Uncategorized

Polska odmawia skonfrontowania się z antysemickimi wydarzeniami z 1968 roku



Daniel Schatz


Zbliżając się do 55. rocznicy wypędzenia z 1968 roku, nadszedł czas, aby Polska zmierzyła się ze swoją historią, wyrównując dawne przewinienia i stawiając czoła pozostałym upiorom przeszłości.

Historia nie wyznacza terminów, ona po prostu się dzieje. Pięćdziesiąt cztery lata temu jad antysemityzmu został wylany na przedostatnie 15 000 Żydów w Polsce, wśród nich na moich rodziców i dziadków, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia kraju, sterroryzowani, złamani i wyrzuceni z pracy nie z innego powodu niż bycie Żydami.

Antysemicki, inspirowany przez państwo i zorganizowany przez ówczesny komunistyczny rząd polski wydarzeniom w marcu 1968 roku doprowadził do przymusowego wyjazdu znanych osobistości ze świata sztuki i nauki, niespełna ćwierć wieku po Holokauście.

Po zwycięstwie Izraela w wojnie sześciodniowej z jego arabskimi sąsiadami, państwa członkowskie Układu Warszawskiego, z wyjątkiem Rumunii, zerwały stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Wydarzenia w Polsce wkrótce przybrały bardziej dramatyczny obrót. W odpowiedzi na wojnę Władysław Gomułka, pierwszy sekretarz rządzącej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, rozpoczął fanatyczną kampanię przeciwko polskim Żydom.

W Łodzi, gdzie kampania antysemicka szalała z brutalną siłą, gazety miejskie zwalniały żydowskich dziennikarzy, a administracja miejscowej kliniki okulistycznej żądała od lekarzy świadectw chrztu. Lokalne komunistyczne biuro propagandy opublikowało materiały edukacyjne cytujące Protokoły Starszych Syjonu. Po niespełna dwóch miesiącach Łódź, niegdyś kwitnący ośrodek kultury żydowskiej, stała się centrum „judenrein „

Mieczysław Rakowski, ostatni premier komunistycznej Polski, wspomina, jak kobieta z Krakowa z dwoma synami i chorym mężem zapytała Gomułkę w liście, jak powinna powiedzieć swoim dzieciom, że teraz stały się gorszym sortem we własnym kraju.

„Zrób mi przysługę i przyślij kapsułki z trucizną. Nie mam już siły żyć i nie chcę, aby moi synowie całe życie płacili za to, że mają żydowskiego ojca”. Krakowianka

W tej atmosferze, która według polskiego historyka Dariusza Stoli była równoznaczna z symbolicznym pogromem, dziesiątki popełniły samobójstwo po tym, jak znalazły się publicznie oczerniane i społecznie izolowane.

Przemoc fizyczna towarzyszyła brutalnej kampanii, która toczyła się równolegle z głównym wydarzeniem marca 1968 roku: masowymi protestami studentów przeciwko państwu. O podżeganie do buntów nawołujących do demokratycznych reform oskarżano Polaków pochodzenia żydowskiego. Byli aresztowani, bici, poddawani torturom i zatrzymywani.

„Straciliśmy całą naszą ludzką godność i prawa człowieka. Na ulicach panowało ogólne przekonanie, że Żydzi mogą być znów swobodnie prześladowani” – mówi Józef Dajczgewand, który został zatrzymany 12 marca 1968 roku, torturowany, szykanowany i skazany na dwa lata w izolatce.

Josef Dajczgewand – „policja kazała mi zdjąć spodnie, krzycząc podczas przesłuchania 'f*g Żyd’. Zamknąłem oczy, zastanawiając się przez sekundę, czy to Polacy popełnili te czyny, czy ci sami naziści, którzy prześladowali moich rodziców.” Kiedy został zwolniony z więzienia, wszyscy jego przyjaciele uciekli z Polski. „Czułem echa historii i postanowiłem opuścić kraj” – mówi Dajczgewand.

Oczekujący emigranci mieli kilka tygodni na spakowanie swojego życia do jednego drewnianego kontenera i zrzeczenie się polskiego obywatelstwa. W ten sposób stali się bezpaństwowcami i otrzymali bilet w jedną stronę na wyjazd do Izraela.

Do zniewagi i krzywdy dołączyła ironia: niektóre z ofiar były nieświadome swoich żydowskich korzeni aż do kilku tygodni przed kampanią, podczas gdy tylko około jedna czwarta syjonistów wyemigrowała do Izraela; większość wybrała budowanie nowego życia w krajach takich jak Szwecja, Dania, Francja i Stany Zjednoczone.

Polska społeczność żydowska nigdy się nie podniosła
Patrząc wstecz na kampanię nienawiści, przyjaciele mojego ojca wspominają uczucie zagubienia, złości, smutku i zdrady: wielu z ich polskich sąsiadów przestało się witać. Inni wspominają tamten czas i mówią o upiornie cichych domach: zwolnieni z pracy, wyrzuceni z uczelni i społecznie oczerniani, wielu polskich Żydów siedziało razem w milczącej rezygnacji w swoich na wpół opustoszałych mieszkaniach, czekając na datę wyjazdu.

Ofiary stały się bezpaństwowcami i zostały poddane upokarzającym procedurom wyjazdowym, które obejmowały konfiskatę ich nieruchomości, dobytku i oszczędności. Z ostatnimi ocalałymi z Holokaustu, zmuszonymi do emigracji, społeczność żydowska, która dopiero co odbudowała się po II wojnie światowej, została zniszczona, a garstka Żydów, którzy zdecydowali się pozostać, została zdemoralizowana i zastraszona.

Dla pokolenia moich rodziców marzec 1968 roku pozostaje fatalnym punktem zwrotnym w historii i katastrofą, z której Polska i ostatnia resztka polskich Żydów jeszcze się w pełni nie podniosła.

Do dziś nie znaleziono sensownego rozwiązania kwestii odszkodowań dla wywłaszczonych, ani też żaden ze sprawców nie został postawiony przed sądem Tragiczne wydarzenia z 1968 r. nie są też powszechnie znane w społeczeństwie polskim ani w szerszej społeczności żydowskiej.

Te próby unikania historii nie są w żaden sposób wyjątkowe. Warszawa podobnie odrzuciła roszczenia restytucyjne ocalałych z Holokaustu i ich spadkobierców za żydowskie mienie skradzione im w Polsce. Kiedy słusznie naciskany w tej sprawie przez premiera Yair Lapida, jego polski odpowiednik, Mateusz Morawiecki, odpowiedział, że jego kraj nie zapłaci polskim Żydom i ich potomkom „ani złotówki, ani euro, ani dolara”.

W miarę zbliżania się do 55. rocznicy wypędzenia z 1968 roku, nadszedł czas, aby Polska zmierzyła się ze swoją historią, rekompensując dawne przewinienia i stawiając czoła pozostałym upiorom przeszłości.


Autor jest politologiem, wizytującym stypendystą na Georgetown University i wielokrotnie nagradzanym pisarzem w sprawach międzynarodowych. Pełnił funkcję visiting fellow na Harvardzie, Columbii i Stanford.

Polska odmawia skonfrontowania się z antysemickimi wydarzeniami z 1968 roku

Przetlumaczyl Sir Google Translate

Kategorie: Uncategorized

5 odpowiedzi »

  1. Do Roberta
    Byłoby ciekawe zapytać ilu z nas marzy o odzyskaniu polskiego obywatelstwa, którego byliśmy zmuszeni się zrzec.
    Dla tych, którzy zamierzają przesiedlić się z powrotem do Polski to byłby oczywisty plus, ale ja na przykład nie widzę po co by mi był polski paszport. To już od dawna nie mój kraj (od marca 1968). Po co komu ich paszport i ich obywatelstwo?

  2. Rzad Polski powinien przywrocic polskie obywatelstwo wszystkim Zydom ktorzy opuscili Polske po wydarzeniach marcowych.

  3. do Zosi Braun
    szkoda ze jako zydowka nie rozumiesz. Ale paszport polski polecialas wziac.

  4. Szczerze nie rozumiem. Czy maja prosić o przebaczenie, klękając na kolano, jak zrobił.to Prezydent Wrocławia Pan Rafał Dutkiewicz przes Sabina…to na prawdę wyglądało żałośnie i pathetycznie. Dostałam z przeprosinami obywatelstwo i paszport polski. Chyba czas skończyć z tym tematem po 55 latach.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.