
Irański wielki plan, który został ujawniony 7 października, rozpada się. Wezwanie Mohammeda Defa do Iranu i Hezbollahu, by przyłączyły się do ataku na Izrael, pozostało bez odpowiedzi, Teheran robi wszystko, co w jego mocy, by zapobiec utracie przez Hamas kontroli nad Strefą Gazy, ale bezskutecznie.
Czas na modyfikację polityki na granicy północnej
W zeszłym tygodniu Iran wysłał wiadomość na Bliski Wschód, gdy Strażnicy Rewolucji przyznali się do wystrzelenia rakiet dalekiego zasięgu w kierunku Syrii, Iraku i Pakistanu. Był to pokaz siły, który miał zasugerować Izraelowi i USA, że Iran może działać bezpośrednio przeciwko nim, a nie tylko za pośrednictwem lokalnych organizacji terrorystycznych w Iraku, Jemenie, Syrii i Libanie.
Jeden z celów został nawet określony jako „siedziba Mossadu” w Erbilu. Czynnikiem wyzwalającym był śmiertelny atak na nabożeństwo żałobne przy grobie byłego dowódcy Quds Force Qassema Soleimaniego, po którym Irańczycy szybko obwinili Izrael i USA, mimo że ISIS wzięło na siebie odpowiedzialność.
Podkreśliło to rosnącą wiarę Teheranu w obliczu postrzeganego amerykańskiego wahania. W kontekście serii ataków na cele Huti w Jemenie i zmiany przez USA nazwy tej milicji na globalną organizację terrorystyczną, członkowie administracji Bidena wciąż mają nadzieję, że Huti zaprzestaną ataków na Morzu Czerwonym – i wrócą do walki w wojnie domowej, która zdewastowała ich kraj. Huti są jednak uzależnieni od dostaw broni i amunicji od Irańczyków, a bez nich ich los byłby z góry przesądzony. Dlatego będą nadal atakować statki na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej, aby zaszkodzić Izraelowi, dopóki będą do tego zmuszeni.
Z drugiej strony, irańskie roszczenia do odpowiedzialności skomplikowały sprawy z sąsiadami: W Iraku spotkał się z ostrą krytyką po ataku w Erbil, który doprowadził do śmierci kurdyjskiego biznesmena i jego młodej córki; Pakistan zerwał z Iranem stosunki dyplomatyczne na kilka dni i zaatakował również jego terytorium. Ponadto, pięciu wysokich rangą oficerów Gwardii Rewolucyjnej zabitych w Damaszku w ten weekend oraz ich oficer kontaktowy w Libanie, który został zabity w rejonie Tyru, zapłacili cenę za swoje prowokacje.
W tym okresie rozpada się wielki plan Iranu, który został ujawniony 7 października. Chociaż wezwanie Mohammeda Defa do Iranu i Hezbollahu o przyłączenie się do ataku na Izrael pozostało bez odpowiedzi, Teheran robi wszystko, co w jego mocy, aby zapobiec utracie przez Hamas kontroli nad Strefą Gazy.
Hezbollah rozpoczął ograniczoną wojnę na północy, bojówki z Iraku zostały przeniesione do Syrii, a Jemen zakłóca globalną żeglugę. Izrael jednak systematycznie i wytrwale likwiduje potencjał militarny Hamasu. Szacuje się, że 17 z 24 batalionów skrzydła wojskowego zostało znacznie uszkodzonych, oprócz dziesiątek dowódców zamordowanych w Gazie i zniszczonej infrastruktury do produkcji rakiet.
Podczas gdy Izrael jest w czwartym miesiącu wojny, komentatorzy i byli oficerowie IDF wyrażają ubolewanie z powodu „bagna” w Strefie Gazy i nieosiągnięcia celów. Zdrowsze spojrzenie na rzeczywistość powinno skłonić nas do przyjrzenia się samym walkom – które nie ustały pomimo wszystkich zapowiedzi amerykańskich nacisków.
Hamas traci coraz więcej terenów, sił i infrastruktury terrorystycznej. I nawet jeśli metody walki w północnej części Strefy uległy zmianie, ma to na celu dostosowanie się do wojny partyzanckiej oddziałów, które wciąż pozostają w tym sektorze. W rzeczywistości, po tym jak Hamas został pokonany w większości obszarów Strefy, Hamas przekształcił Rafah, Deir al-Balah i podziemny labirynt Khan Yunis w swoje ostatnie twierdze.
Niemniej jednak musimy zaakceptować fakt, że Hamas podejmuje wysiłki w celu wzmocnienia swoich zdolności wojskowych. W tym sensie, Izrael mógłby dokonać przełomowego posunięcia, gdyby udało mu się zablokować szlak pieniężny wykorzystywany przez organizację terrorystyczną, który biegnie z Iranu do wyższych urzędników biura politycznego Hamasu mieszkających za granicą.
Odcięcie tego połączenia unieszkodliwi kluczową motywację dla rekrutów Hamasu, tak aby droga do upadku Hamasu nie wiodła tylko przez Strefę Gazy – ale także przez Iran, Katar i Liban.
Iran rozegrał sprawę po swojemu; Hamas płaci za to cenę
Kategorie: Uncategorized

