Ciekawostka historyczna

Nadeslala Maria Ciesielska

maria ciesielska

 

Wirtualne Muzeum Medycyny

13 sierpnia 1944 w ruinach getta rozstrzelano kolejnych więźniów Pawiaka – 80 mężczyzn i 18 kobiet w tym matki z sześcio- i dziesięciodniowymi noworodkami. Początkowo oszczędzono kobiety pracujące w kuchni.
Ze wspomnień Marii Janiszewskiej, urzędniczki ze Szpitala Praskiego, więzionej od maja 1944 roku:
„W dniu 13 sierpnia 44 r. po wydaniu, kiedy wszystkie byłyśmy zajęte sprzątaniem, wpadł nagle do kuchni st. wachmajster Frühwirth w bojowym rynsztunku i rycząc dzikim głosem „raus-raus”! wypędził nas z kuchni. Wszystkie biegiem wyskoczyłyśmy na podwórze i popędzane przez niego, dobiegłyśmy do męskiego więzienia. Przy wejściu stał już komendant więzienia Obersturmführer Berg von Trieps oraz wachmajster Krüger, którzy „zaprosili” nas do celi tzw. „żydowskiej” (10) w suterenie. Po chwili wpuszczona została do tejże celi dr Ossowska i Stasia Wójcikówna. Było nas razem 9. Zamknięto nas .Ktoś zaproponował aby się pomodlić. Zmówiłyśmy „Kto się w opiekę” i „Pod Twoją obronę”. Czekamy. Patrzę na dr Ossowską pytającym wzrokiem, a ona odpowiada:
-Proszę się trzymać dzielnie, chyba pani się orientuje, że to koniec.
W pewnej chwili usłyszałyśmy miarowe kroki. Jedna z obecnych podskoczyła do małego zakratowanego okna na górze i dojrzała, że szli nasi „chłopcy” z męskiego oraz nasze kobiety, powiązani po 2 osoby. Wiadomo – „rozwałka”. Mijają długie chwile, które wydają się być wiecznością.
Po trzech godzinach, o godz. 17, otworzono celę – w drzwiach ukazuje się uśmiechnięty Krüger i każe szybko wychodzić. A więc teraz na nas kolej – dlaczego nie razem? Po wyjściu na podwórze Krüger krzyczy: – Schnell! Schnell zu Arbeit!
Nie wierząc jeszcze temu, na pół przytomne, biegłyśmy przez dziedziniec z powrotem do kuchni, gdzie w milczeniu i strasznym nastroju zabrałyśmy się do roboty.(…)
Około 17 sierpnia 44r. przed południem przyszedł do kuchni ów wachmajster i z wielka radością zakomunikował nam, iż dzisiejszej nocy losy nasze rozstrzygnęły się pomyślnie. I tym razem takiej wiadomości nie mogłyśmy dać wiary, ale wachmajster dał mi słowo honoru, ze wymógł na Berg von Triepsie [komendancie więzienia, właść. Bergh-Trips] zgodę na darowanie nam życia, z tym jednak, że będziemy użyte jako siły robocze w pasie przyfrontowym.”

https://www.facebook.com/wirtualnemuzeummedycyny?fref=nf

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: