JESTEM MILIARDOWYM „ANTYSEMITĄ

Dlaczego ktokolwiek bierze badania ADL dotyczące światowego antysemityzmu poważnie

 Na ostatnie „ustalenia” ADL (The Anti-Defamation League), z których wynika, że ćwierć populacji świata jest antysemicka, znaczna część żydowskiej prasy rzuciła się jak kot na kocimiętkę. Jakby potwierdzając to, co niektórzy (czytaj – konserwatywni) Żydzi powtarzają nam od dawna, „dane” ADL rysują ponury obraz uprzedzeń świata wobec nas. „Niepokojący” jak podkreślił szef ADL Abraham Foxman.

 

Jay Michaelson, po prawej, poddał się testowi ADL na antysemityzm. I zgadliście: nawet taki rabin jak on został przez to głęboko wadliwe badanie zaliczony do ludzi nienawidzących Żydów.

Jednak każdy, kto dostaje listy wzywające do złożenia datku (i zakładam, to my wszyscy), powinien natychmiast być podejrzliwy. Bo oto w ostatnim tygodniu grupa ochroniarzy środowiska przekonywała mnie, że kryzys środowiska narasta, grupa proizraelska – że antyizraelski kryzys narasta, a grupa protybetańska, że antytybetańskie posunięcia narastają. To jest to, czym zajmują się takie organizacje „nonprofit”: udowadniają, dlaczego są istotne.

Mimo to z jakichś powodów ta ostatnia kampania została przyjęta jako fakt przez teoretyków, tweetujących i polityków na świecie.

Jeśli ta lektura wydaje się zbyt cyniczna, spójrzmy na samo badanie. Jak podkreślił kilka dni temu Noah Feldman – czarna owca pewnego rodzaju niepoprawnego Żyda oraz (przyznaję!) – mój przyjaciel – „karty” tej ankiety są „znaczone”. Zadano w niej niejasne pytania – bez kontekstu. Użyto w niej przestarzałej metodologii badań, które mogłyby raczej prowokować, a nie zaledwie mierzyć, nastroje antysemickie. A co najgorsze, Feldman zauważył, że ankieta zadawała powtarzające się pytania, a następnie oceniła odpowiadających na podstawie tego, na ile pytań odpowiedzieli twierdząco. Jeśli więc uważasz, że Żydzi mają zbyt wiele władzy w „świecie biznesu” oraz na „rynkach finansowych”, to dwa trafienia, a nie jedno.

Badania nie zadawały także pytań o inne uprzedzenia. Wielu ludzi jest ksenofobami. Nie lubią ani Żydów, ani muzułmanów, a także czarnych i gejów. Można wymieniać dalej – zwyczajnie ich nie lubią. Jednak badania ADL kategoryzują takich ludzi po prostu jako antysemitów.

Feldman mądrze sprzeciwia się, gdy analizuje konkretne pytania zadane przez ADL, stwierdzając, że są „problematyczne” i „całkiem niejasne”. Jednak ja nie jestem tak mądry. Odpowiadam od razu na pytania ankiety.

1. „Czy Żydzi są bardziej lojalni wobec Izraela niż wobec krajów, w których żyją?” Cóż – niektórzy Żydzi zdecydowanie są. Co najmniej jest dziwne (czy też nie jest?), że wiele synagog ma dwie flagi: izraelską i amerykańską w swoich sanktuariach, że Żydzi na całym świecie maszerują w proizraelskich paradach, oraz że tak wielu Żydów daje tak wiele pieniędzy proizraelskim organizacjom. Myślę więc, że to stwierdzenie jest „prawdopodobnie prawdziwe”.

2. „Czy Żydzi mają za dużo wpływów w świecie biznesu?” Cóż… co oznacza „za dużo? Z pewnością mamy nieproporcjonalny wpływ, w stosunku do naszej populacji. Czy używamy go do nikczemnych celów, wziętych z kart Protokołów Mędrców Syjonu? Nie, ale nie tego dotyczy pytanie. Jako czysto statystyczna kwestia, Żydzi mają „za dużo” wpływów w świecie biznesu w proporcji do naszej liczby. To dwa.

3. „Czy Żydzi mają za duże wpływy na międzynarodowych finansowych rynkach?” Jak zwrócił uwagę Feldman, to jest powtórzenie. Jakkolwiek tutaj, myślę, odpowiedź brzmi „nie” – a pytanie zbliża się bardziej do „żydowskiego bankiera” – stereotypu antysemickiego. W porządku – dobrze. Cieszę się, że nie jestem stuprocentowym antysemitą.

4. „Żydzi wciąż mówią za dużo o tym, co wydarzyło się z nimi w czasie Holocaustu„. W mojej opinii,  stwierdzenie „prawdopodobnie prawdziwe”. Pełno wspomnień z czasu Holocaustu. Wielu z nas wciąż ma na sobie blizny Zagłady. Możesz nam wybaczyć, że mówimy za wiele o tym, ale przyznaj, że to robimy.

5. „Żydów nie obchodzi, co stanie się z innymi – dbają tylko o swoich„. Błędne, ale pewnie po prostu z powodu tego, jak zostało sformułowane. Każda grupa przejmuje się bardziej „swoimi”. Oto dlaczego odruchowa „plemienność” – jak ta widziana w odpowiedziach na ankietę ADL – jest tak problematyczna. Tak czy inaczej: 3 do 2 (jeżeli liczycie).

6. „Żydzi mają zbyt wiele kontroli nad sprawami globalnymi„. Znowu „zbyt wiele”. Zbyt wiele dla dobra na świecie? Czy za dużo w stosunku do naszej populacji? Tu jest jak rzut monetą – i ja odpowiem „nie”, ale tylko o włos.

7. A co na temat „za dużo kontroli nad rządem Stanów Zjednoczonych”? Tutaj moja odpowiedź musi być „tak”, proporcjonalnie rzecz biorąc. Ile rezolucji ONZ muszą Stany Zjednoczone zawetować, nim stanie się to oczywiste? 4-3.

8. „Czy Żydzi myślą, że są lepsi od innych?” Dewarim 14:2. Czy muszę mówić więcej?

9. Czy Żydzi mają „za dużo kontroli” nad „globalnymi mediami”? Proporcjonalnie – tak. 6-3. Zauważcie, że według ADL jestem od teraz antysemitą.

10. „Czy Żydzi są odpowiedzialni za większość światowych wojen?” Nie.

11. Czy „ludzie nienawidzą Żydów z powodu sposobów, w jakie Żydzi się zachowują?” Nie jestem nawet pewien, co to pytanie oznacza. Rozumiem w czym rzecz: rzecz w tym, że jeśli myślisz, iż Żydzi zasługują na nienawiść z powodu, w jaki się zachowujemy, to jesteś antysemicki. W co powinieneś wierzyć, to to, że Żydzi są nienawidzeni z powodu tego, jacy są, lub kim oni są, czy jakoś tak. Oczywiście, to wygodny punkt widzenia, ponieważ wtedy w każdym przypadku, gdy Żydzi zachowują się źle (jak na przykład osadnicy, którzy podpalili palestyński sad w ostatnim tygodniu na Lag B’Omer), nie może być to prawdopodobnym rzeczywistym powodem, że ktokolwiek nienawidzi Żydów.

Nie mam więc zamiaru odpowiadać na pytanie numer 11, ponieważ uważam to pytanie samo w sobie za obraźliwe. Niektóre żydowskie zachowania są nienawistne i odmawiam dania im zgody.

No to macie: mój wynik 6-4-1. Jestem rabinem, wieloletnim żydowskim edukatorem – i antysemitą według tej ankiety.

Teraz, przyznaję, jeżeli „za dużo” byłoby bardziej jasno zdefiniowane, zdałbym. Ale wtedy – gdyby ta ankieta, to badanie nie było w tak wyzywający sposób wysiłkiem, aby wzmocnić ważność misji ADL – mógłbym podejść do niego bardziej serio.

ADL jest wspaniałą organizacją na wiele sposobów i wykonuje ważną pracę na świecie. Jest także potężną instytucją charytatywną ze starzejącą się bazą darczyńców i idącym na emeryturę dyrektorem. Nie próbuję tu atakować ADL; próbuję zaatakować wygrażających palcem opiniodawców, którzy wzięli te rezultaty zbyt dosłownie.

Wydoroślejmy wszyscy trochę. Restauracje, politycy, salony zajmujące się pielęgnacją paznokci i organizacje charytatywne – wszystkie one głoszą ważność swojej działalności. To się nazywa „kreowanie zapotrzebowania”. I tak jak nie powinniście wierzyć najnowszym schorzeniom nagłaśnianym przez firmy farmaceutyczne, tak i dokumenty jak ten powinny być przyjmowane z przymrużeniem oka. Szczególnie, gdy reakcją, jaką wywołują, jest strach, oburzenie lub coś jeszcze gorszego.

http://www.fzp.net.pl/opinie/jestem-miliardowym-antysemita

Jay Michaelson

Maj 2014.

Tłum.: PJ

http://forward.com/articles/198475/i-am–billionth-anti-semite/

Przyslal Pawej Jedrzejewski

pawel Jedrzejewski

One Response to “JESTEM MILIARDOWYM „ANTYSEMITĄ”

  1. Witek Bekker 04/07/2015 at 07:05

    To jest bzdura . Antysemitism wzrasta w wielukrajach. Nasz Prezydent jest czolowym antysemita w USA.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: