Ciekawe artykuly

Czy niemiecki zbrodniarz Hans Kammler, nadzorca budowy krematoriów, po wojnie pracował dla USA?

Hans Kammler (drugi z lewej) rozmawia w Lublinie z Heinrichem Himmlerem (Fot. East News)

Hans Kammler, generał SS, który dostarczał niewolników do niemieckich fabryk zbrojeniowych, pod koniec wojny miał popełnić samobójstwo. Ale od jakiegoś czasu pojawiają się dowody, że po wojnie w tajemnicy pracował dla Amerykanów.


Niemiecka telewizja ZDF pokazała film, z którego wynika, że amerykański wywiad przesłuchiwał Hansa Kammlera w sprawie schronów i innych podziemnych budowli zbudowanych na terytorium III Rzeszy. U progu zimnej wojny wiedza na temat poniemieckich obiektów strategicznych miała spore znaczenie. To jeden z dowodów na to, że mimo iż Kammler był jednym z najgorszych niemieckich zbrodniarzy wojennych, po wojnie uniknął rozliczeń, bo Amerykanie postanowili wykorzystać jego wiedzę.

O przełomowych materiałach swoich i innych opowiadają dziennikarze „Gazety Wyborczej”

Kammler naciskał, by krematoria były wydajne

Kammler służył w Głównym Urzędzie Gospodarki i Administracji SS, wszechmocnej instytucji, która nadzorowała obozy koncentracyjne, udostępniała więźniów jako niewolników niemieckim koncernom i prowadziła własne fabryki. Kammler, z zawodu architekt, w SS dosłużył się generalskich szarż i zajmował się w głównym urzędzie kwestiami budowlanymi. To on odpowiada za rozbudowę obozów i tworzenie komór gazowych czy krematoriów, bez których Niemcy nie byliby w stanie przeprowadzić Holocaustu. Nadzorując prace w KL Auschwitz-Birkenau, naciskał m.in., by krematoria były jak najbardziej wydajne i były w stanie spalić ponad 2,5 tys. zwłok dziennie.

W 1943 r., po klęsce stalingradzkiej, zaczął organizować produkcję tzw. Wunderwaffe, czyli cudownych broni. To rakiety V2 czy odrzutowce, które miały uratować III Rzeszę przed klęską. Z powodu regularnych alianckich nalotów ich produkcję przeniesiono pod ziemię.

W sztolniach pod Linzem nadzorował stworzenie podziemnej fabryki odrzutowych myśliwców Me 262. Rakiety V2 powstawały w sztolniach obozu KL Mittelbau-Dora. Pracujący przy produkcji więźniowie spali na ziemi. Ginęli z wyczerpania, chorób, maltretowani przez załogę. Na sumieniu Kammler ma setki tysięcy ludzi. Pod sam koniec wojny w zachodnich Niemczech kazał rozstrzelać kilkuset robotników przymusowych, w tym kobiety i dzieci, bo obawiał się – bezpodstawnie – że wywołają oni rozruchy. Według oficjalnej wersji popełnił samobójstwo 9 maja 1945 r. w lesie pod Pragą. Pod koniec lat 40. niemiecki sąd oficjalnie uznał go za zmarłego.

Kammler przekazał USA nowoczesną broń Hitlera?

Ta wersja jest teraz kwestionowana. Dziennikarze telewizji ZDF dotarli do dokumentów wywiadu amerykańskich sił powietrznych, z których wynika, że Kammler nie umarł, tylko przeszedł na drugą stronę.  Był przesłuchiwany i dzielił się z Amerykanami swoją wiedzą. Już kilka lat temu dziennikarze ZDF dotarli do syna jednego z agentów amerykańskich wojskowych służb specjalnych, który miał się Kammlerem opiekować

 

– Ten inżynier przyniósł do Ameryki skarby III Rzeszy, nowoczesne, niszczycielskie bronie, co w czasach zimnej wojny było podstawą późniejszych zbrojeń – mówił.

Faktycznie, gdy tylko amerykańscy żołnierze weszli na teren Niemiec, służby specjalne zaczęły polowanie na naukowców zaangażowanych w tajne projekty. Wywożono ich później do USA, gdzie kontynuowali badania. Tak do USA  trafił np. Wernher von Braun, konstruktor rakiet V2. Później stworzył on rakietę Saturn V, która zawiozła ludzi na Księżyc. To, że von Braun odpowiadał pośrednio za śmierć więźniów pracujących przy budowie rakiet, nie miało znaczenia.

Zresztą Amerykanie brali ludzi, którzy mieli więcej krwi na rękach. Np. dr. Hubertusa Strugholda, który prowadził na więźniach KL Dachau makabryczne eksperymenty, badając odporność ludzkiego organizmu na niską temperaturę i przebywanie w próżni. Efekty jego badań wykorzystywano w amerykańskim programie kosmicznym, a sam Strughold przez lata uchodził za ojca kosmicznej medycyny.

Dlatego przypuszczenia, że Kammlera spotkał ten sam los, nie są pozbawione podstaw. Jednak niemieccy historycy po ogłoszeniu rewelacji telewizji ZDF kręcą nosem. Twierdzą, że Kammler nie znał sekretów budowy rakiet ani samolotów odrzutowych. Potrafił zarządzać obozami koncentracyjnymi i zapewniać stały dopływ niewolników do fabryk zbrojeniowych, a Amerykanom akurat na takich umiejętnościach nie zależało.

Bartosz T. Wieliński

http://wyborcza.pl/7,75399,25098323,czy-niemiecki-zbrodniarz-hans-kammler-nadzorca-budowy-krematoriow.html#S.main_topic-K.C-B.4-L.1.duzy

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: