Ludwika Wujec, działaczka opozycji demokratycznej w PRL, wdowa po Henryku Wujcu, zmarła w wieku 83 lat. O śmierci działaczki poinformował jej syn Paweł Wujec. „Przez ostatnie lata Mama bardzo tęskniła za Tatą. Mam cichą nadzieję, że teraz znów są razem” – przekazał w mediach społecznościowych.

Nie żyje Ludwika Wujec/Tomasz Jastrzebowski//Reporter
„ Odeszła moja Mama, Ludwika Wujec. Miała 83 lata. Nikt bliski nie mówił do niej 'Ludwika’. Mama, Babcia, 'Baba’, Stryjenka. Ludka, Ludwisia, Ludeczka. Dziękujemy wszystkim przyjaciołom i znajomym, którzy tak chętnie – i nieraz tłumnie – odwiedzali Mamę w ostatnich latach. Mama uwielbiała te spotkania, żyła dla nich, sprawiały jej mnóstwo radości. Kochała życie i ludzi” – przekazał Paweł Wujec na Facebooku.
Syn zmarłej podziękował zespołom hospicjum onkologicznego św. Krzysztofa, hospicjum domowego i lekarzom Narodowego Instytutu Onkologii. Zapewnił też, że do do ostatnich dni „Mama była samodzielna”.
„23 kwietnia uczestniczyła w uroczystości nadania sali sejmowej w nowym budynku na Wiejskiej, imienia Henryka Wujca. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy mieli w tym swój udział – było to dla nas bardzo ważne” – przekazał syn działaczki.
„Z rzeczy zwyczajnych, ale takich które zawsze zapamiętamy – jeszcze półtora tygodnia temu, wychodząc z Mamą od lekarza, cieszyliśmy się słońcem, wiosennym wiaterkiem i śpiewaliśmy wspólnie 'kwiaty we włosach potargał wiatr…’ – napisał Paweł Wujec.
O szczegółach pogrzebu rodzina poinformuje później. „Potrzebujemy chwili ciszy” – przekazał syn działaczki.
Ludwika Wujec nie żyje. „Odważna kobieta Solidarności”
Ludwikę Wujec żegnają politycy.
„Odważna kobieta Solidarności. Żona Henryka. Walczyła o demokrację i wolność słowa i to osiągnęła. Zawsze mogłem liczyć na Twoją życzliwość. W tym roku rocznicę 4 czerwca będziemy świętować bez Ciebie. Bardzo smutny dzień” – przekazał poseł KO Michał Szczerba.
Poseł Paweł Kowal pożegnał zmarłą pisząc o niej „Kochana Ludka”. „Wspaniała i mądra osoba, wielka postać historii Polski” – dodał.
Ludwika Wujec nie żyje. Kim była „odważna kobieta Solidarności”?
Ludwika Wujec urodziła się 2 kwietnia 1941 we Lwowie. Jej rodzice, oboje byli pochodzenia żydowskiego i zajmowali się krawiectwem. Pierwsze lata swojego życia Ludwika spędziła razem z matką w ZSRR, w okolicach Stalingradu i na Uralu. Jej ojciec walczył wówczas w 2 Armii WP, zginął w bitwie pod Dreznem w 1945 roku.
Wraz z matką wróciła do Polski w 1946 r. Skończyła liceum im. Juliusza Słowackiego w Warszawie oraz studia na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii na Uniwersytecie Łódzkim. Należała do Zrzeszenia Studentów Polskich.
Na przełomie lat 60. i 70. należała do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz pracowała jako nauczycielka fizyki i matematyki. W 1970 roku wzięła ślub z Henrykiem Wujcem, polskim fizykiem, politykiem i działaczem społecznym.
W 1980 przystąpiła do „Solidarności”, a w następnym roku podjęła pracę w Agencji Prasowej „Solidarność”. Była internowana w stanie wojennym.
Pod koniec lat 80. była m.in. asystentką Tadeusza Mazowieckiego w czasie obrad Okrągłego Stołu i zastępczynią dyrektora Biura Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Od 1995 do 2002 roku pełniła funkcję sekretarza i członkini zarządu gminy Warszawa-Centrum. W 1998 roku została radną powiatu warszawskiego. Przeszła na emeryturę w 2002 r.
Nie żyje Ludwika Wujec. Miała 83 lata
Kategorie: Uncategorized


Kiedy, i po tym, jak wyjezdzalismy nalezal do PZPR . Byla ” dzialaczka ” Solidarosci” , z jej brodatym vice-hersztem, tym ktory oswiadczyl ku zachwycie pelnej sali ” Znamy dobrze Zydow, tych odwiecznych wrogow Narodu Polskiego”.
Niech jej ziemia bedzie lekka, ale po co wspominac ja tutaj na blogu ?
Zmówcie Kadysz za Ludkę!
Poznałem Ją w internecie, kiedyś odwiedziłem w Warszawie.
Z naszej korespondencji blisko 20 lat temu:
L: Kupilam wlasnie bardzo sympatyczny zbiorek limerykow. A tu trzy z niego:
Jest panna w miescie Breda, co mowi, ze ma, ale nie da,
ze wie, ile warta, wiec jesli przyparta zostanie do muru – to sprzeda.
Pewien zakonnik we Frankfurcie czystosci slub zlamal na furcie, swintuszac cala noc z furtianem,
ktorego zgluszyl ciut nad ranem, po czym utopil w Menu nurcie.
Pewien mlody mieszkaniec Genui wrecz wylacznie oddawal sie rui.
Gdy mial dosc juz nierobstwa, podjal sie i porubstwa – posrod pinii, cyprysow i tui.
Ludka