
Zdjecie wygenerowane przez AI
Iran buduje zastępcze armie dżihadystów, by poszerzyć obronę powietrzną Izraela
Szyickie milicje w Syrii i Iraku wzięły na cel Ejlat za pomocą dronów dalekiego zasięgu.
Wspierane przez Iran szyickie bojówki terrorystyczne w Syrii i Iraku regularnie wykorzystują bezzałogowe statki powietrzne dalekiego zasięgu do atakowania izraelskiego miasta Ejlat nad Morzem Czerwonym.
Drony te, wystrzeliwane z baz zlokalizowanych na obszarach, na których Iran umocnił swoją pozycję, stanowią stałe zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela, a ich neutralizacja będzie wymagała działań wykraczających poza obronę.
Dwa drony zbliżyły się w sobotę do obszaru na północ od Ejlatu z terytorium Syrii. Siły Obronne Izraela przechwyciły drony, zanim zdołały wyrządzić jakiekolwiek szkody.
W odwecie Siły Obronne Izraela przeprowadziły w niedzielę wieczorem ataki na syryjskie wojskowe centrum dowodzenia i infrastrukturę, w tym cele wykorzystywane przez syryjską jednostkę obrony powietrznej.
Możliwe, że miejsca izraelskich ataków w Syrii były również wykorzystywane przez Hezbollah, który umacnia swoją pozycję na syryjskich pozycjach wojskowych w pobliżu Izraela.
Izraelska polityka pociągania syryjskiego reżimu do odpowiedzialności za wszystkie ataki terrorystyczne pochodzące z jego terytorium jest logiczna, ale nie usunie faktycznie niebezpiecznych możliwości. Zrobią to tylko izraelskie ataki na szyickie podmioty terrorystyczne w Syrii i Iraku.
Od początku obecnej wojny Iran aktywował swoje milicje w Syrii i Iraku przeciwko Izraelowi, a także Huti w Jemenie, atakując na wielu frontach.
31 marca UAV wystrzelony z Iraku wszedł w izraelską przestrzeń powietrzną przez Jordanię i spowodował niewielkie uszkodzenia budynku bazy marynarki wojennej w Ejlacie. Islamski Ruch Oporu w Iraku (al-Moqawamat al-Islamiat fi al-Iraq) wziął odpowiedzialność za atak, opisując go jako uderzenie w „ważny cel” w Izraelu.
Wykorzystanie dronów przez wspierane przez Iran bojówki jest częścią szerszej strategii mającej na celu wykorzystanie metod wojny niesymetrycznej i utrzymanie izraelskiej obrony powietrznej w ruchu. Wszystko to dzieje się, gdy główna regionalna armia terrorystyczna Iranu, Hezbollah, zrzuca drony, rakiety i pociski przeciwpancerne na północny Izrael i absorbuje izraelski ogień w odpowiedzi.
Niski koszt, duży wpływ
UAVzapewniają irańskim pełnomocnikom niedrogi i skuteczny sposób atakowania celów w Izraelu. Często latają na niskich wysokościach, aby uniknąć wykrycia przez systemy radarowe i pokonać duże odległości, jak miało to miejsce w przypadku ataku na dwie główne saudyjskie instalacje naftowe we wrześniu 2019 roku. W ataku tym wykorzystano UAV wystrzelone, według ocen USA, z Iranu i przemierzające długie i okrężne trasy do swoich celów w Arabii Saudyjskiej.
Ataki te zostały później potwierdzone przez Huti, prawdopodobnie w celu ukrycia irańskiej decyzji o użyciu dronów.
Ostatnie ataki dronów z Syrii i Iraku wskazują na skoordynowane wysiłki Iranu mające na celu stworzenie zagrożenia dla Izraela na wielu frontach. Zagrożenie to, o ile nie zostanie rozpoczęta bezpośrednia ofensywa, będzie tylko rosło, niezależnie od charakteru współudziału syryjskiego reżimu, aktywnego lub pasywnego.
Irańskie bojówki terrorystyczne, wyposażone w coraz bardziej zaawansowaną technologię UAV dostarczaną przez irański przemysł zbrojeniowy, stanowią bezpośrednie zagrożenie nie tylko dla Izraela, ale także dla sunnickich krajów arabskich, w tym Jordanii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Przechwycenie dronów przez IDF w pobliżu Ejlatu pokazuje skuteczność wiodących na świecie wielowarstwowych izraelskich systemów obrony powietrznej, w tym systemów Iron Dome, David’s Sling i Arrow. Izrael może również potrzebować nowych możliwości, takich jak działa naprowadzane radarowo, aby pomóc w walce z większymi rojami dronów, co wydaje się tylko kwestią czasu. Nowe izraelskie działa laserowe Iron Beam mogą zapewnić cenną i tanią warstwę lokalnej obrony.
Izrael nie może jednak ignorować potrzeby konsekwentnej ofensywy. W Syrii Iran utrzymuje tysiące szyickich terrorystów, próbując zbudować tam nową armię, taką jak afgańska szyicka brygada Fatemiyoun i pakistańska szyicka brygada Zainebiyoun. Siły te są wyposażane, szkolone i aktywowane bezpośrednio przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Quds Force.
Tymczasem to siły IRGC wystrzeliły drony i pociski bezpośrednio z terytorium Iranu, w tym w kierunku Izraela 14 kwietnia tego roku i podczas ataku na Arabię Saudyjską w 2019 roku.
Islamski Ruch Oporu w Iraku, który twierdzi, że stoi za atakiem z 31 marca w Ejlacie, jest organizacją skupiającą kilka wspieranych przez Iran szyickich milicji, w tym Kata’ib Hezbollah, Harakat Hezbollah al-Nujaba i Kata’ib Sayyid al-Shuhadaa. Grupy te działają zarówno w Iraku, jak i Syrii pod dowództwem IRGC.
Rozwój tych milicji przyspieszył w ostatnich latach, choć pojawiły się doniesienia o sporadycznych nalotach na nie.
Kategorie: Uncategorized

