Uncategorized

QUO VADIS, MR NETANYAHU???

Napisala Zosia Braun

כך הפך האיש השישי הכי חכם בעולם לחותמת גומי של הדיפסטייט - קפטן אינטרנט

Hebrajskie wyrażenie „bchija le dorot” (בכייה לדורות) można przetłumaczyć na język polski jako:

  • „Płacz na pokolenia”
  • „Łzy na wieki”
  • „Tragedia na pokolenia”

W niedzielę, 19 stycznia 2025 roku, doszło do uwolnienia trzech izraelskich zakładniczek przetrzymywanych przez Hamas w Strefie Gazy. Były to: Emily Damari (28 lat), Romi Gonen (24 lata) oraz Doron Steinbrecher (31 lat). Kobiety spędziły w niewoli 471 dni. Ich uwolnienie nastąpiło w ramach porozumienia o zawieszeniu broni między Izraelem a Hamasem, które weszło w życie tego samego dnia o godzinie 11:15 czasu lokalnego.

Zgodnie z warunkami porozumienia, za każdą uwolnioną izraelską cywilną zakładniczkę Izrael zobowiązał się zwolnić 30 palestyńskich więźniów. W pierwszej fazie wymiany Izrael uwolnił 90 palestyńskich więźniów, co spotkało się z mieszanymi reakcjami w społeczeństwie izraelskim. Niektórzy obawiają się, że takie działania mogą prowadzić do powtórzenia błędów z przeszłości, podczas gdy inni postrzegają to jako znaczący krok w kierunku pokoju.

Jeśli chodzi o żydowskie prawo dotyczące wykupu więźniów (Pidyon Shvuyim), jest to jedna z najważniejszych micwot (przykazań) w judaizmie. Tradycja ta nakazuje społeczności żydowskiej podejmowanie wszelkich możliwych starań w celu uwolnienia współwyznawców z niewoli lub więzienia. Talmud podkreśla wagę tego przykazania, stawiając je ponad innymi aktami charytatywnymi. Jednakże istnieją również ograniczenia; na przykład, jeśli żądana cena za wykup jest zbyt wysoka i może zagrozić społeczności, rabini zalecają ostrożność, aby nie zachęcać potencjalnych porywaczy do dalszych uprowadzeń.

QOUTAION. SOURCE. 

PIDYON SZVUYIM 

Shulhan Arukh Yoreh Deah 252:4

We do not redeem captives for more than their worth for the good of the world, so that enemies do not sacrifice themselves to capture them. But a person may redeem him/herself for as much as s/he wishes. And likewise for a Torah scholar, or even for one who is not a great scholar, but is a sharp student who may become a great person, we redeem that person for a lot of money. (And whether his wife is considered as

someone else or not, see the Tur Even Ha-Ezer chapter 78

Porozumienia o wymianie zakładników, takie jak to zawarte między Izraelem a Hamasem, niosą za sobą istotne zagrożenia i ryzyka dla państwa Izrael. Oto główne obawy:

1. Wzmocnienie Hamasu i legitymizacja jego działań

  • Zwiększenie prestiżu Hamasu: Tego typu umowy mogą być postrzegane jako sukces przez Hamas, co wzmacnia jego pozycję zarówno wśród Palestyńczyków, jak i w świecie arabskim.
  • Promocja przemocy: Uprowadzenia zakładników i inne działania zbrojne mogą być uznawane za skuteczną strategię, co zwiększa ryzyko powtórzenia takich incydentów.

2. Zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego

  • Uwolnienie niebezpiecznych więźniów: Wielu palestyńskich więźniów wypuszczanych w ramach takich wymian to osoby zaangażowane w działalność terrorystyczną. Istnieje ryzyko, że powrócą do aktywności terrorystycznej i zagrożą bezpieczeństwu obywateli Izraela.
  • Nowe uprowadzenia: Tego rodzaju umowy mogą zachęcać inne grupy do uprowadzania Izraelczyków, wiedząc, że mogą liczyć na wymianę na dużą liczbę więźniów.

3. Osłabienie moralne społeczeństwa izraelskiego

  • Podział wewnętrzny: Społeczeństwo izraelskie może być podzielone w ocenie takich decyzji. Niektórzy widzą w nich moralny obowiązek ratowania życia, podczas gdy inni uważają je za przejaw słabości.
  • Zaufanie do rządu: Pojawiają się pytania o skuteczność i determinację władz w radzeniu sobie z terroryzmem.

4. Wpływ na międzynarodową reputację Izraela

  • Postrzeganie Izraela jako „ustępującego”: Może to być interpretowane jako oznaka słabości, szczególnie przez wrogie reżimy, co może wpłynąć na dalsze działania aktorów międzynarodowych wobec Izraela.

5. Koszt humanitarny i strategiczny

  • Wysokie koszty finansowe i polityczne: Takie umowy wiążą się z kosztami operacyjnymi, negocjacjami i potencjalnymi kompromisami politycznymi.
  • Długoterminowe zagrożenia: Zamiast przynosić trwały pokój, mogą jedynie odwlekać rozwiązanie konfliktu, prowadząc do eskalacji w przyszłości.

6.Alternatywne podejścia i rekomendacje

Aby zminimalizować te zagrożenia, Izrael może rozważyć:

  • Wzmocnienie wywiadu i operacji kontrterrorystycznych, aby zapobiegać uprowadzeniom.
  • Stosowanie zasady „brak negocjacji z terrorystami” w bardziej zdecydowany sposób, choć jest to bardzo trudne w praktyce.
  • Współpracę z międzynarodowymi partnerami w celu wypracowania mechanizmów zwalczania terroryzmu i ochrony ludności cywilnej.

Choć wymiana zakładników często przynosi ulgę rodzinom i społeczeństwu, długofalowe skutki takich działań mogą być poważne i trudne do przewidzenia.

Podpisanie takiej kontrowersyjnej umowy, jak ta między Izraelem a Hamasem, wynikało z kilku złożonych czynników. Choć decyzja budzi ogromne emocje, kluczowe przyczyny leżą w polityce wewnętrznej, międzynarodowej, a także w presji społecznej. Oto główne powody:

1. Presja społeczna i humanitarna

  • Życie zakładników jako najwyższa wartość: Judaizm kładzie nacisk na wartość życia ludzkiego, a izraelska doktryna wojskowa i polityczna historycznie stawiała ratowanie obywateli na pierwszym miejscu. Społeczeństwo izraelskie, szczególnie rodziny zakładników, wywierało presję na rząd, aby ratować uwięzionych, nawet za wysoką cenę.
  • Psychologiczne znaczenie powrotu zakładników: Widok uwolnionych zakładników daje poczucie ulgi i jedności narodowej, co było szczególnie istotne po długim okresie konfliktu.

2. Polityka wewnętrzna

  • Naciski na rząd Netanjahu: Premier Benjamin Netanjahu i jego rząd byli pod silnym naciskiem, zarówno wewnętrznym, jak i zewnętrznym, aby znaleźć rozwiązanie konfliktu. Niepowodzenie w tej kwestii mogłoby jeszcze bardziej osłabić jego pozycję polityczną.
  • Potrzeba szybkiego zakończenia konfliktu: Trwająca wojna w Gazie prowadziła do strat zarówno po stronie wojskowej, jak i cywilnej, co potęgowało presję na znalezienie porozumienia.

3. Względy międzynarodowe

  • Presja ze strony sojuszników: Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie mogły naciskać na Izrael, aby zgodził się na porozumienie. Kraje te były zainteresowane deeskalacją konfliktu, aby uniknąć jego rozprzestrzenienia na inne regiony.
  • Obawy przed izolacją międzynarodową: Długotrwały konflikt mógłby osłabić pozycję Izraela na arenie międzynarodowej, szczególnie w obliczu rosnącej krytyki ze strony organizacji międzynarodowych i mediów.

4. Kalkulacje strategiczne

  • Uniknięcie dalszych strat: Wojna z Hamasem jest kosztowna i obarczona wysokim ryzykiem zarówno dla wojska, jak i ludności cywilnej. Decyzja o wymianie mogła być postrzegana jako mniejsze zło w obliczu dalszych potencjalnych strat.
  • Chęć zakończenia konfliktu przed eskalacją: Izrael może obawiać się, że przedłużający się konflikt zaangażuje inne podmioty regionalne, takie jak Hezbollah czy Iran, co jeszcze bardziej skomplikuje sytuację.

5. Negocjacje i presja Hamasu

  • Brutalna taktyka Hamasu: Hamas wykorzystał zakładników jako kartę przetargową, wiedząc, że Izrael ma ograniczone pole manewru. Działania Hamasu były celowo zaprojektowane, aby zmusić Izrael do ustępstw.
  • Dążenie Hamasu do uzyskania przewagi: Uwolnienie więźniów i sukces propagandowy tej wymiany mogą pomóc Hamasowi w konsolidacji władzy w Strefie Gazy i wzmacnianiu jego pozycji wobec Fatahu oraz innych ugrupowań palestyńskich.

Podsumowanie

Podpisanie tej umowy było wynikiem trudnych kompromisów. Rząd izraelski musiał balansować między obowiązkiem ochrony obywateli, presją społeczną, a zagrożeniami strategicznymi. Chociaż wielu Izraelczyków postrzega tę decyzję jako porażkę lub dowód słabości, jej alternatywy — takie jak przedłużanie konfliktu czy ignorowanie losu zakładników — mogły być jeszcze bardziej kosztowne politycznie, moralnie i militarnie.

Hebrajskie wyrażenie „bchija le dorot” (בכייה לדורות) można przetłumaczyć na język polski jako:

  • „Płacz na pokolenia”
  • „Łzy na wieki”
  • „Tragedia na pokolenia”

To wyrażenie jest idiomem w języku hebrajskim i oznacza coś, co pozostawi trwały smutek, żal lub negatywne skutki dla przyszłych pokoleń. Często jest używane w kontekście decyzji, które mają długofalowe, katastrofalne konsekwencje.

Zosia Braun. Tel Aviv 20.1.2025

Kategorie: Uncategorized

9 odpowiedzi »

  1. @Rysiek

    ”Obawiam się, że niczego z tego co napisałem nie zrozumiałeś”

    Obawiam się, że nie jest jasne, do kogo bloger ”Rysiek” się zwraca. Jeśli rzeczony bloger także i w tym względzie jest niedoinformowany, to śpieszę powiadomić, iż zawsze można (zgodnie z t z w netykietą) na początku wypowiedzi umieścić ”małpę” (czyli znak @), a po małpie ksywkę osoby, do której się zwracamy.

    Jeśli się bloger ”Rysiek” zwraca do mnie, to nie zamierzam silić się na odpowiedź. Jak się ”Ryśkowi” zechce uzasadnić swoją bezlitosną krytykę, to się mogę do niej ustosunkować. Co do kwestii ”kto chciał oddać … połowę Jerozolimy” – to są akurat sprawdzalne fakty. Jak ktoś serio ”nie wie” kto i kiedy, to mu można pod oczęta podsunąć co nieco relacji prasowych z tamtych czasów.

  2. Obawiam się, że niczego z tego co napisałem nie zrozumiałeś.
    Może być, że to z mojej winy.

  3. @Rysiek

    ”nie wiadomo ani do czego ani jak dążymy”

    Do postawienia premiera przed sądem, za wszelką cenę, żeby mu dokopać?

    Do całkowitego rozbrojenia wojska (rozbrojono już obserwatorki na wysuniętych pozycjach, ale teraz pewnie trzeba iść za ciosem)?

    Do bezwarunkowej kapitulacji? ”One-state-solution?”

    No bo chyba nie wchodzi w rachubę, żeby dokopać nie premierowi, tylko specom od wsadzania osesków do piekarników? To przecież Zbrodnia Wojenna, Zbrodnia Przeciw Ludzkości, faszyzm, nazizm i jeszcze gorszy syjonizm.

  4. @Rysiek

    ” a kto tylko połowę Jerozolimy”

    ???

    Powalający stan niedoinformowania. Połowę Jerozolimy był gotów oddać Ehud Barak w ramach negocjacji pokojowych z Arafatem, z udziałem ówczesnego prezydenta USA Clintona. Arafat, któremu zaoferowano niemal całą Judeę i Samarię oraz połowę Jerozolimy, zerwał negocjacje i zamiast negocjacji nakazał rozpoczęcie t z w Drugiej Intifady. Trudno mu się dziwić, bo celem Arabów nigdy nie było utworzenie jakiegoś tam ”państwa palestyńskiego”, tylko likwidacja Izraela oraz fizyczna zagłada Żydów. O tych, przepraszam za wulgaryzm, _negocjacjach_ pisały wszystkie gazety, śledziły te wydarzenia wszystkie stacje telewizyjne. A skończyło się i tak, jak się skończyć musiało – bomby odpalane w autobusach, bomby odpalane w pizzeriach i kawiarniach, cały świat pogrążony w totalnym zachwycie, jak fajnie pourywane ręce, nogi i głowy fruwają w powietrzu.

    A bloger ”Rysiek” nawet o tym nie słyszał? Serio?

    ”W takiej sytuacji uratowanie każdego życia jest priorytetem ważniejszym niż cokolwiek innego. Oczywiście, że to ma swoją cenę i to wysoką.”

    To jest niewykonalne. Czemu niby Waleczni Bojownicy (tak będzie dobrze?) z Hamasu mieliby wypuścić z rąk wszystkich zakładników? Na głowy chyba nie poupadali? Działają racjonalnie – wypuszczą niewielką część, w ten sposób pogłębią wewnętrzne konflikty i tarcia w Izraelu, a pozostałych będą nadal trzymać w niewoli. No i nadal będą mordo.. sorki, dokonywać Walecznych, Bohaterskich Czynów (tak będzie dobrze?). Jak na razie to im się chyba per saldo cała zabawa bardzo opłaciła – przecież trąbią, jakie to zwycięstwo odnieśli. Czemu mieliby zrezygnować z takiej strategii, która doskonale działa?

    ”Może w końcu Pan Bóg się obudzi ?”

    W epoce pieców jakoś się nie obudził. Podobno Przedwieczny najchętniej pomaga takim, którzy choć trochę są skłonni pomóc samym sobie. Czemu miałby Przedwieczny pomagać dajmy na to takim jego pobożnym wyznawcom, co to za żadne skarby nie chcą służyć w wojsku i liczą na to, że inni będą ratować ich (CENZURA)ska?

  5. Paweł,
    Wydaje mi się, że wypłynąłeś na zbyt głębokie wody.
    Nie wiem kto chciał oddać połowę morza, kto połowę Izraela, a kto tylko połowę Jerozolimy. Nie wiem też kto chciałby założyć nasze osiedla tylko w Gazie a kto na całym Półwyspie Arabskim. I w razie czego, to też nie bardzo sobie wyobrażam kto małby tych osiedli bronić. Zresztą już raz to przerabialiśmy. Tyle, że to teraz nie ma znaczenia.
    Oczywiście, że nie wiem co Hamas zrobiłby gdybyśmy postawili ostrzejsze warunki. Prorokiem nie jestem, a zabawa w gdybanie dużo nie daje.
    Za to wiem co zrobiliśmy, a czego nie zrobiliśmy. Tyle, że to też jest bez znaczenia, bo żyjemy w bardzo konkretnej rzeczywistości, która jest jaka jest.
    Moim zdaniem nie osiągneliśmy głównych celów tej wojny: dużo zkładników dalej w niewoli, całkowitego zwycięstwa nad Hamasem nie odnieśliśmy i mnóstwo ludzi nie odczuwa bezpieczeństwa żyjąc w Izraelu.
    W takiej sytuacji uratowanie każdego życia jest priorytetem ważniejszym niż cokolwiek innego. Oczywiście, że to ma swoją cenę i to wysoką.
    I jeszcze coś. Ani trochę nie chciałbym być na miejscu naszego premiera. Ale z drugiej strony nie wiem czy bym tak bardzo protestował, gdyby ktoś wtasfaltował całą Gazę i zrobił tam parking albo lotnisko.
    Ponieważ ani na jedno ani na drugie się niezanosi to może jednak stanię jakiś cud? Przecież Izrael jest podobno krajem cudów ? Może w końcu Pan Bóg się obudzi ?
    Najgorsze, że my w zasadzie nie mamy żadnego konkretnego planu i nie wiadomo ani do czego ani jak dążymy. W każdym razie po ponad roku wojny tak to wygląda.

    Oby nam się

  6. @Pawel

    ”Poszedłby na znacznie korzystniejszą wymianę, szczególnie jeżeli I. poczekałby na zmianę prezydenta w Stanach. ”

    Ee tam.

    Szkopy kontynuowały Ostateczne Rozwiązanie praktycznie do samego końca. Szkopy odpaliły ostatnią rakietę V-2 na Londyn w marcu 45-go. A szkopy to jeszcze były bardzo racjonalne i pragmatyczne w porównaniu z Walczącą Plasteliną.

    Szahid to szahid to szahid. Może się schować w tunel, potem z tunelu wylezie. Ale na mur beton nie pójdzie na żadną ”wymianę”, chyba że chwilowo i taktycznie.

  7. Rysiek,
    Skąd masz pewność, że gdyby Izrael postawił znacznie ostrzejsze warunki Hamas wymordowałby zakładników. Hamas chciał nabrać oddech, odpocząć. Poszedłby na znacznie korzystniejszą wymianę, szczególnie jeżeli I. poczekałby na zmianę prezydenta w Stanach. Ustępliwość zachęca do zwiększenia żądań. Walerian555 ma rację. Część narodu jest psychicznie słaba, możliwe, że ma to źródło w ich zwichniętej ideologii. To ta warstwa, która gotowa była oddać raz kawał morza, raz terytorium, a to połowę Jerozolimy. Popierali też powstanie państwa palestyńskiego, co jest wyraźnie zakazane w obowiązującej jeszcze dziś rezolucji w Rapallo. Należy zwrócić uwagę, że żądania Hamasu były na początku znacznie większe.

  8. Powiada się, że …Chcesz być silnym to musisz być twardym. Wymiana 1 osoby za 30 nie służy Izraelowi. Oznacza słabość Izraela. Jeśli naród popiera taką wymianę to oznacza, że jest słabym narodem.

  9. Do Zosi
    Wszystko to brzmi bardzo logicznie, ale
    żadnej konkretnej alternatywy nie wskazuje.
    Czy uważasz, że wziąwszy pod uwagę złożoną naturę całego problemu, nie należy uwalniać naszych zakładników ?
    Czy powinniśmy ich poświęcić nie mając zbyt dużo pomysłow na uwolnienie ich inną drogą ?
    Nie jestem człowiekiem religijnym, ale wątpię, żeby religia to pochwalała.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.