Uncategorized

Zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki



Nie tylko zwycięstwo w samej wojnie, ale także zwycięstwo na Bliskim Wschodzie bez Hamasu i z pokojem w wielu krajach arabskich.
Daniel Rosen

Po wydarzeniach z 7 października w Izraelu zapanuje większy pokój, większa stabilność, większe bezpieczeństwo i większa jedność, niż można było sobie wyobrazić. 6 października Izrael był u progu całkowitego zwycięstwa nad swoimi wrogami. Pokój z Jordanią, Egiptem, Marokiem, Bahrajnem, Sudanem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi został już osiągnięty. Arabia Saudyjska była na drodze do normalizacji. Pokój ten z pewnością zapoczątkuje dalszy pokój z wieloma pozostałymi państwami arabskimi.

Wszystko to miało zostać osiągnięte bez ustanowienia państwa palestyńskiego.

Przewiduję, że Arabowie palestyńscy nie mieliby prawie żadnego poparcia dla kontynuacji działań wojennych z Izraelem, a rezultatem netto byłby pokój z Izraelem. Nie tyle z powodu miłości między dwoma narodami, co raczej z braku innych realnych opcji. Hamas dostrzegł to i zdecydował, że przełoży się to na ich własne zniszczenie. Uznali, że jeśli wkrótce nie zaczną działać, zostaną zniszczeni w ten czy inny sposób.

Zachowali się jak drużyna piłkarska, która ma przegrać mecz. Rzucili „Zdrowaś Maryjo”. Rzucasz „Zdrowaś Maryjo” tylko wtedy, gdy czujesz, że jesteś zdesperowany i nie masz innego wyjścia. Ma bardzo niski procent powodzenia i zwykle oznacza, że drużyna przeciwna wygrała mecz. To był akt desperacji, a nie akt siły. Była to ostatnia próba pokonania Izraela, zanim Hamas miał zostać zniszczony. Mieli nadzieję, że jeśli popełnią tak haniebny i groteskowy czyn, Izrael będzie musiał zareagować w tak intensywny sposób, że zmobilizują cały świat arabski nie tylko do porzucenia pokoju z Izraelem, ale także dadzą im powód do zjednoczenia się w celu zniszczenia Izraela. Obliczyli, że Hezbollah, Iran, Syria, Jemen, palestyńscy Arabowie z Zachodniego Brzegu, izraelscy Arabowie i prawdopodobnie cały świat muzułmański zjednoczą się, aby pokonać Izrael. Bieżące wydarzenia pokazały, że się mylili

Hamas przeliczył się. Żadne z państw arabskich nie wycofało się z pokoju z Izraelem. Hezbollah i Iran nie przyłączyły się natychmiast do walki w kluczowych momentach, aby Hamas miał szansę, izraelscy Arabowie nie zaatakowali swoich sąsiadów, a PA nie przyłączyła się. Pokój z Arabią Saudyjską nadal będzie miał miejsce, choć opóźni się prawdopodobnie o rok lub dwa.

Przed 7 października prawie odnieśliśmy całkowite zwycięstwo nad naszymi wrogami. Pokój był w zasięgu wzroku. Jeszcze tylko kilka przeszkód do pokonania w tym, co miało zapoczątkować nową erę współpracy, dobrobytu i pokoju. Po 7 października odniesiemy jeszcze większe całkowite zwycięstwo nad naszymi przeciwnikami, niż wcześniej oczekiwano. Mentalność w Izraelu uległa zmianie. Izraelczycy nie będą już tolerować dwóch uzbrojonych po zęby armii na swoich granicach. Rezultatem netto będzie bardziej stabilny Izrael i bezpieczniejszy Bliski Wschód.

Izrael zniszczy Hamas, utworzy strefę zdemilitaryzowaną i uniemożliwi dalsze zagrożenie ze strony Strefy Gazy. Izrael zneutralizuje Hezbollah. Pokój zapanuje na palestyńskich obszarach arabskich z braku innych opcji.

Trzeba stwierdzić, że dla wszystkich, którzy stracili bliskich, te komentarze nie są zbyt pomocne. Nie umniejsza to w żaden sposób cierpienia, jakiego doświadczyli poszczególni ludzie.

Trudno to dostrzec teraz, ale analizując to w czasie, Izrael i naród żydowski staną się bardziej zjednoczeni i silniejsi niż kiedykolwiek.

Ostatnią granicą, z którą Izrael będzie musiał się zmierzyć, będzie Iran. Różnica polega na tym, że Izrael będzie mógł iść dalej ze znacznie bezpieczniejszymi granicami i znacznie większym poczuciem bezpieczeństwa niż miał przez bardzo długi czas.

Daniel Rosen jest byłym liderem proizraelskiej grupy Torcpac na NYU i pracował w Departamencie Rzecznika Agencji Żydowskiej.

Zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki

Kategorie: Uncategorized

3 odpowiedzi »

  1. Ameryka stoi temu na przeszkodzie. Nie pozwala wygrac nad Hamasem i Hezbollahem, i zada Panstwa Palestynskiego.
    Wewnetrznie dziesieciolecia kreciej roboty przez Postepowcow spowodowaly ze mlodziez uniwersytecka uwaza ze Izrael jest ” tworem kolonialnym”, a samo to ze Ameryka wszystkie swoje wojny przegrala rozwsciecza podswiadomie co poniektorycj politykow amerykanskich, aby bron Boze Izrael nie wyglal.
    Zasraszona Europa prezy,sie, nareszcie ma cos do powiedzenia,a wiec zgodnie z tysiacletnymi traducjami , hurra na Zydow, w obronie “biednych palestyncow”.
    Izrael powinien zamknac oczy, powiedziec Blinkenowi ze ci dziennikarze Jazeera on tak publicznie oplakuje byli ochotniczo razem z kierujacymi dronomai czlonkami Hamasu i powinien skoncentrowac sie na zakladnikach, nie na ” biednych ” palestyncach-i samemu kontynuowac, ostrzej niz teraz.
    Jak maja ich tak krytykowac, to przynajmniej za cos rzeczywistego.
    Wiekszosc spoleczenstwa Ameryki jest za Izraelem, tez to Blinkenow przypomniec

  2. אַל יִתְהַלֵּל חֹגֵר כִּמְפַתֵּחַ
    Czyli ” Niech się nie chełpi, ten który pas zapina, jak ten, który go rozpina.” (1 Księga Królewska 20:11)
    Wygląda że ta wojna potrwa dłużej niż każda inna w historii współczesnego państwa żydowskiego, tak że bombastyczne plany na przyszłość są poważnie przedwczesne.
    Izrael walczy, jak zwykle, w bardzo wąskich marginesach taktycznych i gospodarczych i pod nieustannym naciskiem światowej opinii publicznej. Czym ta wojna dłuższa, tym więcej szans na fatalne błędy taktyczne i na zdławienie gospodarki przez bojkot handlowy i blokadę dróg morskich do portów izraelskich.
    Niech się nie chełpi, ten który pas zapina, jak ten, który go rozpina.
    Z sympatią do autora.

  3. Zgadzam się z ta analiza.
    Izrael ma szansę wyjścia z obecnego zwycięski, zwarty i wzmocniony.
    Pod dwoma warunkami :

    1.) że nie zaprzepaści szansy odzyskania kontroli w Gazie i nigdy nie ulegnie presji oddania jej w zarząd Arabów.

    2.) ze społeczeństwo izraelskie zapamięta te bolesna lekcję i nigdy już nie pozwoli sobie na kaprys wewnętrznego rozłamu, nienawiści, szaleńczych demonstracji itp. Takim kaprysom ulegają narody rozpuszczone dobrobytem i bezpieczeństwem. Izrael luksusu bezpieczeństwa nie posiada i mam nadzieję że to zrozumiał.

    Jesli Izrael popełni choćby jeden z powyzszych błędów to krew naszych żołnierzy będzie przelana na nic.
    I ta myśl jest nie do zniesienia.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.