Wiadomosci z Izraela dzien po dniu 7.2- 10.2


7 lutego 2020 r.


7 lutego 2020 r. ministerstwo zdrowia przyjęło nową definicję w odniesieniu do selekcji pacjentów i metod zapobiegawczych dotyczących bieżących badań przesiewowych pod kątem koronawirusa. Nowe wytyczne stanowią, że powinien zostać zbadany każdy, kto był w bliskim kontakcie z osobą chorą na koronawirusa oraz podróżni, którzy odwiedzili lub podróżowali przez Azję południowo-wschodnią (Chiny, Hongkong, Tajlandia, Japonia, Singapur, Korea Południowa lub Makau) lub doświadczyli długotrwałych objawów grypopodobnych – takich jak wyjątkowo wysoka gorączka, uporczywy kaszel, trudności w oddychaniu lub inne problemy oddechowe. Jeśli taki pacjent zamierza uzyskać pomoc medyczną w związku z podejrzeniem zakażenia koronawirusem, należy z wyprzedzeniem skontaktować się z kliniką lub szpitalem i poinformować w celu ustaleniu właściwej procedury przed wejściem pacjenta. Ponadto tacy pacjenci powinni zakrywać nos i usta szmatką lub maską chirurgiczną, a także unikać korzystania z transportu publicznego.

Globalny strateg w Wells Fargo, Gary Schlossberg powiedział: „Wraz z rozprzestrzenianiem się choroby koronawirusowej rośnie niepewność na rynkach, która wynika ze wzrostu ryzyka wybuchu pandemi. Ma to związek z globalizacją (np. duży wzrost podróży lotniczych w ciągu ostatnich 20 lat), starzejącą się populacją, nieznanymi wcześniej patogenami i coraz większą odpornością na antybiotyki. Ostatnio otrzymałem wiele telefonów, głównie od nowych klientów, którzy chcą wiedzieć, czy powinni wycofać swoje portfele inwestycyjne, ponieważ obawiają się, że rozprzestrzenienie się choroby spowoduje krach na giełdach.” Peter Goodman z The New York Times wskazał, że „epidemia wirusa SARS w 2002 r. spowodowała niewielkie szkody ekonomiczne i krótkotrwałe straty na giełdzie. Jednak teraz ​​mówimy o zupełnie innych Chinach niż 17 lat temu. W 2002 r., kiedy w Chinach pojawił się śmiertelny wirus znany jako SARS, fabryki tego kraju produkowały głównie tanie towary, takie jak koszulki i trampki dla klientów na całym świecie. Siedemnaście lat później kolejny śmiertelny wirus rozprzestrzenia się szybko w najbardziej zaludnionym kraju na świecie. Ale Chiny przekształciły się w główny element światowej gospodarki, dzięki czemu epidemia jest znacznie większym zagrożeniem dla biznesu. Międzynarodowe firmy, które polegają na chińskich fabrykach przy wytwarzaniu swoich produktów i polegają na chińskich konsumentach w zakresie sprzedaży, już ostrzegają przed kosztownymi problemami. Apple, Starbucks i Ikea tymczasowo zamknęły sklepy w Chinach. Centra handlowe są opustoszałe, co grozi sprzedaży wyrobów Adidas, odzieży Under Armour i hamburgerów McDonalda. Fabryki produkujące samochody dla General Motors i Toyota zmniejszają produkcję, ponieważ czekają na powrót pracowników z księżycowego święta Nowego Roku, który został przedłużony przez rząd, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Międzynarodowe linie lotnicze, w tym American, Delta, United, Lufthansa i British Airways, odwołały loty do Chin. Wpływ ten może znacznie zagrozić globalnemu wzrostowi gospodarczemu.”

W Genewie szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, ostrzegł przed światowym brakiem fartuchów, masek i innego sprzętu ochronnego.


Palestyńczycy kontynuowali wypuszczanie ze Strefy Gazy balony z podwieszonymi bombami zapalającymi. W kibucu Ruhama znaleziono balony z podwieszoną głowicą pocisku rakietowego RPG. Saperzy zneutralizowali zagrożenie.

 popołudniem Palestyńczycy wszczęli zamieszki przy murze bezpieczeństwa w pobliżu arabskiej miejscowości Qaffin na północy Samarii. W stronę izraelskich żołnierzy rzucano kamienie i bomby zapalające. W starciach zginął 19-letni Palestyńczyk. W miejscowości Azzun w zachodniej Samarii odbył się pogrzeb zabitego dzień wcześniej w Dżeninie palestyńskiego policjanta. Po pogrzebie wybuchły zamieszki, w których rannych zostało 2 izraelskich żołnierzy i około 31 Palestyńczyków.


izraelska policja zawróciła rano autobusy z Arabami z północnego Izraela, którzy przyjechali na piątkowe poranne modlitwy w meczecie Al-Aksa w Jerozolimie. Policjanci czekali przy wjeździe do Jerozolimy. Policja powiedziała, że ​​zrobiło to, aby zapobiec zakłócaniu porządku publicznego w rejonie meczetu Al-Aksa. Arabowie nie kryli swego oburzenia i mówili: „Policja nie ma prawa zabraniać nam przychodzić do meczetu. Karają ludzi bez powodu i to nie pierwszy raz.” Policjanci weszli nad ranem na Wzgórze Świątynne i monitorowali sytuację, dzięki czemu poranne modlitwy przebiegły spokojnie.


 władze wodne poinformowały, że w ciągu ostatniej doby poziom wody jeziora Kinneret wzrósł o 1,5 cm, osiągając poziom 210,15 metra p.p.m. Od początku pory deszczowej linia wodna jeziora wzrosła o 175 cm, jednak wciąż brakuje 1,35 metra do osiągnięcia pełnej pojemności.


Niezadowolone z propozycji pokojowej prezydenta Donalda Trumpa, palestyńskie przywództwo niemal od razu zaczęło podżegać do masowych protestów w Autonomii Palestyńskiej, licząc na to, że będzie to najbardziej wymowny dowód, że palestyński naród w całości odrzuca Ofertę Stulecia. Abbas i inne palestyńskie frakcje, w tym Hamas i Palestyński Islamski Dżihad, nazwały plan Trumpa „spiskiem mającym na celu zlikwidowanie palestyńskiej kwestii”. Dlatego wezwały do nasilenia działań „ludowego oporu” w proteście przeciwko amerykańskiemu planowi pokojowemu, a Hamas i Islamski Dżihad otwarcie wezwały do rozpoczęcia gwałtownych ataków na izraelskich żołnierzy i żydowskich osadników. Niewątpliwie ostra krytyka planu Trumpa przyczyniła się do ostatniej fali palestyńskiej przemocy. Abbas publicznie mówił, że plan Trumpa jest „wypowiedzeniem wojny”, „amerykańsko-syjonistyczną agresją” i „niebezpiecznym spiskiem” przeciwko Palestyńczykom, skłaniając swych ludzi do wyjścia na ulicę, aby zaprotestować przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi. Podczas tych demonstracji palono portrety Trumpa i Netanjahu, a także flagi USA i Izraela. Palestyńskie przywództwo miało przy tym nadzieję, że wywołają masową falę demonstracji w Judei i Samarii, przekazując w ten sposób wyraźny przekaz do międzynarodowej opinii publicznej, że polityka administracji Trumpa i rządu Netanjahu grozi pogrążeniem całego regionu Bliskiego Wschodu w przemocy i rozlewie krwi.

Niemniej palestyńska ulica pokazała, że nie jest zainteresowana wybuchem trzeciej Intifady ani poważnej konfrontacji z Izraelem. Ta stosunkowo przytłumiona reakcja ludności palestyńskiej rozczarowała przywódców w Ramallah. Jak dotąd Abbasowi nie udało się przekonać dziesiątek tysięcy Palestyńczyków, by wyszli na ulice w proteście przeciwko planowi Trumpa. Abbasowi udało się jednak wywołać kolejną falę ataków „samotnych wilków”.

Obecna sytuacja zaczyna przypominać Intifadę nożowników z 2015 roku, która wybuchła w odpowiedzi na decyzję izraelskiego rządu o wznowieniu wizyt Żydów na Wzgórzu Świątynnym/Haram al-Sharif. Abbas wtedy wypowiedział pamiętne słowa: „Każda kropla krwi przelanej w Jerozolimie jest czysta, każdy szahid [męczennik] osiągnie raj, a każda ranna osoba zostanie nagrodzona przez Boga. Nie pozwolimy Żydom brudnymi stopami splamić naszego Meczetu Al-Aksa.” Następnie Abbas obwinił izraelski rząd za umożliwienie żydowskim „ekstremistom, szturmu” na meczet Al-Aqsa. I teraz podobnie Abbas obarcza Izrael i administrację Trumpa pełną odpowiedzialnością za wybuch falę palestyńskiej przemocy.

Izraelski wywiad już od pewnego czasu ostrzegał, że niezadowoleni urzędnicy al-Fatah, a także Hamas i Islamski Dżihad, podejmą wielki wysiłek, aby zainicjować nową falę przemocy i anarchii na Zachodnim Brzegu. Mówi się, że dysydenci Fatah są niezadowoleni ze zbyt „łagodnej” reakcji Abbasa na plan Trumpa i niespełnienia jego powtarzających się obietnic, że wstrzyma koordynację bezpieczeństwa z Izraelem lub wycofa się z Porozumień z Oslo. Z drugiej strony Hamas i Islamski Dżihad mają nadzieję, że fala przemocy wywoła surowe represje ze strony izraelskich sił bezpieczeństwa, które ostatecznie podważą reżim Abbasa, doprowadzą do upadku Autonomii Palestyńskiej i zniszczą wszelkie szanse na przyszły proces pokojowy między Palestyńczykami i Izraelem. Wspierani przez swoich sponsorów w Iranie, starają się udowodnić palestyńskiej opinii publicznej, że tylko zbrojna walka umożliwi spełnienie palestyńskich aspiracji i praw.

Oczywiście, Siły Obronne Izraela są tego wszystkiego świadome i od momentu publikacji planu Trumpa (28 stycznia 2020 r.) były w podwyższonym pogotowiu w Judei i Samarii, gdzie rozmieszczono sześć dodatkowych batalionów piechoty, a do reagowania w kryzysowych sytuacjach każdej regionalnej brygadzie przyznano batalion bojowy. Działania te okazały się konieczne, gdyż w ciągu kilku ostatnich dni zginęły 4 osoby, a około setki zostało rannych, zarówno Palestyńczyków, jak i Izraelczyków. Ocena sytuacji bezpieczeństwa wskazuje jednak, że palestyńska ulica nie chce kolejnej Intifady. Nie oznacza to jednak, że wszyscy młodzi Palestyńczycy pozostaną biernie w domu. Obecna fala przemocy jest wynikiem nieskoordynowanych działań małych grup młodzieży, która wyładowuje swój gniew i frustrację rzucając kamieniami i koktajlami Mołotowa w izraelskich żołnierzy. Do takich zaburzeń doszło przy tym tylko w kilku nielicznych miejscach (Hebron, Ramallah, Betlejem). Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy w przemoc angażują się grupy terrorystyczne, do czego doszło tylko jeden raz w Dżeninie. Wszystkie pozostałe ataki (taranowanie samochodem, postrzelenia i ataki nożowników) były prawdopodobnie popełniane przez samotne wilki. Takie ataki samotnych wilków są znacznie trudniejsze do przewidzenia i pokonania niż ataki planowane przez zorganizowane grupy terrorystyczne. Jeśli nie masz zaplecza w postaci organizacji, nie masz fazy przygotowania do ataku i nie masz większej liczby współpracowników. Zmniejsza to możliwość pozyskania informacji wywiadowczych o przygotowywanym ataku. Pomimo to, zdecydowana większość ataków wciąż jest udaremniana przez siły bezpieczeństwa. Jednak liczba ataków jest niepokojąca. W ciągu tygodnia doszło do około 30 różnych incydentów. Źródła wywiadowcze twierdzą, że większość tych ataków była inspirowana przez Hamas ze Strefy Gazy, czego najcięższym przykładem było ostatnie starcie w Dżeninie.

Rzecznik armii Lev Ram powiedział: „Obawiamy się, że scenariuszem będą kolejne ataki terrorystyczne. Na dzień dzisiejszy nie widzieliśmy Palestyńczyków masowo przyłączających się do zamieszek ani wielkiej Intifady, ale musimy poczekać i zobaczyć.” Ostatnie ataki były dokonywane przez samotne wilki, a co więcej, starcia wciąż mają charakter społeczno-polityczny, a nie religijny – co wskazuje na możliwość ich szybkiego zakończenia w nadchodzących dniach – jeśli tylko palestyńskie przywództwo będzie sobie tego życzyć.

Obecnie Siły Obronne Izraela posiadają kilka sposobów, aby stłumić płomienie:
1. Szybko i precyzyjnie gromadzić dane wywiadowcze w mediach społecznościowych w celu śledzenia osób lub grup podżegających do przemocy i wykorzystywać te dane w celu udaremnienia wszelkich prób ataków terrorystycznych. W tym celu należy kontynuować współpracę z palestyńskimi siłami bezpieczeństwa.
2. Wzmocnić sił stacjonujące w Judei i Samarii, ze szczególnym naciskiem na punkty zapalne, takie jak bloki osiedli żydowskich. Oczywiście należy wziąć pod uwagę fakt, że każdy dodatkowy oddział będzie stanowić cel dla dalszych ataków samotnych wilków, dlatego działania w terenie należy prowadzić ściśle według procedur bezpieczeństwa.
3. Powstrzymać się od jakichkolwiek dalszych zakłóceń codziennego życia normalnych Palestyńczyków, aby nie sprowokować ich i uniemożliwić przyłączenie się kolejnych osób do obecnych starć. Punktem szczególnie narażonym na zapłon jest meczet Al-Aksa, w którym piątkowe modlitwy są regularnie wykorzystywane przez islamskich ekstremistów do próbowania doprowadzenia do eskalacji przemocy.

Terroryści ze Strefy Gazy milczą, ograniczając się do pojedynczego ostrzału rakietowego i wypuszczania baklonów z ładunkami wybuchowymi. Prawdopodobnie chcą oni uniknąć dalszych zniszczeń w tej nadmorskiej enklawie. Sprawę Strefy Gazy może w trudnym momencie wykorzystać sam Izrael, gdyż rozpoczęcie kolejnej tury walk odciągnie uwagę palestyńskiej publiki i może wyciszyć sytuację w Judei i Samarii. Z pewnością Hamas jest tego świadomy i w Strefie Gazy panuje umiarkowany spokój. Jednak sytuacja w Judei i Samarii może się szybko zmienić, a każdy piątek jest okazją dla ekstremistów. Sytuacja, w której Izrael stoi w obliczu przemocy na trzech odrębnych frontach, podczas gdy kraj jest uwikłany w trzeci cykl wyborczy w ciągu dwunastu miesięcy, jest najgorszym scenariuszem, i siły bezpieczeństwa z pewnością dołożą wszelkich starań, aby uniknąć takiej sytuacji.

Izrael musi działać bardzo ostrożnie, unikając zaangażowania w palestyńskie rozgrywki o władzę, szanując podejmowane decyzje, a jednocześnie nie akceptując rozwoju zagrożeń, które mogą mieć strategiczne implikacje. Na szerszym froncie Bliski Wschód będzie nadal charakteryzował się chroniczną niestabilnością, której towarzyszą wewnętrzne walki i napięcia. Izrael nie może ulec pokusie wtrącania się w wewnętrzne sprawy sąsiednich krajach, które są nękane wewnętrznymi sporami i walkami. Izraelowi najlepiej służy skupienie się na identyfikowaniu i neutralizowaniu zagrożeń. I trzeba czekać na rozstrzygnięcie kolejnych wyborów.


8 lutego 2020 r.


rzecznik palestyńskiego przewodniczącego Nabil Abu Rudeineh odpowiadając na słowa Benjamina Netanjahu powiedział, że „jedyna mapa, którą znamy, to mapa Palestyny ​​w granicach z 4 czerwca 1967 r. i jej stolicy Al-Quds, i nie będziemy uznawać innych map. Mapa państwa Palestyny jest także mapą, którą uznaje świat zgodnie z rezolucjami ONZ i jest jedyną, która może zagwarantować bezpieczeństwo, pokój i stabilność w regionie i na świecie. Wszystkie inne mapy oznaczają, że okupacja będzie trwała, dlatego nie można ich zaakceptować.”


8 lutego 2020 r. premier Benjamin Netanjahu przemawiając na konferencji Likudu w Maaleh Adumim w Judei, powiedział: „Bez naszej ojczyzny nie istniejemy – nie mamy przeszłości. To jest nasza tożsamość i nasza spuścizna, nasza przyszłość jest tutaj. Dlatego nasi wrogowie próbują nas wykorzenić z serca naszej ojczyzny. Nie odniosą sukcesu. Jesteśmy tutaj i zawsze tu będziemy – bez Judei i Samarii nasze istnienie jest zagrożone. Po wielkiej euforii wojny sześciodniowej w lewicy utkwiła niebezpieczna perspektywa, zgodnie z którą, zamiast walczyć o Judeę i Samarię, mieliśmy je porzucić. Lewica twierdziła, że jeśli oddamy te ziemie naszym wrogowie, w zamian oni wyświadczą nam przysługę i zawrą pokój z nami. Powiedzieli ‚ziemia za pokój’, a my otrzymaliśmy ‚terror za ziemię’ – wybuchające autobusy, wybuchające restauracje, wybuchające hotele. Fala słabości osiągnęła taką wielkość, że premier Ehud Olmert, był gotów oddać Palestyńczykom Zachodni Mur w Jerozolimie. Ten sam Olmert, przyjaciel i bliski doradca Benny’ego Gantza, planuje wkrótce udać się do Mahmouda Abbasa, aby mogli współpracować przeciwko planowi prezydenta Trumpa. A co na ten temat mówi Benny Gantz? Odpowiada, że on ‚może robić, co chce’. Czy tak mówi lider? Benny Gantz? To niewiarygodne. Tak nie zachowuje się lider. Mówię Benny’emu Gatnzowi: Odłącz się od Olmerta, potęp go, po co się plączesz? Powiedz mu to bardzo wyraźnie. Przywódca nie mówi w ten sposób, że bez Ahmada Tibi (przewodniczący Arabskiej Wspólnej Listy) nie możesz utworzyć rządu. Jeśli Żydzi przez lata to słyszeli, co powiedzą narody świata? Powiedzieli dokładnie to samo: Odsuńcie się od nich. Od pierwszego dnia życia publicznego odrzuciłem ten pomysł i w Organizacji Narodów Zjednoczonych walczyłem przeciwko niemu ze wszystkich sił. Walczyłem przeciwko Oslo, przesiedleniom i wycofaniom. Jednak żądania wobec Izraela dotyczące wycofania wciąż rosły i w jedenaście lat osiągnęły punk kulminacyjny, kiedy z podniesioną głową stałem przeciwko dwóm amerykańskim administracjom, które działały przeciwko nam, z niekończącym się poparciem lewicy i izraelskich mediów, które zawsze żądały wycofania się i kompromisu. Powiem wam coś, czego do tej pory nie mówiłem. Po pogrzebie prezydenta Szimona Peresa wysoki amerykański urzędnik przesłała mi wiadomość: ‚Jeśli ty też chcesz tak wspaniałego pogrzebu, musisz zacząć oddawać’. Powiedziałem mu: ‚Nie martwię się o mój pogrzeb, martwię się o zapobieganie pogrzebowi mojego kraju’. Udało mi się stawić czoła ogromnej presji, gdyż mam zdolność mówienia przed dziesiątkami milionów osób amerykańskiej opinii publicznej. Przez dziesiątki lat mówiłem do nich w ich języku, a oni uwierzyli mi i wy również wierzcie we mnie. Dlatego mogę mieć wpływ na dobro naszego kraju. Najsilniejszy wpływ w Stanach Zjednoczonych ma opinia publiczna, a każdy, kto nie może wpłynąć na opinię publiczną, ulegnie presji. Trzy lata temu otrzymaliśmy złotą okazję do zmiany ścieżki historii: został wybrany prezydent Trump – mój osobisty przyjaciel od wielu lat i największy przyjaciel Izraela, jakiego Izrael kiedykolwiek miał w Białym Domu. Widziałem to jako okazję do przejścia od defensywy do ofensywy, i skorzystania z historycznej okazji. Nasi rywale nie rozumieli tego. Gdy Trump chciał odwiedzić Izrael, trzech członków partii Gantza podpisało apel, wzywając do bojkotu przyjazdu Trumpa. Wysocy doradcy Benny Gantza, Ronen Tzur i Joel Benenson, porównali prezydenta Trumpa – najlepszego prezydenta w historii Izraela – porównali go do Hitlera. Wzywam Gantza do ich natychmiastowego zwolnienia. Tego wieczoru. Oni nie mogą służyć jako twoi doradcy, nie mogą dalej mówić w twoim imieniu. Czy oni nadal ci doradzają? Kiedy otaczają cię ludzie, którzy mówią ci, że nie możesz spotkać się z prezydentem Trumpem, ludzie, którzy nazywają go Hitlerem i sprzeciwiają się umowie stulecia, rozumiesz, że tutaj jest oszustwo. My pracujemy w odwrotny sposób: przez trzy lata ściśle współpracowaliśmy z prezydentem Trumpem i jego administracją. Rozmawiałem z nim o wycofaniu się z porozumienia z Iranem, o Jerozolimie, o Wzgórzach Golan, o Judei i Samarii, i ku mojej radości jego polityka rzeczywiście zmieniła się dzięki jego odwadze. Najpierw wycofał się z porozumienia z Iranem, potem uznał Jerozolimę, przeniósł ambasadę, uznał naszą suwerenność na Wzgórzach Golan i niedawno zgodził się zastosować prawo izraelskie do Judei i Samarii. Ostatnio osiągnęliśmy punkt kulminacyjny: układ stulecia. Obejmuje on historyczną rewolucję. Do tej pory wszystkie dyplomatyczne plany wymagały od Izraela zgody na ustępstwa. Nazywali to gestem. Ale Palestyńczycy nie byli zobowiązani do dawania czegokolwiek. Teraz stało się dokładnie odwrotnie: Izrael otrzymuje prawdziwe rzeczy, a Palestyńczycy są zobowiązani do spełnienia listy żądań. Niezależnie od tego, czy spełnią te wymagania, Izrael otrzyma poparcie Stanów Zjednoczonych w celu zastosowania izraelskiego prawa w Dolinie Jordanu i na Morzu Martwym oraz we wszystkich żydowskich społecznościach w Judei i Samarii – wszystkich bez wyjątku. Jesteśmy w trakcie tworzenia mapy obszaru, który zgodnie z planem Trumpa będzie częścią państwa Izrael. To dużo ziemi. Zrobimy to, a prezydent Trump zgodzi się na to. Całkowicie mu ufam, i ufam sobie całkowicie. Ale nie ufam Benny’emu Gantzowi. Gdyby to zależało od Gantza – nie byłoby to możliwe. Dzięki Gantzowi stracimy stulecie, a nie tylko umowę stulecia. On chce wdrożyć umowę stulecia przy wsparciu międzynarodowym. Czy ONZ zgodzi się? Czy Unia Europejska? Czy Jair Lapid, który chce wydalić 80-90 tys. osadników? Na to nie możemy się zgodzić.” Minister obrony Naftali Bennett wezwał premiera do niezwłocznego wniesienia kwestii suwerenności w Judei i Samarii do głosowania w rządzie. „Nigdy nie będzie lepszej chwili na zastosowanie suwerenności w naszym kraju. Wzywam premiera Netanjahu do złożenia wniosku o suwerenność w Judei i Samarii pod natychmiastowe głosowanie w rządzie. Premierze, stoimy przy tobie! Bez suwerenności będziemy mieli palestyńskie państwo terroru z Jerozolimą jako stolicą.”

 palestyńscy terroryści wystrzelili wieczorem ze Strefy Gazy rakietę, która spadła w otwartym terenie nie powodując żadnych strat. W odpowiedzi izraelskie czołgi ostrzelały dwa przygraniczne posterunki obserwacyjne Hamasu w północnej części Strefy Gazy.


 

9 lutego 2020 r.


palestyńscy terroryści wystrzelili wieczorem ze Strefy Gazy rakietę, która spadła w otwartym terenie na Negewie nie powodując żadnych strat. W odpowiedzi izraelskie siły powietrzne zbombardowały w nocy cele terrorystyczne w rejonie Khan Younis w południowej części Strefy Gazy. Wśród zaatakowanych celów był kompleks szkoleniowy i infrastruktura wojskowa należąca do Hamasu.

·


służby meteorologiczne ostrzegły przed zimnym frontem pogodowym nasuwającym się z Turcji, który przynosi zimne powietrze z Rosji. W mieście Safed na północy temperatura będzie wynosić od 4 stopni po południu do – 2 wieczorem. W Hajfie i Tel Awiwie w nocy ma być temperatura 5 stopni.


Siły Obronne Izraela rozpoczęły regularną produkcję kołowego transportera opancerzonego Eitan. Jest to 8-kołowa wersja opancerzonego pojazdu bojowego opartego na technologii czołgu Merkava i transportera opancerzonego Namer. Jest w stanie przewieźć 13 żołnierzy i ma zastąpić wysłużone transportery M113. Każdy transporter wymaga około miliona części, które będą produkowane jednocześnie w ponad 60 zakładach w Izraelu i Stanach Zjednoczonych.


 ministerstwo obrony poinformowało o zakończeniu oczyszczania terenu byłego lotniska Sde Dov w Tel Awiwie. Lotnisko zostało zamknięte w lipcu 2019 r. po 81 latach działalności. Rozciągało się na 750 akrach i służył jako lotnisko cywilne oraz wojskowe. Wyburzono hangary lotnicze i ogrodzenie obwodowych, oraz usunięto drogi asfaltowe i betonowe oraz pas startowy. Wieża kontrolna lotniska została ogłoszona budynkiem zabytkowym i pozostanie miejscem publicznym w przyszłej dzielnicy mieszkalnej, która zostanie wybudowana na tym terenie.


10 lutego 2020 r.


ministerstwo zdrowia ostrzegło przed słuchaniem fikcyjnych informacji dotyczących koronawirusa, które są publikowane w sieciach społecznościowych. Oficjalne ogłoszenia i informacje można znaleźć tylko w autoryzowanych źródłach ministerstwa. Minister zdrowia Jaakov Litzman powiedział: „Instrukcje ministerstwa zdrowia dotyczące zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa są w jasny sposób oficjalnie rozpowszechniane w Internecie. Należy uważać na fałszywe informacje, które nie są dokumentowane i powodują niepotrzebne zamieszanie w społeczeństwie.”


10 lutego 2020 r. władze wodne poinformowały, że w ciągu ostatniej doby poziom wody jeziora Kinneret wzrósł o 4 cm i obecnie wynosi 210,04 metra p.p.m., zaledwie 124 cm od górnej czerwonej linii. Jeśli Kinneret przekroczy górną czerwoną linię, władze wodne otworzą tamę powodziową jeziora, uwalniając przepływ wody do rzeki Jordan, która zasila Morze Martwe. Tama nie była otwierana od 1992 r. Dzisiaj w nocy na górze Hermon temperatura spadła do -10 stopni C, a pokrywa śnieżna ma 1 metr grubości. Lekkie lokalne opady śniegu wystąpiły na Wzgórzach Golan i w Judei.


do Strefy Gazy przyjechała delegacja oficerów egipskiego wywiadu, którzy poprosili przywództwo Hamasu o zaangażowanie się w utrzymanie zawieszenia broni i uniknięcie eskalacji. Izrael przekazał Hamasowi wiadomość przez Egipt, że jeśli nie zostanie zachowany spokój na granicy, Izrael przy wsparciu Stanów Zjednoczonych zaatakuje Hamas. Delegacja poinformowała również, że Egipt nie pochwala dalszych kontaktów Hamasu z Iranem i nalega, aby w przypadku eskalacji


Palestyńczycy wypuścili ze Strefy Gazy balony z podwieszonymi bombami zapalającymi, które znaleziono w moszawie Givolim i na obrzeżach Be’er Szewy. Policyjni saperzy zneutralizowali zagrożenie.


Efraim

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: