
Alex Dancyg był człowiekiem o „podwójnej tożsamości”. Tak o sobie mówił. Stuprocentowy Żyd i stuprocentowy Polak. A fakt, że z matematycznego punktu widzenia wydaje się to nieodrzeczne, nigdy Alexa nie obchodził. Zawsze prawdziwy, nieraz do bólu kontrowersyjny. Niepróbujący się nikomu przypodobać ani nikomu schlebić. Może właśnie w tym tkwiła tajemnica jego umiejętności nawiązywania kontaktu z każdym spotkanym człowiekiem, bez względu na jego wiek, wykształcenie czy światopogląd.
Alex był prawdziwym rzecznikiem dialogu pomiędzy Polakami a Izraelczykami, człowiekiem walczącym z naszymi wzajemnymi uprzedzeniami i stereotypami, wieloletnim współpracownikiem Instytutu Yad Vashem, kierownikiem kursu przewodników wycieczek młodzieży izraelskiej po Polsce, zwolennikiem opowiadania o życiu i historii polskich Żydów a nie tylko o ich Zagładzie.
Dla wielu ludzi w Izraelu i Polsce był ogromnym autorytetem, przewodnikiem życiowym i intelektualnym. Kochał polską literaturę. Pasjonował się sportem, a szczególnie piłką nożną. Jego największą i odwzajemnioną miłością był jednak drugi człowiek.
Alex urodził się w 1948 roku w Warszawie. W wieku dziewięciu lat wyjechał z rodzicami i siostrą do Izraela. Tam skończył szkołę i studiował historię na uniwersytecie. Był członkiem młodzieżowej organizacji Ha-Szomer Ha-Cair. To tam właśnie zrodził się pomysł, żeby zamieszkać w kibucu Nir Oz, tuż przy granicy ze Strefą Gazy. Alex to nie tylko historyk, ale też specjalista od nawadniania. Ekspert w dziedzinie uprawy orzeszków ziemnych i ziemniaków.
Miał czwórkę dzieci i kilkanaścioro wnuków. Wszyscy oni szczęśliwie ocaleli z napaści terrorystów Hamasu na ich kibuc.
Alex odwiedzał Polskę kilka razy w roku. Miał tu swoich serdecznych przyjaciół i znajomych.
Nas.
Wszyscy bardzo go kochaliśmy i kochamy. To się nie zmieni.
Do końca, do ostatniego poniedziałku, mieliśmy nadzieję, że jeszcze się spotkamy.
Żegnaj Alexie, nasz ukochany Przyjacielu, życiowy i intelektualny Przewodniku. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach,
Marta Rebzda, Dorota Salomon, Dorota Kozarzewska, Kinga Kołodziejska, Janusz Berdzik i Adam Musiał
Staszek dodaje .
Otóż po przywiezieniu cial Alexa i jego towarzyszy do Izraela, zostały one zbadane w izraelskim instytucie medycyny sądąwej i okazało się, że we wszystkich ciałach wykryto oznaki strzałów z broni lekkiej oraz naboje z broni lekkiej, a dokładniej z kałasznikowa. Diagnoza była jednoznaczna. Cała szóstka została rozstrzelana przez terrorystów Hamasu.
Ocenia się że zostali zamordowani w lutym, kiedy to wojsko izraelskie działało ok. 200 metrów od tunelu, w którym oni byli przetrzmywani. Hamasowcy obawiali się że odbywa się akcja uwolnienia tych zakładników więc ich rozstrzelali. Wkrótce po tym tunel został zasypany na skutek bombardowania izraelskiego i terroryści Hamasu zginęli, najprawdopodobniej przez uduszenie, stąd wraz z ciałami zakładników, odnaleziono w tym tunelu kilka zwłok terrrystów hamasu. Na ich ciałach nie odkryto oznak ran postrzałowych lub innych.
Kategorie: Uncategorized


smutna historia.