Nissan Shtrauchler

Bart De Wever, Belgium’s next prime minister, known for his positive ties with the Jewish community | Photo: AFP
Od początku wojny Belgia była jednym z najbardziej wrogich krytyków Izraela w Europie. Teraz, po ośmiu miesiącach wyczerpujących negocjacji, nowy rząd ma zostać zaprzysiężony w tym tygodniu. Umowa koalicyjna oznacza znaczącą zmianę: nie będzie jednostronnego uznania państwa palestyńskiego, a Hezbollah zostanie uznany za organizację terrorystyczną.
Po prawie ośmiu miesiącach politycznego impasu i wyczerpujących negocjacji, Belgia jest wreszcie na skraju utworzenia nowego rządu. Nowa koalicja, złożona z pięciu partii, skłania się ku centroprawicy. Jeśli chodzi o Izrael, oznacza to prawdziwą transformację. Poprzedni rząd był jednym z najbardziej wrogo nastawionych do Izraela w Europie, ale nowa umowa koalicyjna skutecznie wyznacza neutralne stanowisko w sprawie Jerozolimy i konfliktu izraelsko-palestyńskiego.
W ramach umowy koalicyjnej, nowy premier Bart De Wever ma spotkać się z królem Belgii Filipem aby otrzymać formalną nominację. We wtorek De Wever przedstawi swój program parlamentowi, a w czwartek ustawodawcy zagłosują nad zatwierdzeniem nowego rządu. Obecne szacunki sugerują, że koalicja uzyska poparcie 81 ze 150 członków parlamentu.Koalicja składa się z trzech partii flamandzkich i dwóch partii walońskich, co odzwierciedla dwunarodową strukturę Belgii. Największą partią w nowym rządzie jest centroprawicowy Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA).

Jednym z kluczowych wyzwań stojących przed nowym rządem będzie kryzys gospodarczy. Umowa koalicyjna nakreśla plany ograniczenia wydatków publicznych, walki z inflacją i pobudzenia wzrostu gospodarczego. Główna reforma skupi się na świadczeniach socjalnych, w tym na zmniejszeniu zasiłków dla migrantów i osób ubiegających się o azyl. Rząd zamierza również zaostrzyć politykę imigracyjną i ustanowić surowsze kryteria pomocy finansowej. W kwestiach bezpieczeństwa rząd planuje zwiększyć fundusze na wojsko i policję w celu zwalczania rosnącej przestępczości.
Ciepłe więzi ze społecznością żydowską
Przyszły premier Bart De Wever, były burmistrz Antwerpii, znany jest z silnych więzi ze społecznością żydowską. Zmiana stanowiska Belgii wobec Izraela i społeczności żydowskiej została wyraźnie podkreślona w umowie koalicyjnej. Nowy rząd zobowiązał się, że Belgia nie uzna jednostronnie państwa palestyńskiego; każdy taki ruch będzie zgodny z polityką Unii Europejskiej i będzie wymagał szerokiego konsensusu europejskiego.
Innym ważnym posunięciem, które prawdopodobnie zostanie z zadowoleniem przyjęte w Jerozolimie, jest decyzja Belgii o zaklasyfikowaniu Hezbollahu jako organizacji terrorystycznej, zakazująca wszelkich powiązań z grupą, w tym z jej skrzydłem politycznym. Umowa koalicyjna potwierdza również zdecydowany sprzeciw Belgii wobec irańskiego programu nuklearnego.
W ostatnich latach Belgia stała się wylęgarnią ruchów propalestyńskich, z których niektóre otwarcie wspierały Hamas. Pod rządami poprzedniego rządu panowało poczucie, że Bruksela nie ma ani woli, ani zdolności do ograniczenia antyizraelskich podżegaczy w przestrzeni publicznej.

Teraz nowy rząd obiecał podjąć zdecydowane działania, w tym nałożyć sankcje na meczety i szkoły, które promują podżeganie do antysemityzmu. Ponadto Belgia planuje dołączyć do innych krajów europejskich i zakazać działalności organizacji „Samidoun”, której aktywiści podżegali przeciwko Izraelowi i prowadzili protesty zawierające przestępstwa z nienawiści zarówno przeciwko Izraelowi, jak i Żydom.
Nowy rząd będzie nadal wspierał rozwiązanie dwupaństwowe, ale zgodnie z umowami koalicyjnymi położy większy nacisk na kwestie związane z bezpieczeństwem Izraela. Jednocześnie umowa potwierdza sprzeciw Belgii wobec ekspansji osiedli w Judei i Samarii oraz poparcie dla europejskich środków przeciwko temu, co Belgia określa jako przemoc ze strony ekstremistycznych osadników.
Za kulisami pojawiającej się zmiany w Belgii stoi między innymi poseł Michael Freilich, przedstawiciel partii Nowy Sojusz Flamandzki. Freilich, który pełni funkcję specjalnego wysłannika Europejskiego Stowarzyszenia Żydów (EJA) ds. walki z antysemityzmem, był zaangażowany w negocjacje koalicyjne i z powodzeniem wysunął kwestię antysemityzmu na pierwszy plan.
„Jest to rząd, który prezentuje bardziej zrównoważone, a nawet pozytywne stanowisko wobec Izraela” – powiedział Freilich w wywiadzie dla Israel Hayom. „W przeciwieństwie do poprzedniego rządu, który promował sankcje wobec Izraela i uznał państwo palestyńskie, tym razem sytuacja jest inna”.
Według niego, zmiana jest widoczna w umowach koalicyjnych: „W przeszłości słowo 'antysemityzm’ w ogóle się w nich nie pojawiało. Dziś wspomina się o nim kilka razy, a nieobecność partii lewicowych pozwala na prawdziwą walkę z tym zjawiskiem”. Freilich wyraża ostrożny optymizm co do nowych możliwości: „Widzę realną szansę na poprawę stosunków z Izraelem i otwarcie nowego rozdziału”.
Belgia sygnalizuje dramatyczną zmianę w polityce Izraela
Nissan Shtrauchler
Kategorie: Uncategorized


MP:
Dziękuję, teraz zrozumiałem. Nigdy i nigdzie islamizacja podbitych narodów nie była tak łatwa jak w państwach obywatelskich Unii.
MEF
Niemcy mialy definicję etniczna . To zostalo zmienione na model obywatelski (citoyen) jak we Francji. Tyle że ci paszportowi nowi obywatele nie podzielają wartości wspólnoty. We Francji to widać bardzo wyraziście.
MP:
Możesz wyjaśnić?
MEF
W Niemczech innych krajach namnozylo się przez jakieś 30 lat tzw Niemców paszportowych – model citoyen. Ten eksperyment nie udaje się w Niemczech a nawet we Francji.
LS:
Mają równe prawa indywidualne, ale nie są równi jako naród albo wyznanie, bo Izrael jest państwem żydowskim, co znaczy że kultura i tożsamość państwa jest ustalona z góry. I tak Izrael jest zdefiniowany w ”Deklaracji Niepodległości” jako państwo żydowskie i demokratyczne. Ten dodatek ”demokratyczne” jest instrukcją jak to państwo żydowskie ma być zarządzane – przez przedstawicieli wybranych w powszechnym systemie wyborczym gdzie każdy obywatel ma prawo do jednego głosu, niezależnie od statusu społecznego.
Państwo może być rządzone metodą nie-demokratyczną, jak w Iranie, przez Najwyższą Radę Mędrców, która nie jest wybierana w procesie demokratycznym. Czyli Iran jest państwem muzułmańskim, bez dodatku ”demokratycznym”.
@Leon Schatz
”Dziwne, bo ponad 20 procent obywateli Izraela nie jest Zydami, i w teorii maja te same prawa co obywatele zydowscy.”
Tu się nie zgadzam. Czuję się zmuszony zaprotestować. Toż im, biedakom, nawet podkładania bomb w autobusach i kawiarniach się zabrania. Mało tego – nawet sobie z broni maszynowej do ”okupantów” postrzelać nie mogą. To chyba oczywiste, że ich Prawa Obywatelskie są w okrutny i bezlitosny sposób łamane?
@Leon Schatz
”To kiedy bedzie dobrze ?”
Dobrze będzie, jak przestaną interesować się akurat Izraelem i przyp… sorki, przyczepią się do kogoś innego. Mogą chyba narzucić ”rozwiązanie dwupaństwowe” na przykład Polsce? Mogą na przykład żądać, żeby ”Ziemie Odzyskane” wróciły do poprzedniego właściciela, a Wschodnia Małopolska w łapska banderasów. Jag ich serce boli ze względu na ”nielegalną okupację”, to mogą się zająć dajmy na to Karelią. Albo Wyspami Kurylskimi.
MEF
Dziwne, bo ponad 20 procent obywateli Izraela nie jest Zydami, i w teorii maja te same prawa co obywatele zydowscy.
LS:
Belgia nie jest pro izraelska. Z izraelskiego punktu widzenia nie zmieniła się antysyjonistyczna doktryna belgijska. Podobnie jak doktryna francuska i nawet niemiecka. Bo Niemcy też nie uznają Izraela jako państwa narodowego-wyznaniowego Żydów. Całkiem jak Niemcy nie uznają Niemiec jako państwa Niemców ,ale jako państwo obywateli. Niemcy kulturowi, niekoniecznie etniczni, nie mają do Niemiec więcej praw ani więcej kontroli niż Somalijczyk który właśnie dostał obywatelstwo niemieckie. Także praktykujący protestant nie ma do Niemiec więcej prawa niż tejże Somalijczyk wyznania mahometańskiego.
Żydzi izraelscy nie mogą sobie pozwolić na państwo obywatelskie i wątpię czy Żydzi Diaspory tego chcą.
Równościowe państwo obywatelskie jest bezbronne wobec inwazji kultur obcych, które stosują inne kryteria i inne reguły gry niż kultura gospodarzy, która ewentualnie zostaje wyeliminowana i zastąpiona kulturą zaborców.
Dziwna ”logika” : jak Belgia byla antyizraelska to zle , a jak sie zmienia na proizraelska to tez zle. To kiedy bedzie dobrze ?
@MEF
”tylko pod warunkiem że to państwo obywatelskie, zdefiniowane w konstytucji.”
Aż dziw bierze, że nikt podobnych warunków nie stawia dajmy na to Arabii Saudyjskiej. Albo Katarowi.
Jakoś nigdy nie słyszałem, żeby ktoś się czepiał Związku Radzieckiego w czasach ”psychuszek”. Mało kto kwestionował oczywisty fakt, że Łotwa, Litwa i Estonia to były republiki radzieckie.
Jakoś nikt się nie czepiał Stanów Zjednoczonych w czasach segregacji rasowej. A to czasy zupełnie niedawne, jeszcze w latach 60-tych było rzeczą oczywistą, że Murzynów nie wpuszczano do hoteli czy do restauracji.
A zatem – to nie chodzi o prawa obywatelskie ani o konstytucję. Chodzi wyłącznie o to, że jakaś garsteczka niedobitków uniknęła gazu i pieca. O to, że Siły Pokoju i Postępu nie mogą się z takim stanem rzeczy pogodzić.
Nie dajmy się zwariować.
MP:
Ta niby prawica uznaje prawo Izraela do istnienia co jest poprawą w porównaniu z poprzednim rządem który praktycznie Izraela nie uznawał. Ale wszystkie rządy na Zachodzie nie uznają nacjonalizmu żydowskiego i nawet jeśli łaskawie przyjmują prawo istnienia państwa Izrael, to tylko pod warunkiem że to państwo obywatelskie, zdefiniowane w konstytucji.
Czekamy na rzeczywistą zmianę stosunku Europy do Izraela. Bo na razie tego nie widać.
Chcą rozwiązanie dwupanstwowe,jest to mantra która jest nierealna.
Too little, too late .
Żadna koalicja nie poprawi losu Belgii. Nawet jeśli ta koalicja zdoła przekonać Belgów że warto walczyć o tzw ”wartości europejskie”, Islam ewentualnie przeważy, ideologicznie i demograficznie.
W przeszłości Islam podbił już państwa większe, liczniejsze i bogatsze.
A stosunek do Izraela? Za późno na trwałą zmianę, bo islamiści już wpływają na politykę, siłą wyborczą.