Uncategorized

Chiny i Rosja wyprzedzają Amerykę


Caroline Glick

W ciągu ostatnich kilku tygodni twarda prawda stała się niezaprzeczalna: Stany Zjednoczone Ameryki nie są już wszechpotężnym supermocarstwem, jakim były od zakończenia zimnej wojny. Daleko stąd. Strategiczne implikacje tego stanu rzeczy są epickie zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i ich sojuszników.

Pozycja narodu w globalnym porządku dziobania opiera się na dwóch rzeczach – jego możliwościach i wiarygodności. Możliwości Ameryki w oszałamiającym stopniu zmniejszyły się w porównaniu z jej konkurentami supermocarstwami. A więc ma swoją wiarygodność.Przez ponad pokolenie przywódcy amerykańscy unikali „uzbrajania kosmosu”. Ale kiedy gratulowali sobie powściągliwości, Chińczycy i Rosjanie zbroili przestrzeń kosmiczną.

To prowadzi nas do Chin.

Program antysatelitarny Chin jest znacznie szerszy niż rosyjski. Chiny dysponują rakietami zdolnymi do niszczenia satelitów i stosują technologie laserowe i zakłócające zdolne do blokowania komunikacji satelitarnej. W zeszłym miesiącu Chiny podniosły swoje zdolności antysatelitarne o kilka stopni, wprowadzając na rynek Shijian-21. Shijian-21 to satelita z ramieniem robota, który, jak twierdzą Chińczycy, ma na celu usuwanie „kosmicznych śmieci”.

Gen. Sił Powietrznych USA James Dickinson ma inne, bardziej prawdopodobne wyjaśnienie celu ramienia. Przemawiając w kwietniu w Kongresie, Dickenson powiedział: „Technologia ramion robotycznych w przestrzeni kosmicznej może zostać wykorzystana w przyszłym systemie do chwytania innych satelitów”.

Innymi słowy, „kosmiczne śmieci”, o których mówiły Chiny, to satelity USA.

Udany atak na satelity USA sparaliżowałby siły zbrojne USA i sojuszników. W zależności od tego, jak poważnie okaleczone są amerykańskie satelity, uderzenie antysatelitarne może również zdewastować amerykańską gospodarkę i znaczną część gospodarki światowej.

W wywiadzie udzielonym w ubiegły weekend na forum bezpieczeństwa w Halifax w Kanadzie zastępca dowódcy Dowództwa Kosmicznego USA gen. David Thompson omówił reakcję USA na agresywne działania podejmowane przez Chiny i Rosję przeciwko satelitom USA.

Thompson powiedział, że Space Command koncentruje się na wzmocnieniu „architektury” amerykańskich satelitów. Chodzi o to, by masowo zwiększyć liczbę satelitów i rozproszyć je, jednocześnie zmieniając sposób, w jaki komunikują się ze sobą i z Ziemią, aby zmniejszyć zagrożenie, jakie dla USA i ich sojuszników mogą stanowić ataki z kosmosu naziemne na nie . Problem w tym, że to wszystko kosztuje. I nie jest jasne, czy pieniądze się pojawią i jak długo zajmie zbudowanie wymaganej obrony.

Thompson nie omawiał bezpośrednio możliwości ofensywnych USA przeciwko chińskim lub rosyjskim satelitom. Zauważył, że niszczenie satelitów pociskami ziemia-powietrze jest dość prostym zadaniem, które może wykonać każde państwo dysponujące pociskami balistycznymi. Ekspert w dziedzinie technologii rakietowych, dr Stephen Bryen, zauważył w ostatnim odcinku mojej transmisji internetowej, że Stany Zjednoczone są w stanie wystrzelić własne satelity niszczące satelity. Ale do tej pory Pentagon nie wyraził takiego zainteresowania.

Fakt, że zarówno Rosja, jak i Chiny mają zdolność niszczenia i sabotowania amerykańskich systemów satelitarnych, byłby wystarczająco zły, gdyby był to jedyny aspekt uzbrojenia przestrzeni kosmicznej przez oba mocarstwa. Ale nie jest to jedyne – ani nawet największe – zagrożenie, przed którym stoją Stany Zjednoczone ze względu na uzbrajanie kosmosu przez przeciwników. Znacznie większe jest zagrożenie ze strony pocisków hipersonicznych.

Prędkość hipersoniczna jest od 5 do 20 razy większa od prędkości światła. Według generała Johna Hytena, zastępcy szefa Połączonych Szefów Sztabów USA, w ciągu ostatnich pięciu lat Chińczycy przeprowadzili setki testów naddźwiękowych rakiet, podczas gdy Stany Zjednoczone przeprowadziły tylko dziewięć. Głównym zagrożeniem emanującym z pocisków hipersonicznych jest to, że są one kierowane od momentu wystrzelenia do momentu uderzenia. Mogą zmieniać kierunek podczas lotu. W połączeniu z dużą prędkością pociski hipersoniczne są trudne do wykrycia i niemożliwe do przechwycenia.

W zeszłym miesiącu Financial Times ujawnił, że latem Chiny wystrzeliły naddźwiękowy pocisk, który z powodzeniem okrążył Ziemię, zanim przyspieszył do wyznaczonego celu. Amerykanie byli podobno zaskoczeni chińską premierą. Działali w przekonaniu, że Chińczycy byli od kilku lat od tego rodzaju zdolności.

Rosjanie po raz pierwszy rozmieścili pociski hipersoniczne w 2018 roku. Od tego czasu opracowali i rozmieścili pociski hipersoniczne naziemne, powietrzne, morskie i kosmiczne. W zeszłym tygodniu Hyten ostrzegł, że chiński system wygląda jak „system pierwszego uderzenia”, to znaczy może stanowić podstawę dla chińskiego niespodziewanego ataku nuklearnego na Stany Zjednoczone.

Na początku tego roku USA i Izrael sfinalizowały porozumienie o wspólnym rozwijaniu programu obrony przeciwrakietowej Arrow 4. Program będzie realizowany przez Israel Aircraft Industries i Lockheed-Martin. Jednym z jej celów jest opracowanie i wdrożenie systemu obrony przed pociskami hipersonicznymi. Ponieważ nie ma mocarstw na Bliskim Wschodzie z możliwościami hipersonicznymi, implikacje programu Arrow 4 są jasne. Po raz pierwszy Stany Zjednoczone współpracują z Izraelem w celu opracowania technologii, które będą przede wszystkim chronić Stany Zjednoczone.

Na forum Halifax Thompson przyznał, że Stany Zjednoczone nie mają obecnie pocisków hipersonicznych. Chociaż armia, marynarka wojenna i siły powietrzne opracowują systemy naddźwiękowe, przyznał, że osiągnięcie przez USA zdolności, które już posiadają Rosja i Chiny, zajmie USA lata. Innymi słowy, w ciągu najbliższych kilku lat Rosja i Chiny będą miały strategiczną przewagę nad USA, jakiej nigdy nie widziały. Ich naddźwiękowe pociski w połączeniu z ich zdolnościami antysatelitarnymi i powagą intencji sprawiają, że Stany Zjednoczone są bardziej podatne na atak z zagranicy niż było od II wojny światowej.

Wszystko to byłoby znacznie mniej niepokojące, gdyby Stany Zjednoczone demonstrowały jakąkolwiek powagę swoich zamiarów wobec sojuszników lub wrogów. Ale jest odwrotnie.

Hyten został zapytany, czy test naddźwiękowych rakiet w Chinach stanowił nowy „moment Sputnika”, taki jak panika, która ogarnęła Amerykanów po tym, jak Związek Radziecki stał się pierwszym krajem w kosmosie z wystrzeleniem satelity Sputnik w 1957 roku. Ta panika pobudziła ogromne inwestycje w rozwój technologii w USA. Odpowiedź Hytena była pouczająca.

Podobnie jak Sputnik, Hyten powiedział: „Z perspektywy technologicznej jest to imponujące.

„Ale Sputnik stworzył poczucie pilności w Stanach Zjednoczonych. [Chiński] test z 27 lipca nie wytworzył wrażenia pilności. Myślę, że prawdopodobnie powinien stworzyć poczucie pilności”.

Kosmos nie jest jedynym miejscem, w którym Stany Zjednoczone wzruszają ramionami na rosnące zagrożenia. Weźmy na przykład Iran i jego program nuklearny.

Nie trzeba dodawać, że podczas gdy USA są teraz za Chinami i Rosją pod względem broni kosmicznej, znacznie wyprzedzają Iran pod względem wszelkiej broni. Gdy Iran zbliża się do mety nuklearnej, Stany Zjednoczone mogą dość łatwo uniemożliwić mu przekształcenie się w potęgę nuklearną. Ale ani wrogowie USA, ani sojusznicy USA nie wierzą, że ma to zamiar zrobić.

Przed wznowieniem w przyszłym tygodniu w Wiedniu pośrednich rozmów nuklearnych z Iranem administracja podjęła pewne kroki w celu zbudowania swojej wiarygodności wobec sojuszników. Sekretarz obrony Lloyd Austin udał się do Izraela i państw Zatoki Perskiej i ogłosił, że Stany Zjednoczone ich nie opuszczają. Centralne Dowództwo USA przeprowadziło pierwsze tego rodzaju wspólne ćwiczenia sił powietrznych, które obejmowały Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn. A amerykańskie B-2 przeleciały nad Izraelem w eskorcie izraelskich F-15.

Wszystkie te kroki zostały należycie zrelacjonowane z wymaganym entuzjazmem. Ale nikt nie traktował ich poważnie. Dzieje się tak z dwóch powodów.

Po pierwsze, celem rozmów w Wiedniu jest przekonanie nowych, fanatycznych przywódców Iranu do zaakceptowania tymczasowych (i szybko wygasających) ograniczeń, jakie umowa nuklearna nałożyła na działalność nuklearną z 2015 roku w zamian za masowy napływ gotówki w ramach złagodzenia sankcji USA. Jeśli Iran zgodzi się na porozumienie, to i tak w stosunkowo krótkim czasie przekroczy próg nuklearny. Jednocześnie, jeśli USA zniosą sankcje gospodarcze, Iran będzie dysponował środkami ekonomicznymi na masową eskalację swoich zastępczych wojen przeciwko Izraelowi i sunnickim państwom Zatoki.

Po drugie, gesty, jakie administracja wykonywała wobec swoich sojuszników, by zademonstrować swoją wiarygodność, zostały zniweczone przez inne jej działania. Protestując przeciwko swojemu zobowiązaniu do zablokowania drogi Iranowi do bomby, Stany Zjednoczone nie zareagowały na irańską agresję przeciwko własnym siłom w Syrii i Zatoce Perskiej. Idąc w ślady administracji Obamy, w zeszłym tygodniu wysoki rangą urzędnik administracji powiedział New York Times, że USA sprzeciwiają się wszystkim izraelskim działaniom przeciwko irańskim instalacjom nuklearnym. Przesłanie było jasne. I wszyscy to rozumieją.

Postawa Ameryki wobec Rosji i Chin jest trochę inna. W ciągu ostatnich kilku tygodni Rosja rozmieściła blisko sto tysięcy żołnierzy wzdłuż wschodniej granicy Ukrainy. Kijów ostrzega, że ​​rosyjska inwazja może nastąpić już w styczniu. Ale dopiero w tym tygodniu administracja zaczęła dyskutować o możliwości wysłania broni obronnej i doradców wojskowych na Ukrainę. Tak więc UE i USA dopiero rozpoczynają dyskusje na temat możliwości nałożenia sankcji gospodarczych na Rosję. I zostaną narzucone – jeśli w ogóle – po inwazji Rosji na Ukrainę.

Sytuacja jest jeszcze gorsza w przypadku Chin. W zeszłym tygodniu Biden zorganizował długo oczekiwany szczyt online z chińskim prezydentem Xi Jinpingiem. Odbyło się ono w czasie wzmożonych napięć między dwoma supermocarstwami, zaostrzonych przez nasilające się groźby Chin wobec Tajwanu.

Jak wyjaśnił w wywiadzie dla Newsweeka emerytowany pułkownik piechoty morskiej Grant Newsham z Centrum Polityki Bezpieczeństwa w Waszyngtonie , „wiarygodność Ameryki zostanie zniszczona w regionie Azji i Pacyfiku, a także na całym świecie”, jeśli Stany Zjednoczone nie będą bronić Tajwanu.

Biorąc pod uwagę stawkę dla samych USA, można było oczekiwać, że Biden ostrzeże Xi, że USA nie będą stać bezczynnie, jeśli Pekin będzie nadal zagrażał Tajwanowi. Ale najwyraźniej tak się nie stało.

Chińskie media podały, że Biden i Xi są na tej samej stronie w odniesieniu do Tajwanu. Leżąca postawa Bidena na Tajwanie nie była jedynym obszarem, w którym wykazywał słabość. Nie wezwał Chin do odmowy współpracy w międzynarodowych dochodzeniach w sprawie pochodzenia COVID-19. Nie wspomniał też o szybkim rozwoju nuklearnym Chin ani ich agresywnych działaniach w kosmosie.

Biden jednak długo mówił o zmianach klimatycznych.

Wraz ze swoimi sojusznikami Stany Zjednoczone są nadal najpotężniejszym narodem na ziemi. Nadal może pokonać, a przynajmniej zaszkodzić wszystkim swoim wrogom. Ale niezależnie od tego, czy ma do czynienia z Iranem, Chinami, Rosją czy Afganistanem, czy dalej, strategiczna wiarygodność Ameryki jest w strzępach. Ani jej sojusznicy, ani wrogowie nie traktują poważnie zobowiązań ani zagrożeń. W konsekwencji, pozostając w tyle za swoimi przeciwnikami w zakresie broni kosmicznej, Stany Zjednoczone wykazują słabość intencji, która zachęca do agresji przeciwko sobie, przeciwko ich interesom i przeciwko sojusznikom.


Chiny i Rosja wyprzedzają Amerykę

Przetlumaczyl Sir Google Translate

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. A szybko poprawić zanim będzie wstyd: Nic nie jest szybsze od światła. Oryginalne zdanie brzmi: „Hypersonic speed is anything between five and 20 times the speed of sound”.

    Co do myśli przewodniej artykułu…
    Niejednokrotnie twierdziłem że kultura zachodnia znajduje się w cyklu depresyjnym z którego może nie powstać, bo od cyklu do cyklu wrogowie są coraz silniejsi.
    Postuluję, nie po raz pierwszy, że Izrael szuka i znajdzie nowych przyjaciół. Żydzi byli świadkami upadku imperiów i przeżyją i ten.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.