NIE IDZIE ŻYDŹ  

 

Natan Gurfinkiel

 


gentleman w moim wieku nie powinien już się niczemu dziwić, wiec mało co może mnie jeszcze zaskoczyć. tak mi się przynajmniej wydawało, dokąd nie zapoznałem się z blogiem jana hartmana: kaczyński jest antysemitą. dość tych złudzeń!

zdziwienie przychodzi już na wstępie. kto ma bowiem złudzenia? autor, który jest  profesorem filozofii?  toć przecie wiadomo, ze tylko antysemicie może przyjść do głowy  wypieranie się antysemityzmu. ktoś, kto nim nie jest, nie odczuwa  najmniejszej potrzeby składania takich deklaracji. zdarza się nawet, ze mówi o antysemityzmie, bo może czuć się zawstydzony jego natężeniem w społeczeństwie.  potępienie tego zjawiska  nie jest wszelako okazja do oczyszczania samego siebie z podejrzeń o żydofobię.

nie istnieje tez konieczność demaskowania kłamstwa w enuncjacjach polityka, którego ani razu nie przyłapano na mówieniu prawdy. w kodeksie etycznym kaczyńskiego  prawda i kłamstwo nigdy nie były  jednoznacznymi  pojęciami, mającymi swe stałe miejsce. funkcjonują one wymiennie, w zależności od bieżących potrzeb politycznych PiS.  najnowsza filipika kaczyńskiego przeciwko antysemityzmowi jest zatem czymś w stylu  anegdotycznych pokrzykiwań  przywódców sowieckich po zdemaskowaniu zbrodni stalina – „tylko liberalniej, proszę, bo do pierdla”!

przypomnienie tej anegdoty jest czymś nader à propos, bo przecież dopiero co uchwalona (i bardzo chwalona) znowelizowana ustawa o IPN likwiduje problem antysemityzmu. (wszyscy) polacy zostali ustawowo uznani za ludzi prawych i szlachetnych, bohaterskich wręcz i już samo tylko posądzanie ich ich o antysemityzm  grozi trzyletnim zamknięciem w ostrogu.

a skoro  polacy pogłównie i z mocą wsteczna zostali zatrudnieni na etacie aniołów, to o co cały ten zgiełk? i jakie to ma znaczenie co kaczyński myśli o żydach? przecież w takim kraju nic tylko umrzeć z nudów.

a kiedy się jeszcze  miało rodziców wyznania mojżeszowego, to  nijak już nie idzie żydź.
lepiej już by kaczyński został prawdziwym antysemitą…

Wszystkie wpisy Natana

TUTAJ

natan gurfinkiel: nie idzie żydź

3 komentarze to “NIE IDZIE ŻYDŹ  ”

  1. żydź, albo nie żydź – oto jest pytanie
    (szekspirełe)

    wszystko rozumiem, z wyjątkiem tego, żę nie należy posługiwać się słowem ”żydź” , skoro jest się żydem.
    na pytanie jacy powinni być żydzi znam tylko jedną sensowną odpowiedź – różni.

  2. (Ta wersja, do publikacji)´

    ”Toć przecie wiadomo, ze tylko antysemicie może przyjść do głowy wypieranie się antysemityzmu. ktoś, kto nim nie jest, nie odczuwa najmniejszej potrzeby składania takich deklaracji.”

    Nie powiedzialbym. Spotkalem wielu dyskutantow, gdzie tematem byli Zydzi i Izrael – w historycznej i aktualnej perspektywie. Podbudowywali oni swoj krytyczny stosunek do Zydow czy Izraela, twierdzeniem: „To nie ma nic z antysemityzmem doczynienia”. A nie chodzilo o konkretna merytoryczna krytyke tego czy owego. Ale krytyke uogolniajaca, charakterystyczna dla i bedaca wyrazem antysemityzmu.

    Aby nie wspominac o wszelkiej masci anty-sjonistow, ktorzy traktuja temat „Izrael” tak jak antysemita traktuje temat „Zyd”. W obu wypadkach chodzi o dyskriminacje typu: „Co wolna wojewodzie to nie tobie smrodzie”. Np. takim ostatecznym skutkiem takiego myslenia byly oswiecimskie krematoria. A dzis np. wypowiedzi przywodcow Iranu: nie ma miejsca w tym swiecie na zydowskie (sjonistyczne) panstwo.

  3. Panskie sformuowanie ”Żydź” nie jest ani smieszne ani trafne a jest nawet dla wielu obrazajace i cyniczne. Nie spodziewalbym sie tego od autora Zyda. Apeluje o troche wrazliwosci.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: