Muzyka zydowska cz 8 ( Lublin )

Czy do Lublina przyjeżdżały też gwiazdy muzyki popularnej?

 

Częstymi gośćmi w Lublinie byli Bencjon Witler, Josele Kołodnyj, Lola Folman, Szymon Dżigan, Izrael Szumacher i inni artyści specjalizujący się w występach, będących połączeniem koncertów i przedstawień teatralnych. Imprezy tego rodzaju były w okresie międzywojennym rozrywką bardzo popularną.

 

 

Datowanie fotografii Stefana Kiełszni…

 

W 1934 roku nasze miasto odwiedziła wileńska artystka Julia Flaum, która wystąpiła z przedstawieniem pt. Ślub w więzieniu. Ślady tego wydarzenia odnaleźć można na łamach żydowskiej prasy oraz fotografiach Stefana Kiełszni. Co ciekawe, poniższy wycinek prasowy, a także zdjęcie uznanego fotografa potwierdzają teorię, że przynajmniej część jego zdjęć została wykonana na przełomie października i listopada 1934 roku, a nie – jak do tej pory uważano – pod koniec lat 30. XX wieku.

 

Anons prasowy występu Julii Flaum
Anons prasowy występu Julii Flaum, źródło: Lubliner Tugblat, R. 17, nr 251, 1 listopada 1934, (ze zbiorów Biblioteki Narodowej, www.polona.pl); tekst: Teatr żydowski „Palace”, ostatnie przedstawienia trupy „Wikt” z udziałem słynnej artystki z Wileńskiego Teatru Ludowego – Julii Flaum wraz z jej uwielbianym ansamblem. Dziś, w czwartek o godzinie 9 wieczorem – w niskich cenach od 35 gr do 1,50 zł – Ślub w więzieniu, obraz z życia w 3 aktach ze śpiewem autorstwa [nieczytelne – przyp.]. Jutro, w piątek odbędzie się wielka premiera sztuki Wdzięczność dzieci teatru Kamińskich. Tłum. Piotr Nazaruk

 

 

Czy można było w Lublinie pójść na koncert muzyki hebrajskiej?

W naszym mieście zdarzały się występy tego rodzaju. Prawdopodobnie największym był koncert Brachy Zefiry, który odbył się 3 grudnia 1929 roku w kinie Corso. Zefira nie była Żydówką aszkenazyjską, ale orientalną. Urodziła się w Jerozolimie w rodzinie imigrantów z Sany w Jemenie. W Lublinie u jej boku wystąpił jej mąż, pianista Nachum Nardi, zaś Zefira śpiewała nie tylko po hebrajsku, ale także w języku tureckim i ladino.

 

Bracha Zafira
Bracha Zefira (Lubliner Tugblat, R. 12, nr 277, 29 listopada 1929 (ze zbiorów Biblioteki Narodowej, www.polona.pl)

 

Sala kinowa Corso. Dziś, we wtorek 3 grudnia o 9.15 wieczorem tylko jeden koncert ognistej i oryginalnej jemeńskiej wykonawczyni egzotycznych pieśni po hebrajsku, turecku i w języku ladino [w oryg. szpaniolisz, tj. język spaniolski, inna nazwa j. ladino – przyp.] – wystąpi Bracha Zefira z udziałem znanego palestyńskiego pianisty Nachuma Nardiego. Oryginalne, efektowne kostiumy. Przy fortepianie pan Nardi. Występy Brachy Zefiry cieszyły się wszędzie ogromnym powodzeniem. Cała żydowska prasa jest podekscytowana. W gazetach ukazują się na jej cześć peany. Publiczność jest dosłownie zelektryzowana. Bilety można kupować dziś cały dzień w kasie Corso.

A czy Żydzi chodzili na koncerty polskiej muzyki?

Tak, przykładowo w kwietniu 1935 roku Lublin odwiedziła z kolejnym swoim występem Hanka OrdonównaKabaret z udziałem tej znanej artystki w kino-teatrze Apollo był szeroko reklamowany na łamach żydowskiej prasy. Anonse występu Ordonówny są ciekawym przykładem przenikania się języków jidysz i polskiego – zamieszczone na nich tytuły piosenek zapisano po polsku, ale hebrajskim alfabetem w wariancie języka jidysz, np: ריטם סערצאַ (Rytm serca), דאַרוי מי נאָץ (Daruj mi noc) itd.

 

występ Hanki Ordonówny
Afisz reklamujący występ Hanki Ordonówny, źródło: Lubliner Tugblat, R. 18, nr 88, 12 kwietnia 1935; tekst: Bilety już do nabycia w kasie w cenach: balkon 100 zł [chodzi być może o 10 zł, prawdopodobnie błąd drukarski – przyp.], cały parter 2 i 3 zł. Po wielkim sukcesie za granicą i w kraju do Lublina przybywa Hanka Ordonówna wraz z Igo Symem wystąpi w sali kina Apollo w wielkim festiwalu piosenek z nowego repertuaru. Przy fortepianie Barański. W programie: Każdy szuka szczęściaRytm sercaTak mi wesołoDaruj mi noc i jeszcze więcej piosenek. Tuwim, Gulczyński, Tyszkiewicz, Ordonówna. Kompozytorzy: Chopin, Boruński, Świętochowski. Dziś, w piątek 12 kwietnia, jutro, w sobotę 13 kwietnia punktualnie o 9.15 wieczorem. Tłum. Piotr Nazaruk

 

Hanka Ordonówna i Igo Sym

 

W 1935 roku Hanka Ordonówna wystąpiła w Lublinie ze swoim stałym partnerem scenicznym Igo Symem, polsko-austriacko-niemieckim aktorem, piosenkarzem i… jednym z najsłynniejszych polskich kolaborantów i volksdeutschów z czasów II wojny światowej. Zaledwie kilka lat po lubelskim występie Sym pomógł władzom niemieckim zorganizować zasadzkę, w wyniku której aresztowano jego sceniczną koleżankę. Przed wybuchem wojny Ordonówna bardzo często bywała w naszym mieście. Według ustaleń Tomasza Pietrasiewicza za silnymi związkami Ordonówny z Lublinem mógł stać skrzętnie skrywany przez nią fakt. Z autobiografii Józefa Łobodowskiego Dzieje Józefa Zakrzewskiego wynika, że Ordonówna urodziła się w Lublinie… w ubogiej rodzinie żydowskiej, mieszkającej za Bramą Grodzką.

 

Pan może wiesz, kto to była Hanka Ordonówna? To była biedna żydowska dziewczyna zza Grodzkiej Bramy, córka gałganiarza. Nawet nie za bardzo ładna. Tu ją pamiętają, jak jeszcze na bosaka latała po Podzamczu.

Józef Łobodowski, Dzieje Józefa Zakrzewskiego. Czerwona wiosna, Londyn 1965, s. 163.

 

Jakiego rodzaju dansingi organizowano w Lublinie?

Zabawy tego typu organizowały praktycznie wszystkie żydowskie organizacje z Lublina. Niektóre z tych imprez miały charakter typowo rozrywkowy, celem innych było zbieranie funduszy na różne cele, uczczenie ważnych dat związanych z działaniem poszczególnych towarzystw lub dat dotyczących ogólnego życia żydowskiego. Zabawy taneczne organizowano także z okazji święta PurimPaschy i Nowego Roku.

 

 

Gdzie w Lublinie można było kupić instrumenty albo płyty z muzyką?

W naszym mieście działało kilka takich sklepów, niektóre z nich prowadzone były przez Żydów i umieszczały swoje reklamy na łamach żydowskiej prasy. Instrumenty, patefony i płyty można było nabyć przykładowo u Zefsztejna przy Żelaznej 1, Frejdenhejma przy Krakowskim Przedmieściu 12 albo u Krigera przy Krakowskim Przedmieściu 14. W 1929 roku płyty winylowe można było dostać już od 4,50 zł, za włoską mandolinę natomiast trzeba było zapłacić 25 zł. Dla porównania, egzemplarz gazety kosztował w owym czasie 15 groszy. Nuty można było nabyć w większości lubelskich księgarni.

 

A czy można było nauczyć się gdzieś tańczyć?

Owszem, w przedwojennym Lublinie działały szkoły tańca. Usługi takie oferowała na przykład szkoła Zygryda Kahla, mieszcząca się początkowo przy Grodzkiej 15, a później przy Jezuickiej 4. Nie wiadomo, że Zygfryd Kahl był Żydem, natomiast najwyraźniej nie czynił swoim klientom różnicy i oferował swoje usługi wszystkim mieszkańcom Lublina. Tancerze amatorzy mogli popisać się swoimi umiejętnościami na wspominanych dansingach i balach oraz kuriozach w rodzaju wyścigów tanecznych z beczki. Lubelscy miłośnicy tańca mieli także wiele okazji, by przyglądać się popisom zawodowych tancerzy. Przykładowo, w październiku 1930 lubelskie Corso odwiedziła Miriaml (zdrobnienie od imienia Miriam, także Musia) Dajches, 9-letnia wówczas tancerka i dziecięca gwiazda filmowa, znana z obrazu Przeznaczenie. Duże wrażenie robiły z pewnością taniec bachura (młodzieńca) z jesziwy oraz taniec bojarski w jej wykonaniu.

 

 

Czy po II wojnie światowej w Lublinie rozwijało się żydowskie życie muzyczne?

Tak, jednak ze zrozumiałych przyczyn nie na taką skalę, jak przed wojną. Pierwszym żydowskim wydarzeniem kulturalnym w wyzwolonym Lublinie był koncert Diany Blumenfeld, aktorki i piosenkarki, żony Jonasa Turkowa. Wydarzenie to miało miejsce 3 grudnia 1944 roku w siedzibie Lubelskiego Towarzystwa Muzycznego przy ulicy Kapucyńskiej 7. Program przewidywał piosenki ludowe, sentymentalne, charakterystyczne oraz pieśni Getta. W 1950 roku w Lublinie powstało Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów Polskich (TSKŻ), które w ramach działalności organizowało imprezy także o charakterze muzycznym. Według relacji Jakuba Gorfinkla, przy TSKŻ działał ponadto młodzieżowy zespół muzyczny. Po wojnie założono Filharmonię Lubelską; w latach 1951–1954 funkcję dyrygenta pełnił w niej działacz polityczny i dowódca oddziałów partyzanckich Jeszcze Polska nie zginęła Józef Satanowski (1918–1997)41.

 

Bilet na koncert Diany Blumenfeld z 3 grudnia 1944 roku
Bilet na koncert Diany Blumenfeld z 3 grudnia 1944 roku, źródło: Archiwum ŻIH, sygn. S/364/4

 

Czy żydowski Lublin pojawia się we współczesnej muzyce?

Miasto wspominane jest w piosence tytułowej filmu The Magician of Lublin (ang. Sztukmistrz z Lublina) z 1979 roku, ekranizacji słynnej książki Isaaca Bashevisa Singera. Utwór ten, zatytułowany tak samo jak film, nagrała sławna angielska piosenkarka Kate Bush. Do Lublina nawiązuje w jednej ze swoich piosenek – Rebbe of Lublin (ang. Rebe z Lublina) – kanadyjski piosenkarz Abie Rotenberg.

koniec

P0przednie czesci

TUTAJ

http://teatrnn.pl/miastozydowskie/muzyka/#mst11

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: