Uncategorized

Exodus rosyjskich Żydów. „Nikt nie powinien odkładać decyzji o emigracji”


28.07.2022, Synagoga Choralna w Moskwie w dzień w którym sąd rosyjski wszczął postępowanie mające doprowadzić do zamknięcia rosyjskiego oddziału Agencji Żydowskiej.
28.07.2022, Synagoga Choralna w Moskwie w dzień w którym sąd rosyjski wszczął postępowanie mające doprowadzić do zamknięcia rosyjskiego oddziału Agencji Żydowskiej. (KIRILL KUDRYAVTSEV / AFP / EAST NEWS)

Izrael przeżywa obecnie największą falę rosyjskiej imigracji od czasu upadku Związku Radzieckiego. Fakt, że to głównie wykształceni Żydzi opuszczają kraj, zaczyna mocno niepokoić Kreml.

W przeszłości często myślała o emigracji, ale dotąd zawsze odrzucała ten pomysł. W końcu Moskwa była jej domem, a dwoje z trójki jej dzieci nadal uczęszczało do szkoły. Ale kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, dla Katii Gershenzon było jasne: „Musimy stąd wyjechać”.

W pierwszych dniach po inwazji 24 lutego krążyło wiele plotek – wspomina 46-letnia tłumaczka języka angielskiego i francuskiego. – Że będzie powszechna mobilizacja, że zamkną granice. Jej syn miał właśnie skończyć 18 lat i – mimo że nie ogłoszono powszechnej mobilizacji – groził mu pobór do wojska, na wojnę, przeciwko której demonstrowali.

„Wpadłam w panikę, że go zabiorą i już nigdy go nie zobaczę” – mówi Gershenzon. Wsadziła więc syna do najbliższego samolotu za granicę. Reszta rodziny wyjechała sześć tygodni później. Do Izraela, jedynego kraju Zachodu, do którego w tym czasie były jeszcze bezpośrednie loty. I który przyjął żydowską rodzinę bez większego biurokratycznego wysiłku.

Izrael przeżywa obecnie największą falę rosyjskiej imigracji od czasu upadku Związku Radzieckiego.

Władze kraju oficjalnie podają, że od początku wojny przyjęto ponad 21 tys. żydowskich imigrantów z Rosji. To ponad dwa razy więcej niż w całym ubiegłym roku. A to są dalece niepełne statystyki.

Władze izraelskie szacują, że dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy Rosjan wjechało do kraju na wizach turystycznych, aby przeczekać tu wojnę lub ubiegać się o pozwolenie na pobyt już na miejscu. Ponadto doliczyć trzeba około 30 tys. osób, które już przed wojną otrzymały paszporty izraelskie, a teraz przyspieszyły przenosiny – nawet jeśli wcześniej drugi paszport miał być jedynie ułatwieniem w podróżach.

Dodatkowo co najmniej 35 tys. osób, które nadal przebywają w Rosji, już złożyło wnioski o tzw. aliję, żydowską imigrację do Izraela. Zgodnie z miejscowym prawem każdy, kto ma przynajmniej jednego żydowskiego dziadka, ma prawo do izraelskiego obywatelstwa. Wymóg ten spełnia około 600 tys. Rosjan.

Nowa żelazna kurtyna

„Rosyjscy Żydzi uciekają wielką falą” – potwierdza Pinchas Goldschmidt, który przez trzy dekady był naczelnym rabinem Moskwy, a sam niedawno wyjechał do Izraela, ponieważ w kraju naciskano na niego, by publicznie wsparł rosyjską inwazję na Ukrainę.

Goldschmidt wymienia powody: sytuacja ekonomiczna pogarszająca się w wyniku sankcji, rosnący antysemityzm i obawa, że Rosja w pełni przekształci się w izolowaną międzynarodowo, brutalną dyktaturę.

„Ludzie boją się, że żelazna kurtyna znów opadnie, odcinając ich od świata” – mówi rabin.

Najwyraźniej ten strach nie jest bezpodstawny: w ostatnich miesiącach w Rosji aresztowano wielu pracowników naukowych, w tym znaczną liczbę Żydów – relacjonuje Goldschmidt. Moskwa chce też rozwiązać moskiewską filię Agencji Żydowskiej, organizację prywatną, ale ściśle związaną z izraelskim rządem, która pomaga Żydom na całym świecie emigrować do Izraela.

Rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości złożyło już wniosek o wydanie zakazu działalności, a w ubiegły piątek w moskiewskim sądzie odbyła się rozprawa w tej sprawie. Nic jeszcze nie zostało postanowione, ale obserwatorzy są pesymistami. Za tym postępowaniem stoją bowiem wyraźnie polityczne przesłanki.

Moskwa uznała Agencję Żydowską za „agenta zagranicy”, co jest procedurą stosowaną przez Rosję w celu pozbycia się niewygodnych przeciwników reżimu, a ostatnio coraz częściej zakazuje działalności organizacji międzynarodowych, w tym m.in. Deutsche Welle. Formalnie mówi się, że Agencja naruszyła przepisy o ochronie danych osobowych, zbierając informacje o obywatelach Rosji i przekazując je do Izraela.

Materiał promocyjny partnera

W Izraelu podejrzewa się jednak inny motyw zakazu: tzw. drenaż mózgów, czyli emigrację dobrze wykształconych ludzi. Najwyraźniej nowa fala emigracji zaalarmowała rosyjskie władze. Agencja Żydowska jest oskarżana o szkodzenie rosyjskiej gospodarce i nauce, ponieważ pomaga wykwalifikowanym kadrom przenosić się do Izraela. Historia się powtarza: już w czasach Związku Radzieckiego emigracja żydowska była mocno ograniczana, także z powodu obaw o drenaż wykwalifikowanych kadr.

Faktycznie w większości przypadków wyjeżdżający to osoby o ponadprzeciętnym wykształceniu, jak Katia Gershenzon, która sama pochodzi z rodziny akademickiej i której syn, obecnie 18-letni, szykował się do studiów za granicą. Jako jedyna odważyła się zdradzić nam swoje prawdziwe nazwisko. Kilku innych nowych emigrantów, z którymi rozmawialiśmy, obawia się, że ich wypowiedzi mogą zaszkodzić przyjaciołom i członkom rodziny, którzy nadal przebywają w Rosji. Ich nazwiska zostały zatem zmienione.

Izraelska branża high-tech napędzana emigracją z Rosji

„Drenaż mózgów jest ogromny” – mówi Konstantin Smirnow, który studiował w Londynie i pracował w Moskwie jako nauczyciel angielskiego i asystent różnych fundacji. „Każda znana mi osoba, która pracowała w IT, już wyjechała z Rosji” – dodaje 24-latek.

To, że wyjeżdżają głównie wykształceni Rosjanie, ma oczywiście związek z tym, że mają oni odpowiednie możliwości finansowe i mówią po angielsku, co w Rosji nie jest powszechne – mówi Smirnow. On sam długo się wahał. Czuł się odpowiedzialny, chciał robić coś przeciwko wojnie. Mimo dużego zagrożenia aresztowaniem chodził na demonstracje. „Ale wtedy zdałem sobie sprawę, że nikt nie słucha głosów protestu. Bardzo wielu Rosjan po prostu opowiada się za tą wojną”.

Izrael, jak mówi, niekoniecznie był jego wymarzonym miejscem do życia, ale to jednak kraj, w którym jest duże wsparcie dla imigrantów o żydowskich korzeniach. Agencja Żydowska płaci na przykład za bilety lotnicze do Izraela, które są obecnie bardzo drogie. Na miejscu przybyszom zapewnia się pierwsze tymczasowe zakwaterowanie, wsparcie finansowe, kursy językowe.

Nie tylko z powodów politycznych Rosjanie opuszczają swój kraj. Także dlatego, że wiele zagranicznych firm zamknęło swoje interesy w Rosji. „Nie miałam wyboru, musiałam odejść, jeśli chciałam zachować pracę” – mówi Julia Swietłowa. Pracuje w dziale komunikacji międzynarodowej firmy z branży high-tech, a ponieważ miała już izraelski paszport, udało jej się zaczepić w biurze tej korporacji w Tel Awiwie.

Około miliona Żydów, którzy wyemigrowali do Izraela po upadku Związku Radzieckiego w latach 90., przyczyniło się do boomu w sektorze high-tech. I właśnie ten sektor korzysta obecnie z nowej fali imigracji. Np. Konstantin Smirnow chce próbować kariery w dziedzinie edukacji cyfrowej.

Jerozolima potrzebuje Moskwy w Syrii

Jest jednak jeszcze jeden powód, dla którego Rosja chce teraz sparaliżować działalność Agencji Żydowskiej. Wniosek został złożony tuż po tym, gdy Jair Lapid został premierem Izraela.

W przeciwieństwie do swoich poprzedników Lapid znacznie bardziej krytycznie odniósł się do rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Wniosek sądowy w sprawie Agencji w Moskwie ma być odczytany w Jerozolimie jako strzał ostrzegawczy.

Dopóki postępowanie trwa, Moskwa ma dodatkowe narzędzie nacisku na Izrael. Rząd w Jerozolimie i tak chodzi po cienkiej linii, gdyż ze względów bezpieczeństwa jest uzależniony od dobrej woli Moskwy.

Rosja kontroluje przestrzeń powietrzną nad sąsiednią Syrią, gdzie Izrael regularnie przeprowadza ataki na pozycje irańskie zagrażające jego granicom. Dlatego Jerozolima udziela Ukrainie jedynie pomocy humanitarnej i w przeciwieństwie do swoich zachodnich sojuszników nie dostarcza jej broni.

Gdyby Moskwa rzeczywiście zamknęła Agencję Żydowską w Rosji, byłoby to „poważne wydarzenie, które będzie miało konsekwencje” dla stosunków rosyjsko-izraelskich – ostrzegł Lapid. Wysłał do Moskwy delegację wysokich rangą dyplomatów, którzy mieli podjąć się mediacji – ale nie przyniosło to rezultatów.

W Izraelu nie ma zbyt wielkiej nadziei, że uda się zatrzymać zakaz działania Agencji. Natan Sharansky, który w Związku Radzieckim spędził dziewięć lat w więzieniu jako dysydent, a później kierował Agencją Żydowską w Jerozolimie, wezwał na Facebooku wszystkich Żydów w Rosji do jak najszybszego przyjazdu do Izraela. „Nie powinni odkładać swoich planów na później” – przestrzegł.

Christine Kensche Die Welt

Exodus rosyjskich Żydów. „Nikt nie powinien odkładać decyzji o emigracji”

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.