paul Landowski

Figurę Chrystusa w Rio – artystycznie zaprojektował i wyrzeźbił Paul Landowski

Podczas transmisji z Olimpiady w Rio niemal codziennie oglądaliśmy wielką figurę Chrystusa. Może warto przypomnieć, że jest to jedno z dzieł zapomnianego w ojczyźnie rzeźbiarza Paula Landowskiego.

 

Urodził się w 1875, w rodzinie Polaka szukającego schronienia w Paryżu po upadku powstania styczniowego. Jako urodzony w Paryżu, z matki będącej paryżanką, jest w literaturze (np. w opiniotwórczej Encyclopedia Britannica) nazywany rzeźbiarzem francuskim. Francuzi o nim pamiętają jak o swoim. Nie wstyd się do niego przyznać, ponieważ był swojego czasu rzeczywiście uważany za jednego z najlepszych artystów na świecie. Dzisiaj działa w paryskim regionie Boulogne-Billancourt, dotowane przez państwo muzeum jego twórczości „Musee -Jardin Paul Landowski”, w którego kolekcji jest ok. 100 rzeźb. Jest tam też nowoczesne centrum kulturalne jego imienia. O jego polskich korzeniach rzadko się w Paryżu wspomina, nieraz może ktoś się zastanowi, czy nie był on aby Rosjaninem, ponieważ nazwiska słowiańskie nieraz są uznawane za rosyjskie. Tymczasem jego ojciec był wielkim polskim patriotą.

Landowski był wszechstronnie wykształconym artystą. W młodości studiował literaturę klasyczną w językach oryginału, następnie fascynowała go anatomia i robił wiele szkiców rysunkowych na uczelni medycznej. Historia sportu zna go z profesjonalnego, jak na tamte czasy, uprawiania boksu. Ta sportowa fascynacja była u źródła dynamiki jego rzeźb, wspaniale ukazujących walczące postacie.

Jako rzeźbiarz był ceniony tak zwanych „salonach sztuki”, międzynarodowych wystawach o kapryśnym jury, które wyznaczały jakość w sztuce, w ramach nurtu nazywanego dziś akademizmem. W 1900 roku, mają tylko 25 lat, za rzeźbę Dawida uzyskał nagrodę „Prix de Rome”. Jako młodzieniec był już na szczycie uznania. Potem jego sława jeszcze urosła, tak, że oszczędne miasto Paryż, kupowało za dużą cenę jego rzeźby wprost z wystaw. (por. życiorys http://www.paul-landowski.com/en/?page_id=36 ) Landowski był też dydaktykiem sztuki, miał wielu uczniów, a swojego autorytetu nie utracił pomimo zmian mody w rzeźbie pomnikowej. W 1933 roku został mianowany dyrektorem Académie de France w Rzymie, a następnie w 1937 roku, dyrektorem Ecole des Beaux-Arts.

Twórczość

O jakich dziełach tego artysty wspomina się najczęściej? Za najlepszy uważany jest „pomnik św. Genowefy”, patronki Paryża, stojący na Pont de la Tournelle, oraz cykl rzeźb na „pomniku Reformacji” w Genewie, oraz oczywiście „Chrystus” w Rio. Autor ten miał wyjątkowe szczęście, że nie tylko rzeźbił (rzeźbiło wówczas wielu), ale jego projekty były realizowane i to w monumentalnym rozmiarze. Jego pomniki można do dzisiaj oglądać w: USA, Brazylii, Szwajcarii, Hiszpanii, Maroko, Algierii, Tajwanie. Jak widać, jego twórczość jest różnorodna, nie wszystko dzisiaj nas powala na kolana, pamiętajmy jednak że trzeba na to patrzeć przez pryzmat epoki. Wówczas rzeczywiście się to podobało.

Cristo Redentor

„Chrystus Zbawiciel” to jedna z najsłynniejszych rzeźb świata. Stanęła w 1931 roku. Kto jest jej twórcą? Zawsze funkcjonowały przy niej dwa nazwiska. Po pierwsze, brazylijskiego architekta, profesora politechniki w Rio de Janeiro (Heitor da Silva Costa (1873–1947), specjalisty od wielkich przedsięwzięć. Jego sława jest słuszna, ponieważ wtaszczyć tyle materiałów budowlanych na taką górę, było by nie lada techniczną sztuką także i dzisiaj. Wielkiej zmyślności i przewidywania wymagało też zrobienie szkieletu wewnątrz rzeźby i technika jej wykonania. Natomiast artystycznie zaprojektował i wyrzeźbił, właśnie Polak Paul Landowski.

Dzieło zaliczane do współczesnych siedmiu cudów świata.

Jeżeli wierzyć Wikipedii cała rodzina Landowskich zajmowała się różnego rodzaju twórczością : „Pierwszą żoną Paula Landowskiego była Geneviève Nénot (1888-1911), ich dziećmi byli Nadine Landowski (1908-1943), malarka, oraz Jean Max Landowski (1911-1943). Owdowiawszy poślubił Amélie Cruppi, ich dziećmi byli kompozytor Marcel Landowski (1915-1999) oraz pianistka i malarka Françoise Landowski-Caillet (1917-2007).”

To jeszcze dorzucę, że Paul Landowski odpowiedział pozytywnie na propozycje współpracy w celu „budowania nowej Europy” pana Goebbelsa i udał się w podróż po Niemczech w 1941. Pojechał tam na zaproszenie Otto Abetza, który organizował we Francji kradzież dziel sztuki kolekcjonerom żydowskim… No, ale to detal, kto by sobie tym głowę zawracał.

Rodzina o takim samym nazwisku (był czas, że przyznawali się do koligacji), w schedzie po dr Żabińskim, zawiadywała długo warszawskim ZOO (od 1951 do 1972 r.). Młodsze pokolenie tych Landowskich, ale już pod innym nazwiskiem, kontynuowali tradycję rodzinną w zawodzie lekarzy weterynarii, a pod koniec lat 60-tych. wylądowało w Duisburgu – miasto na prawach powiatu położone w zachodniej części Niemiec, w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia, w rejencji Düsseldorf, gdzie prowadzili renomowaną klinikę dla zwierząt.  Dziś mocno leciwi kończą pobyt na tym łez padole. Zaś najmłodsze pokolenie osiadło w Nowym Jorku – USA i zajmuje się sztuką. Też tradycja rodzinna.

Przyslal Adam Mer

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: