
Guy Millière
Według nowej globalnej ankiety, 49% francuskich muzułmanów chce, aby katolicy przeszli na islam, 36% chce, aby kościoły zostały przekształcone w meczety, a 25% francuskich muzułmanów twierdzi, że „Francja” to słowo, które odrzucają. Na zdjęciu: Tysiące muzułmanów przybywa na poranną modlitwę Eid al-Adha w Wielkim Meczecie w Paryżu 28 czerwca 2023 r. (Zdjęcie: Zakaria Abdelkafi/AFP via Getty Images)
30 stycznia 2024 r.: francuska gazeta Le Journal du Dimanche publikuje niezwykle kompleksowe i szczegółowe badanie opinii francuskich muzułmanów. Wyniki są, co nie jest zaskoczeniem, szokujące.
Pierwsze pytanie w ankiecie dotyczyło Żydów. 17% francuskich muzułmanów przyznaje, że nienawidzi Żydów. 39% twierdzi, że ma negatywny lub bardzo negatywny pogląd na judaizm.
Francja jest jedynym krajem w XXI wieku w Europie, w którym Żydzi są regularnie mordowani tylko za to, że są Żydami. Od czasu porwania, torturowania i zamordowania Ilana Halimi w styczniu 2006 roku, wszyscy Żydzi zamordowani we Francji zostali zabici przez muzułmanów. Sammy Ghozlan, przewodniczący Narodowego Biura Czujności Przeciwko Antysemityzmowi (BNVCA), które rejestruje akty antysemickie i pomaga ich ofiarom, od ponad dwudziestu lat podkreśla, że prawie wszystkie brutalne akty antysemickie popełniane we Francji są popełniane przez muzułmanów.
W przypadku Izraela wyniki są jeszcze bardziej niepokojące. Emocje sięgają głębiej niż nienawiść. 45% francuskich muzułmanów twierdzi, że chce zobaczyć całkowite zniszczenie Izraela. Podobna liczba francuskich muzułmanów określa masakrę, gwałt, tortury, ścięcie i spalenie Żydów w Izraelu w dniu 7 października 2023 r. przez Hamas jako „akt oporu„.
Tak więc prawie połowa grupy religijnej w zachodniej demokracji otwarcie chce zobaczyć zagładę grupy ludzi, którzy właśnie zostali zmasakrowani w innym kraju, a grupa ta jest największa od czasu zakończenia Holokaustu.
19% francuskich muzułmanów twierdzi, że sympatyzuje z Hamasem. Fakt, że tak wielu francuskich muzułmanów sympatyzuje z organizacją, której przywódcy twierdzą, że będą powtarzać atak z 7 października, dopóki Izrael nie zostanie zniszczony, i którzy bez ogródek twierdzą, że chcą ludobójczego zniszczenia jedynego państwa żydowskiego, powinien służyć jako dzwonek ostrzegawczy. Francuscy Żydzi i nie-Żydzi znajdują się w niezwykle niebezpiecznej sytuacji.
Inne dane pokazują, że 42% francuskich muzułmanów przedkłada poszanowanie islamskiego prawa szariatu nad poszanowanie prawa Republiki Francuskiej (odsetek ten wynosi 57% wśród młodych muzułmanów w wieku od 18 do 25 lat).
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł w 2003 r., że prawo szariatu jest niezgodne z wartościami demokratycznymi. Prawo szariatu stanowi, że Allah podyktował wszystkie zasady, których ludzie muszą przestrzegać, a wszelkie zasady sprzeczne z prawem szariatu muszą zostać odrzucone. 37% francuskich muzułmanów twierdzi, że popiera Bractwo Muzułmańskie – co również nie jest zaskakujące: największa francuska organizacja muzułmańska, Musulmans de France („Muzułmanie Francji”), jest francuskim oddziałem Bractwa Muzułmańskiego.
Każdego roku Musulmans de France organizuje konferencję, która przyciąga setki tysięcy muzułmanów z całej Europy. Grupa zaprasza również radykalnych imamów do przemawiania do publiczności.
Badanie wykazało również, że 49% francuskich muzułmanów chce, aby katolicy przeszli na islam, a 36% chce, aby kościoły zostały przekształcone w meczety. Niektóre kościoły zostały już przekształcone. Badanie ujawniło również, że 25% francuskich muzułmanów wskazało, że odrzuca słowo „Francja”.
Liczby te najlepiej postrzegać i rozumieć w kontekście innych faktów.
Francja jest jednym z niewielu krajów w świecie zachodnim, w których mężczyźni zostali ścięci przez zradykalizowanych muzułmanów (drugim jest Wielka Brytania, gdzie dwóch muzułmanów próbowało ściąć głowę brytyjskiemu żołnierzowi Lee Rigby’emu w 2013 r.). Samuel Paty, nauczyciel, został ścięty 16 października 2020 roku. Herve Cornara, mały biznesmen, został ścięty 26 czerwca 2015 r. w Romans-sur-Isère, małym miasteczku w południowo-wschodniej Francji. Ojciec Jacques Hamel miał poderżnięte gardło i został ścięty 26 lipca 2016 r. w Saint-Étienne-du-Rouvray w Normandii, podczas mszy, którą odprawiał w prawie pustym kościele.
Francja jest również krajem z największą liczbą „stref zakazu wstępu” w Europie. Istnieje co najmniej 751 wyznaczonych stref Zones Urbaines Sensibles („wrażliwych stref miejskich „), w których rządzą muzułmańskie gangi i radykalni imamowie. Nie-muzułmanie nadal mogą tam mieszkać, pod warunkiem, że zaakceptują swój status dhimmi (tolerowanych obywateli drugiej kategorii), spuszczą głowy i uznają, że żyją na terytorium rządzonym przez islam. Członkowie muzułmańskich gangów nie szanują już policji. Jeśli dojdzie do incydentu między funkcjonariuszem policji a członkiem gangu, dochodzi do zamieszek, a policji nakazuje się nie aresztować nikogo, jeśli istnieje ryzyko eskalacji sytuacji.
Francja to kraj, w którym ponad 70% więźniów to muzułmanie. Według raportów, wskaźniki przestępczości wśród ludności muzułmańskiej są wysokie.
Trzy dekady temu Seine-Saint-Denis, francuska dzielnica na przedmieściach Paryża, miała dużą społeczność żydowską. Prawie cała żydowska populacja dzielnicy opuściła ją po tym, jak była narażona na ciągłe groźby. Nieliczni Żydzi, którzy pozostali, ukrywają swoją żydowską tożsamość.
W całej Francji żydowscy mężczyźni ukrywają swoje jarmułki pod kapeluszami. Żydowskie kobiety chowają naszyjniki z gwiazdą Dawida w ubraniach. Wiele żydowskich rodzin nie umieszcza już mezuz na drzwiach wejściowych.
Od ponad 20 lat we francuskich szkołach nie można mówić o Holokauście. Kiedy Georges Bensoussan opublikował w 2004 r. książkę ” The Lost Territories of the Republic”, potępiającą muzułmański antysemityzm powszechny w placówkach edukacyjnych, żydowscy uczniowie już doświadczali nękania i dyskryminacji. Obecnie, jako środek zapobiegawczy, większość żydowskich rodzin we Francji zrezygnowała z państwowego systemu edukacji i zapisała swoje dzieci do szkół prywatnych. Przez wiele lat, gdy żydowski uczeń jest prześladowany w szkole państwowej, władze nie podejmują działań dyscyplinarnych przeciwko prześladowcom; zamiast tego proszą rodziców żydowskiego dziecka o umieszczenie go w innej szkole.
Chrześcijańscy Francuzi, którzy noszą swój krzyż w widocznym miejscu w mieście, są obrażani. Każdego roku francuskie kościoły są bezczeszczone i plądrowane.
Każdego dnia we Francji dochodzi do ponad 120 ataków z użyciem noża, które mogą zdarzyć się zawsze i wszędzie. Większość tych ataków jest popełniana przez muzułmanów, którzy następnie mówią policji, że zrobili to, ponieważ nienawidzą niewiernych i nienawidzą Francji. Tylko ataki z użyciem noża, które kończą się śmiercią, są opisywane w gazetach; pozostałe są przemilczane. W dużych francuskich miastach napady i pobicia stały się codziennością. Każdego dnia we Francji dochodzi również do ponad dwustu gwałtów, z których większość popełniana jest przez muzułmańskich mężczyzn, którzy wjechali do Francji nielegalnie. Tylko 7% nielegalnych imigrantów, którym nakazano opuszczenie Francji, jest deportowanych.
W Le Journal du Dimanche pojawiło się niewiele komentarzy na temat sondażu.
Tylko jeden francuski przywódca polityczny, były dziennikarz Éric Zemmour, odważył się powiedzieć, że sytuacja jest coraz bardziej alarmująca i że rosnące zagrożenie islamskie zagraża Francji. Jego komentarze doprowadziły do tego, że został kilkakrotnie ukarany grzywną za „prowokowanie dyskryminacji i nienawiści wobec społeczności muzułmańskiej”. W wyborach prezydenckich w maju 2022 r. otrzymał zaledwie 7% głosów; jego przesłanie najwyraźniej nie zostało zrozumiane ani zaakceptowane przez wielu.
Liderka Rassemblement National, Marine Le Pen, ograniczyła się do potępienia obecności „ideologii islamistycznej całkowicie odmiennej od islamu” we Francji, podkreślając, że tylko niewielka mniejszość muzułmanów jest wyznawcami tej ideologii. Dodaje, być może życzeniowo, że islam jest „całkowicie kompatybilny” z francuskimi instytucjami.
La France Insoumise („Niepokorna Francja”), największa lewicowa partia polityczna we Francji, gwałtownie sprzeciwia się Izraelowi, a jej lider, Jean-Luc Mélenchon, nazywa Hamas „ruchem oporu”. Zdobył on 21,9% głosów w 2022 r., ale 69% głosów muzułmanów.
Kilku członków francuskiego Zgromadzenia Narodowego potępiło stanowisko La France Insoumise i Mélenchona, ale tylko jeden, Meyer Habib, wypowiedział się na temat lewicowego i muzułmańskiego antysemityzmu, a także coraz poważniejszych zagrożeń dla francuskich Żydów i samej Francji. W rezultacie otrzymał setki gróźb śmierci, a jego rodzina żyje obecnie pod całodobową ochroną policji.
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w październiku 2020 r., że chce walczyć z tym, co nazwał „islamskim separatyzmem”, ale wydawał się nie chcieć dostrzec, że muzułmanie skuszeni islamizmem nie chcą „oddzielić się” od reszty populacji, ale zamiast tego pokonać innych i zmusić ich do poddania się. „Islam”, dodał Macron, jest „w kryzysie”. Jego wypowiedź wywołała ostre protesty wszystkich francuskich organizacji muzułmańskich i demonstracje w kilku krajach świata muzułmańskiego. Od tego czasu Macron w ogóle unikał mówienia o islamie.
Wydaje się, żeżadna organizacja islamska nie zaprosiła nikogo na demonstrację przeciwko antysemityzmowi, która odbyła się w Paryżu 12 listopada 2023 r. Jedyną reakcją imama Wielkiego Meczetu w Paryżu, Chems-Eddine Hafiza, na masakrę Hamasu z 7 października było: „Z tymi wszystkimi bombami, tymi ofiarami śmiertelnymi i tą frustracją generowaną przez lata tam, co tworzymy? Nienawiść do innych”. Nie jest to zbyt głośne potępienie masakry. Następnie oskarżył Izrael o atakowanie ludności cywilnej w Strefie Gazy: „Islam całkowicie potępia atak na cywilów w konflikcie zbrojnym”.
Francuskie muzułmańskie magazyny internetowe były bardziej zjadliwe. Najwyraźniej oparły się one na propagandzie Hamasu i oskarżyły Izrael o popełnienie „ludobójstwa” w Strefie Gazy. Nigdy nie wspominają o tym, że Hamas wykorzystuje palestyńskich Arabów jako żywe tarcze, ani o tym, że Siły Obronne Izraela starają się unikać zabijania cywilów, często narażając własne życie na wielkie niebezpieczeństwo.
Francuski dziennikarz Ivan Rioufol napisał w swojej książce The Coming Civil War, opublikowanej w 2016 roku:
„Pytanie o obecność muzułmanów we Francji musi być zadane bez sporów … wzrost surowego islamu we Francji powinien przynieść nagłe decyzje. Jeśli decyzje nie zostaną podjęte szybko i jeśli nie skończy się niemal powszechna dobrowolna ślepota przywódców kraju, przyszłość Francji będzie tragiczna i gwałtowna”.
Francja jest krajem o największej liczbie muzułmanów w Europie: około 10% populacji liczącej 67,75 miliona. Oczekuje się, że do 2050 r. liczba ta wzrośnie do 17%, zgodnie z analizą Pew Research Centre.
Sytuacja jest podobna w innych krajach zachodnich, gdzie populacja muzułmanów jest mniejsza, ale szybko rośnie.
W Londonistan, książce brytyjskiej dziennikarki Melanie Phillips opublikowanej w 2006 r., zauważyła ona istnienie stref szariatu w Londynie i że „sześćdziesiąt procent brytyjskich muzułmanów chciałoby, aby prawo szariatu zostało ustanowione w Wielkiej Brytanii”. W 2019 r. napisała w British Jewish Chronicle: „Przerażająco wysoka liczba brytyjskich muzułmanów wyznaje ekstremistyczne lub antysemickie poglądy”.
W Niemczech zaczęły powstawać strefy prawa szariatu. Pojawiły się one również w Belgii, Szwecji i Holandii. Zwycięstwo Geerta Wildersa w holenderskich wyborach może być oznaką punktu zwrotnego i przebudzenia w Europie. Jest jednak zbyt wcześnie, by wyciągać wnioski, a prawie trzy miesiące po zwycięstwie Geertowi Wildersowi nie udało się utworzyć rządu.
W 2015 roku, w swojej powieści 2084: Koniec świata, algierski pisarz Boualem Sansal opisał totalitarną przyszłość, w której muzułmańscy ekstremiści ustanawiają opresyjny kalifat, w którym wolność myśli i działania zostaje zlikwidowana. Kiedy dziennikarz telewizyjny zapytał go, jak jego zdaniem będzie wyglądać Francja w 2084 roku, jego natychmiastowa odpowiedź brzmiała: „Francja będzie islamistyczna”. „Europa też” – dodał.
Były szef niemieckiej agencji wywiadowczej, Bundessamt für Verfassungsschutz, Hans-Georg Maaßen, powiedział w niedawnym wywiadzie, że „Europejczycy ulegną islamowi”.
Jeśli Europejczycy chcą uniknąć takiej przyszłości i zachować swoją kulturę, muszą zacząć jasno określać ten wynik, nie tylko słowami, ale i czynami. W przeciwnym razie to, co widzimy, może oznaczać koniec cywilizacji europejskiej, jaką znamy dzisiaj.
Dr Guy Millière, profesor Uniwersytetu Paryskiego, jest autorem 27 książek na temat Francji i Europy.
Kategorie: Uncategorized


No właśnie ML, moja wina, zapomniałem ze miałem ciebie ignorować.
Wlodek S, ” czyli ” sasiadka” Zofii Nalkowkiej, uspokaja jak ona ” To tylko w biednych dzielnicach dzieci zydowskie nie moga chodzic do szkoly.
To wina ich rodzicow, nie dochrapali sie jak Wlodek S. i nie wprowadzili sie do ” gated community” jak on.
Jest piosenka w hebrajskim (oryginał francuski) „Oprócz tego markizie wszystko jest w porządku” – oczywiście że nic nie jest, ale markiz dowiaduje się o wszystkich nieszvzesciach krok po kroku.
Oprocz tego podziwiam niezlomny pozytywizm płynący z Paryża.
ML, fenomeny które wyliczasz dotyczą szkól z problemami w złych dzielnicach, bardzo dużo zależy od dyrekcji szkól. Kategoryczne stwierdzenia Millièra są po prostu nieprawdziwe. We Francji są tysiące szkól i miliony uczniów. Parę lat temu centralna żydowska organizacja pomagała biednym rodzinom przeprowadzanie się ze złych dzielnic, oczywiscie złożyłem się. Nikt nie zaprzecza ze są problemy w niektórych dzielnicach ale to są wyjątki. Mobbing występuje z wielu różnych powodów, życie szkolne nie jest niestety bezkonfliktowe. Są szkoły które aktywnie i energicznie zwalczają wszystkie formy rasizmu a są takie które żyją z dnia na dzień.
To samo dotyczy nauki o Holocauscie, teorii ewolucji, edukacji seksualnej czy nawet geologii, bo ziemia nie ma tylko 7,000 lat. I tu szkoła ma swoje normalne zadanie, socjalizację, edukację, walkę z ignorancją i zabobonami.
Podziwiam tych nauczyciel, mają niełatwe zadanie. Generalne stwierdzenie ze ” Nie mozna mowic o Holocauscie w szkołach” jest po prostu kłamstwem. W moim mieście para ocalonych z Zagłady latami miała prelekcje i spotkania w szkołach. Co roku parę klas licealnych jedzie na wycieczkę szkolną do Oświęcimia, finansowaną przez Region. Tego typy programy istnieją w wielu miastach.
Rzeczywistość jest skomplikowana i pełna sprzeczności, tyko propagandystom i populistom wydaje się ze można ja skwitować jednym generalnym sloganem.
AG
חוץ מזה, מרקיז, הכל בסדר…
”Wiekszosc Zydow posyla swoje dzieci do szkol prywatnych”-z powodu antysemityzmu wsrod dzieci.
” Nie mozna mowic o Holocauscie w szkolach”.
To w artykule tego ” ohydnego miliardera”, ale stare byki czy krowy tutaj uwazaja ze wszystko jest Bien, bo albo dzieci nie maja , albo waniejsze jest ze popijaja swoja caffe latte bez problemu w bistro.
Zyje we Francji od ponad 40 lat, i zgadzam sie calkowicie z opinia Wlodka S.
Oczywiscie mieszkam w centrum Paryza, na przedmiesciach na pewno sa problemy, ale Republika Francuska jest ciagle silna (no teraz, bo rozwiazaniu Zgromadzenia Narodowego, jest balagan, ale to nie z winy muzulmanow). Mysle, ze podkrecanie histerii ”anty-arabskiej” jest szkodliwe, wiekszosc Francuzow wyznajacych religie muzulmanska zyje sobie i pracuje tu spokojnie.
« Fakty rzadko zmieniają ludzkie opinie ponieważ to właśnie opinie służą do tworzenia faktów » (anonimowy talmudysta).
MEF nie znam calej ankiety ale kontekstem jest oczywisty, postawy muzułmanów francuskich do otaczającej rzeczywistosci. Z tą Republika kombinujesz jak koń pod górę .
Szariat, niech te 42 % czy więcej ma taka opinię ale liczą się fakty i zachowania w realu. Czy masz jakiś przykład ugięcia się prawa francuskiego przed szariatem?
Bo jak ten islam galopuje to pewnie gdzieś przeskoczył prawa Republiki?
Bez szukania mogę podać dwa przyklady.
Sądy oddaliły wszystkie pozwy za obrazę uczuć religijnych. W czasie ElAid policja tropi i karze nielegalny ubój . Nawet Zemmour pozostaje no poziomie górnolotnych opinii ale podał ciekawą statystykę, 35% wierzących katolików uważa ze słowo boże jest ważniejsze od prawa. Są to oczywiście tylko opinie aktualne zachowania to inna sprawa
DURA LEX, SED LEX vobiscum!
WS:
79% nastawionych pozytywnie do słowa ”Republika”. Po pierwsze to pytanie mętne. Po drugie, jeśli nie pisze w pytaniu ”Republika Francuska” to te 79% ma na myśli ”Republika Islamska”.
Bo…
”…42% francuskich muzułmanów przedkłada poszanowanie islamskiego prawa szariatu nad poszanowanie prawa Republiki Francuskiej..”, i ”(odsetek ten wynosi 57% wśród młodych muzułmanów w wieku od 18 do 25 lat). ”. Czyli wyraźna radykalizacji islamistyczna z pokolenie na pokolenie. A czas robi swoje i szybko:
Ci młodzi muzułmanie staną się starszymi muzułmanami w polityce, administracji, wojsku i policji francuskiej. A według tej tendencji ich potomkowie będą jeszcze bardziej radykalni. Ale nie tylko radykalni ale i liczniejsi od autochtonów francuskich, katolików, żydów i ateistów.
Także ”…Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł w 2003 r., że prawo szariatu jest niezgodne z wartościami demokratycznymi. ” Jak lewica europejska to spożywa? O co walczy? O demokrację czy czy o szariat?
Czyli przyjemnego szariatu dla potomków Żydów francuskich we Francji. Dla francuskich katolików też.
Żydzi już byli w podobnej sytuacji ,w wiekach 7-10, na gruzach Rzymskiego Imperium Zachodniego i w obliczu ekspansji Islamu i nawet to lubili. Bo wtedy Islam był bardziej tolerancyjny od chrześcijaństwa. Dzisiaj sytuacja jest odwrotna.
Powiesz że chrześcijaństwo nie ma znaczenia w Europie? Chrześcijaństwo jest fundamentem kultury zachodniej i bez niego kultury zachodniej nie będzie. Może jednak kultura zachodnia przetrwa w centralnej i wschodniej Europie i może Żydzi znajdą tam schron.
Misiu, pisałem przez godzinę ale wszystko mi przepadło wiec pokrótce.
JDD to sensacyjny brukowiec ekstremalnej prawicy miliardera Bolloré, stąd ten histeryczny ton.
Dostęp do ankieta JDD-IFOP jest płatny ale JDD podaje streszczenie :
– 42% muzułmanów chce mniej imigrantów we Francji, 18% więcej
– 84% uważa ze słowa „prawa kobiet” są pozytywne
– 79% jest pozytywnie nastawiona do pojęcia „Republika” a 75% do „Francja”
autor artykułu koncentruje się na tych 25% co nie jest nie lubi słowa Francja, elementarny „confirmation bias”
– tylko 16% nie chce kolegować się z osobami z inną religią albo denerwuje ich krzyż albo kipa.
Islam jest religią nawracająca wiec nic dziwnego ze chcieliby nawrócić katolików etc, ale tylko 49%, o wiele mniej niż u świadków jehowy, ewangelików czy fundamentalnych katolików. Mogą sobie chcieć.
Wylicza morderstwa ostatnich 10 lat, z antysemickim podłożem czy terrorystycznym. Francja nie jest rajem na ziemi, mamy on 1000 do 500 morderstw na rok, w tym okolu 100 kobiet zamordowanych przez swoich partnerów. Terroryzm czy antysemityzm, jakby nie był ohydny, jest społecznie zupełnie marginesowy.
„stref zakazu wstępu” w Europie. Istnieje co najmniej 751 wyznaczonych stref Zones Urbaines Sensibles”.
Wierutne kłamstwo, nie ma „stref zakaz wstępu”. Termin ZUS nie jest używany od 10 lat, i nowy termin to „Les quartiers prioritaires de la politique de la ville” . Kryteria przynależności do ZUS i QPPV zawsze były socjalne, jak średni dochód mieszkańców, są to strefy miasta gdzie gromadzi się bieda, bezrobocie i generalnie są to zaniedbane części miast. Strefy ten są objęte programem rehabilitacji i odnowy, finansowanym w dużej części przez państwo a nie miasta. Biznesy zakładane w tych strefach maja ulgi podatkowe, miasta odnawiają domy i subwencjonują odnowy etc. jest to po prostu program odnowy urbanistycznej i socjalnej.
Oczywiście w niektórych z tych zon są poważne problemy z handlem narkotykami, to jest socjalny i kryminalny problem numer 1 Francji i wielu innych państw.
Reszta to histeryczne naciąganie. Oczywiście podoba mu się ten polityczny chuligan, dziś zupelnie na bocznych torach, Eric Zemmour. Szczerze go nienawidzę za antysemityzm. Przymilał się do starej francuskiej prawicy, tych od welodromu i twierdził ze Petain chronił (francuskich) żydów a do gazu wysyłał tylko zagranicznych, wiec jest OK. Ci zagraniczni to na przykład polscy którzy uciekli do Francji. Nic mu to nie dało, a dziś siostrzenica Marine Le Pen , opuściła jego ruch i wróciła do ciotki a po drodze zabrała kasę wiec Eric , jak wielu innych podobnych pójdzie w niepamięć (Magret, Philippo etc.).
WS:
Statystyki sfabrykowane czy komentarze Guy Millière ranią Twoje uczucia?
Włodek wylicz te bzdury bo nie wiadomo co komentujesz
Dzięki Misiu, wylem ze smiechu, JDD to taki brukowiec ekstremalnej ultra prawicy milliardera Bolloré. Nie przypuszczalem je mozna wypisywać takie karykatury.
19% muzułmanów sympatyzuje z Hamasem? Ten odsetek jest za mały i powinien być bliżej 50%.
A może to kwestia formy pytania? Byłbym wdzięczny za informację z ust tubylca na ziemi francuskiej.