Dlaczego wszystkie inicjatywy pokojowe kończyły się fiaskiem?

Przetlumaczyla i przyslala Olga Degani

Dlaczego inicjatywa saudyjska stanowi kontrę dla inicjatywy francuskiej? Czy kwestia palestyńska jest w ogóle sednem konfliktu?

Francuska inicjatywa jest skazana na niepowodzenie (kwestia palestyńska – sednem konfliktu ?)

Francuska inicjatywa odnowienia pertraktacji izraelsko palestyńskich dołączyła się do długiej listy prób rozwiązań kwestii palestyńskiej, do niczego nie prowadzących, bo wychodziły z błędnego założenia, że kwestia palestyńska jest sednem konfliktu.
Stąd rozpaczliwe admirowanie przywódców PLO – wskiego terroru palestyńskiego, które tępiąc poczucie moralności, bezpieczeństwa i wyczucia politycznego, spadło do najniższego poziomu moralnego, gdy nadano Arafatowi pokojową nagrodę Nobla. Ignorowano jego i Machmuda Abbasa poglądy, mimo że widoczne były w systematycznym,  od 1993 roku, wychowaniu do nienawiści w przedszkolach, szkołach, meczetach i w publicznych mediach.
W przeciwieństwie do ogólnie przyjętego poglądu, armie arabskie  nie wszczęły w 1948 roku wojny na rzecz Palestyńczyków, lecz w celu uniemożliwienia powstania heretyckiego państwa żydowskiego (art. po hebrajsku) i dla osiągnięcia swoich narodowych celów, poprzez zawładnięcie obszarami strategicznymi pomiędzy rzeką Jordan a Morzem Sródziemnym.
Jordania dołączyła się do wojny aby rozszerzyć panowanie od Jerozolimy aż do Morza Śródziemnego, jako drogę do kierownictwa pan-arabskiego. Egipt nie był przygotowany do wojny w 1948 roku, więc starał się powstrzymać Jordanię. Irak chciał wykorzystać tę wojnę dla zawładnięcia rurociągiem naftowym od Kirkuku/Mosulu do Haify. Syria widziała w wojnie okazję do zawładnięcia południowymi obszarami „Wielkiej Syrii”.
Pod koniec wojny Irak zawładnął Samarią i przekazał ją Jordanii, nie Palestyńczykom. Jordania zdobyła Judeę i w kwietniu 1950 formalnie włączyła Judeę i Samarię do Zachodniego Brzegu, zabroniła Palestyńczykom ich działalności i wyrzuciła z Jordanii działaczy palestyńskich. Egipt zajął pas Gazy, zabronił działalności palestyńskiej i ogłosił godzinę policyjną. Syria zdobyła i przyłączyła El Hama (Hamat Gader), na Wzgórzach Golanu, i nie oddała tego terenu Palestyńczykom. Liga Arabska ustanowiła w 1948 roku Rząd Całej Palestyny, jako wydział w Lidze, ale rozwiązała ten departament w roku 1959.
Powodem wojny w 1956 nie było nic, co byłoby związane z kwestią palestyńską, lecz megalomania prezydenta Egiptu, który zamierzał przewodzić całemu światu arabskiemu, ustanowił wspólne dowództwo wojenne z Syrią i Jordanią, podpisał wielką umowę kupna broni w Czechosłowacji, znacjonalizował brytyjsko francuski Kanał Sueski, pomagał rewolcie Algerii przeciw Francji, zamknął przejście do portu w Eilacie i działał terrorem antyizraelskim z Gazy w zamiarze zawładnięcia obszarami na Negevie.
Także w 1967 roku wojna wybuchła nie z powodu Palestyńczyków, lecz w reakcji na ponowne zamknięcie przez Egipcjan dojścia do portu w Eilacie, masowe scentrowanie wojsk egipskich na półwyspie Synajskim (wbrew warunkom rozejmu z 1957 roku), utworzenie wspólnego dowództwa armii egipskiej, syryjskiej i jordańskiej, bombardowanie osiedli izraelskich przez Syrię i Jerozolimę przez siły jordańskie. Także w 1973 roku celem wojny nie było utworzenie państwa palestyńskiego, lecz zlikwidowanie państwa żydowskiego w interesie Egiptu, Syrii, Jordanii i Iraku.
Przywódcy arabscy popierają Palestyńczyków słowem, ale nie czynem i dlatego nie brali udziału w żadnej wojnie pomiędzy Izraelem a Palestyńczykami. Na przykład, wojna o „Pokój w Galilei” wybuchła 6.6.1982 roku, ale przywódcy arabscy zebrali się aby debatować nad pomocą dla Palestyńczyków dopiero we wrześniu, już po wyrzuceniu PLO z Beirutu. Przywódcy arabscy nie użyli nafty ani broni aby pomóc Palestyńczykom w pierwszej i w drugiej intifadzie, ani w wojnach Izraela przeciw terrorowi Hamasu .
Aby uniknąć seryjnych powrotów do fatalnych pomyłek, państwa arabskie powinny uczyć się z doświadczeń  przeszłości i nie powracać do powierzchownych błędnych założeń w rodzaju domniemanej doniosłości kwestii palestyńskiej.
4.3.2016
Amb. ret. Yoram Ettinger is a consultant on US-Israel relations as well as the Chairman of Special Projects at the Ariel Center for Policy Research. Formerly the Minister for Congressional Affairs to Israel's Embassy in Washington, DC, Ettinger also served as Consul General of Israel to the Southwestern US. He is a former editor ofContemporary Mideast Backgrounder, and is the author of the Jerusalem Cloakroom series of reports which is featured on the ACPR website.
Amb. ret. Yoram Ettinger is a consultant on US-Israel relations as well as the Chairman of Special Projects at the Ariel Center for Policy Research. Formerly the Minister for Congressional Affairs to Israel’s Embassy in Washington, DC, Ettinger also served as Consul General of Israel to the Southwestern US. He is a former editor ofContemporary Mideast Backgrounder, and is the author of the Jerusalem Cloakroom series of reports which is featured on the ACPR website.
 http://fzp.net.pl/konflikt-palestynsko-izraelski/dlaczego-wszystkie-inicjatywy-pokojowe-konczyly-sie-fiaskiem
Tłumaczenie z hebrajskiego przez Olgę Degani
Wszystkie tlumaczenia Olgi

5 komentarzy to “Dlaczego wszystkie inicjatywy pokojowe kończyły się fiaskiem?”

  1. Z jednej strony otrzymuję komplementy z lewicy, z drugiej strony z prawicy. Więc wszystko w porządku. Ależ ja się z Józkiem Gelbartem w zupełności zgadzam (oprócz jednego: moja troska tylko o Izrael. Wyłącznie). Jednocześnie mam nadzieję na umowę z Ligą Arabską z Saudią i Egiptem na czele z trzech powodów: pierwszy, bo jestem nieuleczalną optymistką, czyli chroniczną, co nie znaczy że mam do tego solidne podstawy. Drugi powód, ważniejszy: wygląda na to że sąsiednie państwa pogodziły się z tym że nas stąd nie da się wyrzucić ani nas zniszczyć. Trzeci powód, najważniejszy: mamy gaz. Turcja pierwsza wskoczyła na tego konia, po niej przyjdą inni.

    Także z Eugenią się zgadzam, ja ten beton kruszę od 2006 roku, z bardzo małym rezultatem 🙂

  2. Eugenia Hinton Pocalun 29/06/2016 at 19:31

    Lewicowego betonu nie da sie skruszyc! To jest ich „religijne” przekonanie. Slusznosc zawsze musi byc po ich stronie, Staraja sie zrobic nam jak najlepiej, mimo, ze my wcale tego nie oczekujemy. Tak dziala takze lewica europejska. A ponoc byt ksztaltuje (ich) swiadomosc.

  3. Olu, jaką nadzieję Ty widzisz w inicjatywie arabskiej? Czy nadal nie rozumiesz, że jedynym celem jest zniszczenie państwa żydowskiego? Wśród Arabow, muzułmanów różnice dotyczą wyłącznie taktyki. Jedni udają pokojowców i demokratów (Oni?), inni zaś prosto z mostu deklarują, że dążą do powtórzenia wyczynu Hitlera. Ci drudzy są chyba nawet bardziej uczciwi. Podziwiam Cię, jak bardzo się troszczysz o dobro naszych wrogów. Szczyt szlachetności, mesjańskie uniesienie – typowe dla lewicy. Najważniejsze są piękne hasła.
    Zapewniam, że nie są to wrogowie wydumani. Co potrafią muzułmanie, widzimy na codzień. A wy, smoluchy, chłop swoje pop swoje. Niczego was nie nauczyła historia, niczego was nie uczy teraźniejszość. Tak zwany problem palestyński wygenerowany został sztucznie tylko po to, by stworzyć uzasadnienie dla działań przeciw Izraelowi na arenie międzynarodowej. Z pomocą kłamstwa, fałszu i intryg. Wszystkie środki są dozwolone, w tym antysemicka indoktrynacja dzieci od pieluch, morderstwa wszelkimi dostępnymi środkami.
    Właśnie dlatego nie ma szans na porozumienie. Winę ponoszą wyłącznie Arabowie. Po prostu nie chcą, bo musieliby de facto uznać za istniejące państwo żydowskie.
    Ten oczywisty fakt jakoś uchodzi waszej uwadze. Można tłumaczyć jak pastuch krowie. Nie pomoże. Wciąż wylewacie krokodyle łzy nad losem biednych „palestyńczyków”. Uzadasadniacie ich zbrodnie rzekomym ciężkim losem i determinacją. Dlatego właśnie nie wy decydujecie o sprawach tego państwa. Stanowicie jedynie hałaśliwą garstkę. decydujecie o sprawach tego państwa. Stanowicie jedynie hałaśliwą garstkę.

  4. Wszystkie dotychczasowe inicjatywy kończyły się fiaskiem. Natomiast inicjatywa arabska z Kahiru zawiera w sobie pewną nadzieję. Liga Arabska nie nie jest zainteresowana w istnieniu państwa palestyńskiego niezależnie od tego co mowią rożni jej przedstawiciele. Głosowanie w Lidze jest jednogłośne i to trzeba pamiętać gdy czytamy różne komunikaty. W ramach Ligi Arabskiej jest nadzieja zarówno na unormowanie z krajami muzułmańskimi stosunków dyplomatycznych i innych, a także, w tych ramach, rozwiązanie kwestii palestyńskiej.

    Jordania odebrała obywatelstwo wszystkim obywatelom z terenu Zachodniego brzegu, którzy przed rokiem 1967 mieli to obywatelstwo. Takie gremialne odebranie obywatelstwa jest chyba precedensem w historii i nie powinno się zdarzać. Jordania ma inny stosunek do Palestyńczyków z Syrii, którym wstępu nie daje i inny do Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu i Izraela, którym wstęp daje bez żadnych trudności.

    Przyszłość Palestyńczyków będzie rozwiązana, gdy Jordania przywróci obywatelstwo tym Palestyńczykom, którym to obywatelstwo odebrała. Gremialnie, nie jak Polska według indywidualnej prośby. Wówczas nie potrzebny będzie żaden transfer, każdy będzie mieszkać w swoim dotychczasowym domu, tylko głosować będą na różne parlamenty. I oby tak się stało.

    W tych dniach są w Jordanii rozruchy w klanie beduińskim na którym opiera się władza króla. Beduini mają pretensje o zaniedbanie gospodarcze. Izrael chyba jest w stanie pomóc Jordanii gospodarczo. To otwiera perspektywy stabilności władzy królewskiej za cenę politycznych porozumień .

  5. Państwa arabskie nie uzasadniały swych agresywnych popędów w stosunku do Izraela interesem palestyńczyków z jednego tylko powodu. Po prostu takowi nie istnieją. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ub. wieku nie stanowili oni żadnego bytu etnicznego, czy narodowego także w opinii samych Arabów. „Plestyńczycy” są wymysłem izraelskiej lewicy, jej skrajnego skrzydła. Ta lewica nawet dziś stanowi skaminiałość stalinizmu (dziś nawet w Rosji jest rzadkością). Jej organem jest gazetka Haarec.
    Dla terrorystów arabskich tzw. kwestia palestyńska stała się świetnym wynalazkiem, tym bardziej, że rezonuje z tradycyjnym antysemityzmem europejskim. Ten pomysł podchwycili (i jedni i drudzy) natychmiast.
    Zgadzam się z wymową artykułu.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: