Ruta

Kto zabił 200 tys. litewskich Żydów?

 Rozmowa z Rutą Vanagaite, autorką książki „Nasi”

Ludzie dowiedzieli się ode mnie, że pod ziemią leżą ich sąsiedzi. Rozmowa z Rutą Vanagaite, autorką książki „Nasi” o mordowaniu Żydów przez Litwinów.

CV: Ruta Vanagaite (ur. w 1955) – litewska teatrolożka, producentka telewizyjna, twórczyni festiwali teatralnych, właścicielka agencji public relations, szefowa programu historycznego „Aktywna pamięć europejska”

W ilu miejscach na Litwie doszło do mordu na Żydach?

– Znanych jest 220, w których zginęło prawie 200 tys. Żydów. W większości udział brali w tym Litwini, w ciągu trzech miesięcy 1941 roku. Skala była tak duża, że zaraz potem sami się przerazili i zaczęli niedobitkom pomagać. Wtedy też pojawiło się słowo, którego nie ma w innych językach krajów, gdzie doszło do Holokaustu: „zydsaudis”, czyli osoba mordująca Żydów.

Opisuje to pani w książce, która pół roku temu wywołała na Litwie burzę. Ale nie jest pani historykiem.

– Byłam krytykiem teatralnym, potem dziennikarką, pisałam do gazet litewskich. W latach 80. wyjechałam do Finlandii, wyszłam tam za mąż. Wróciłam, zostałam dyrektorem artystycznym w teatrze, byłam producentką w telewizji. Przed kilkoma laty realizowałam unijny projekt skierowany do młodzieży pt. „Być Żydem”. Potem trafiłam na wykład dla nauczycieli, podczas którego mówiono o Holokauście. Wyszłam z niego wstrząśnięta, bo po raz pierwszy usłyszałam, kto tak naprawdę mordował Żydów na Litwie, że nie byli to żadni zbrodniarze, hitlerowcy, ale zwykli Litwini. Chciałam dowiedzieć się więcej. Zaczęłam szukać protokołów śledczych, zapisów z ekshumacji, których po wojnie dokonywali Rosjanie.

W szkole w czasach radzieckich uczono nas, że to faszyści mordowali. Ale jacy faszyści? Pewnie Niemcy. Moje dzieci już po 1989 r. nie wiedziały o miejscach kaźni, o Ponarach [lasy koło Wilna, w których Niemcy i kolaborujący z nimi Litwini zamordowali ok. 100 tys. cywilów – Żydów, Polaków, Rosjan, Romów]. Zaczęłam czytać prace litewskich historyków. Pisali o tym, ale poza akademickie biblioteki to nie wyszło. Nikt tego nie czytał, nie rozmawiał o tym, żeby to przeszło bez echa. Mam wrażenie, że władzy o to chodziło. Gdy pytałam kilku historyków, dlaczego o tym nie mówią głośniej, słyszałam: to zbyt niebezpieczne. Tak powiedział mi jeden z nich, gdy dał mi swoje książki. Nie chcą ryzykować swojej pozycji zawodowej. Centrum Holokaustu w Izraelu kilka lat temu, jak usłyszałam od historyków, przesłało do litewskiego rządu list z nazwiskami prawie 5 tys. Litwinów, którzy brali udział w mordach, ale list ten pozostaje utajniony. Nie wiadomo, o jakie nazwiska chodzi. Sprawę przemilczano, a gdy chciałam otrzymać list, usłyszałam, że jest własnością rządu. Wtedy, w 2015 roku, postanowiłam napisać książkę.

Przyslala Agnes Witkowski

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: