NIE JESTEM OFIARĄ SZOA

Po co w ogóle mówić o komorach gazowych, kiedy nie można tego używać do obrony najsłabszych? – pyta Włodek Goldkorn w rozmowie z Kingą Dunin.


Kinga Dunin: Ukazała się właśnie, najpierw we Włoszech, bo tam mieszkasz, a teraz w Polsce twoja książka Dziecko w śniegu. Wspomnieniowa, ale też próbująca zmierzyć się z tematem pamięci o Zagładzie. Pamięć istnieje w emocjach, obrazach, ale także w słowach i symbolach, w opowieściach. Mówienie o tych kwestiach: o Holocauście, o relacjach polsko-żydowskich, o Żydach, samo słowo Żyd w Polsce jest obciążone, związane z pewną niewygodą i niebezpieczeństwem, że powie się coś niewłaściwego. Uchwalając zmiany w ustawie o IPN, broniąc ich, np. podczas wystąpienia premiera w Niemczech – polskie władze co chwila wpadają na jakąś minę. Jak o tym mówić, żeby nikogo nie urazić? Wyobraź sobie, że jesteś doradcą premiera Morawieckiego i chcesz mu zasugerować, co powinien powiedzieć w Monachium.

Włodek Goldkorn: Nie mogę być doradcą Morawieckiego, jakakolwiek empatia w stosunku do obecnego polskiego rządu jest mi obca.

Ale przecież w swojej książce tak wiele mówisz o empatii, umiejętności postawienia się na miejscu innego.

Ależ ja go doskonale rozumiem, ale znajdujemy się w tej chwili po różnych stronach barykady. Nie jestem w stanie nic doradzić człowiekowi, który wychodzi z kompletnie błędnych założeń. On nie może powiedzieć nic sensownego o Szoa, bo żeby to powiedzieć, trzeba rozumieć, o czym się mówi.

Czego zatem nie rozumie Morawiecki?

On nie rozumie, że w istocie nie chodzi o stosunki polsko-żydowskie. Nie rozumie, że stało się coś takiego, co było kompletnym załamaniem się cywilizacji, załamaniem epistemologicznym, semantycznym – bo trudno o tym mówić. A w Polsce wciąż rozmawia się tylko o stosunkach polsko-żydowskich. Tymczasem to, o czym należałoby mówić, to antysemityzm, który wciąż jest w Polsce częsty. Istnieje też nie tyle antypolonizm, co uraz, jaki mają Żydzi wobec Polski.

Jest też kwestia bardzo delikatna: Żydom łatwiej rozmawiać o Niemcach niż o Polakach. I to z dwóch powodów. Jeden jest bardzo prosty: Niemcy od lat 60. otwarcie o tym rozmawiają – o Żydach, o Szoa. Nieważne czy dobrze, czy źle. Ja mam duże problemy z tym, jak to robią, ale to się dzieje. A drugi powód jest taki, że trudniej wybaczyć krzywdę, którą ci wyrządził sąsiad, niż tę, którą ci wyrządził obcy.

Od Zagłady minęło jednak wiele czasu. Jak sam mówisz: to nie jest mój ból, to nie jest moje cierpienie.

Tak, ból Szoa to nie jest mój ból i moje cierpienie. I to jest absolutnie zasadnicza sprawa. I to chyba odróżnia mnie od bardzo wielu ludzi, którzy uważają się za „drugie pokolenie”. Ja nigdy nie byłem w obozie, nigdy nie byłem w getcie, nie wiem, co to jest głód. I jeśli moje pokolenie mówi o sobie, że przeżyliśmy traumę Szoa, to jest to nieprawda. My mamy problemy, bo nasi rodzice przeżyli traumę. Jedni dlatego, że ich rodzice byli w obozach, ukrywali się, a tacy ludzie jak ja, bo ich rodzice mieli wyrzuty sumienia, że przeżyli w Związku Radzieckim, kiedy ich rodziny ginęły. W każdym razie nie jesteśmy aż tak wielkimi ofiarami historii, jak lubimy o sobie mówić.

To było bardzo uderzające w twojej książce.

Calosc TUTAJ

O ksiazce mozna tez przeczytac

TUTAJ

One Response to “NIE JESTEM OFIARĄ SZOA”

  1. valeryamiel 01/03/2018 at 11:27

    Prosty przykład niepotrzebnego problemu: jako dziecko, roslem w Swidnicy, ex-Schweidnitz, z której Rosjanie wywozili Niemcow a do której wwozili niedobitki Polaków z Wołynia i Żydów zbiegłych przed Hitlerem do Rosji. Nowa Polska. Otóż moimi sasaisdami był taki zlepek znikających Niemców i napływających różnych innych. Ci z Wołynia nie mieli ojców, Janek Mirowski z dołu opowiadał jak podglądał day mu ojca i ciocie Ukraińcy na wpół piłowali, a Judyta i Adam, Żydzi, brat i siostra, z jej synem Jakubem, w moim wieku, jak zdążyli uciec gdy im Polacy-chłopi-sąsiedzi na kresach wymordowali kilkanastu członków obu rodzin, grabiąc i przywłaszczając całe mienie. Wtedy, w latach późnych 40-tych, mogli o tym głośno wspominać. A dziś, gdyby żyli, co? Do kicia?

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: