zarzut: „byłam młoda i głupia, nie wiedziałem co robię, zależało mi na karierze dziennikarskiej”.

Ta sztuka powinna powstać zaraz po wyprowadzeniu z sali sztandaru PZPR.  Wtedy wszyscy sprawcy by jeszcze żyli. 27 lat później jest prawie po herbacie. Ale to nie pierwszy wypadek, gdy Polska hojnie traci czas. Dobrze, że pozostaje sztuka teatralna i wybitni jej twórcy z pokolenia, ktore przestało się bać.

Koniec recenzji.  Idźcie zobaczyć. Koniecznie.

Wszystkie wpisy Mariana

TUTAJ

Sprawiedliwość w Teatrze Powszechnym

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: