Uncategorized

Dzień bez pamięci i wezwanie do odzyskania „Nigdy więcej”


Fiamma Nirenstein

Antyżydowska nienawiść, która napędzała Holokaust, żyje i dostosowuje się do współczesnych warunkow.

Sentyment „Nigdy więcej”, niegdyś uroczysta przysięga przeciwko powtórzeniu okropności Holokaustu, uległ erozji w obliczu rosnącego globalnego antysemityzmu i ideologicznych fal, które obecnie zagrażają narodowi żydowskiemu i państwu Izrael. To nie jest dzień pamięci, ale „nie-pamięci” – surowego rozliczenia się ze zdradą tej obietnicy.

Antysemityzm przejawia się dziś poprzez skoordynowany atak na Izrael, naród otoczony wrogością na wielu frontach. Na całym świecie ideologie antysemickie kwitną, infiltrując środowiska akademickie, miejsca pracy i instytucje kulturalne. Ta powszechna wrogość zaprzecza pustym upamiętnieniom Holokaustu, jako że performatywne gesty niektórych narodów ostro kontrastują z działaniami, które oczerniają i dyskryminują współczesne społeczności żydowskie.

Ataki terrorystyczne dowodzone przez Hamas 7 października 2023 r. – naznaczone okrucieństwami wobec ludności cywilnej, w tym dzieci – obnażyły odradzającą się ludobójczą nienawiść. Jest to ponure przypomnienie dehumanizacji, która napędzała ostateczne rozwiązanie kwestii Żydów, nad którym tak ciężko pracowały nazistowskie Niemcy. Działania Hamasu – filmowane i rozpowszechniane w celach propagandowych – odzwierciedlają najgorsze okrucieństwa z przeszłości, choć przy użyciu nowoczesnych narzędzi i z przerażającą otwartością. Okrzyki „Od rzeki do morza” i „Zabić Żydów”, słyszane podczas protestów w Europie, Stanach Zjednoczonych i innych miejscach, są echem retoryki unicestwienia.

Podczas gdy skala i metody tych aktów różnią się od Shoah, zamiar demonizacji i eliminacji pozostaje niepokojąco znajomy. Nawiedzające obrazy Holokaustu – matka ściskająca swoje dziecko na chwilę przed śmiercią w Iwangorodzie na Ukrainie – rezonują z okropnościami rodzin mordowanych w swoich domach lub palonych żywcem w październiku. Te podobieństwa zmuszają nas do konfrontacji z bolesną prawdą: antyżydowska nienawiść, która napędzała Holokaust, jest żywa i dostosowuje się do współczesnych kontekstów.

Niepowodzenie w utrzymaniu „Nigdy więcej” jest widoczne w politycznym oportunizmie i ignorancji otaczającej reakcje na współczesny antysemityzm. Instytucje, które twierdzą, że czczą pamięć o Holokauście, często jednocześnie popierają narracje demonizujące Izrael. Na przykład uniwersytety wydalają przedstawicieli Izraela, podczas gdy aktywiści wzywają do „wolnej Palestyny”, nie odnosząc się do łamania praw człowieka na terytoriach kontrolowanych przez Hamas i Palestyńczyków. Takie sprzeczności podważają wiarygodność pamięci o Holokauście i ośmielają tych, którzy utrwalają nienawiść.

Istnieje jednak wersja „nigdy więcej”, która trwa – wersja ucieleśniona przez odporność Izraela. Po 7 października Izrael prowadzi coś, co nazwano „drugą wojną o niepodległość”, potwierdzając swoje prawo do obrony obywateli i suwerenności. Walka ta toczy się nie tylko przeciwko Hamasowi, ale także przeciwko szerszym siłom antysemityzmu zagrażającym demokratycznym wartościom na całym świecie. W przeciwieństwie do Żydów z czasów Holokaustu, Izrael posiada dziś środki do walki i robi to wbrew tym, którzy chcieliby jego upadku.

Jednak aby „Nigdy więcej” odzyskało swoje uniwersalne znaczenie, konieczne są działania wykraczające poza granice Izraela. Rządy, instytucje i osoby prywatne muszą zająć się problemem uprzedzeń, podejmując konkretne działania: ograniczając finansowanie organizacji promujących nienawiść, pociągając do odpowiedzialności propagatorów przemocy i zapewniając rzetelne nauczanie historii. Klasyfikacja Jerozolimy przez UNESCO jako islamskiego dziedzictwa, wymazująca jej żydowską i chrześcijańską historię, jest przykładem zniekształceń, którym należy się przeciwstawić.

Ten dzień „niepamięci” jest wezwaniem do odzyskania istoty „Nigdy więcej”. Aby uszanować takie przyrzeczenie, musimy odrzucić pamięć performatywną na rzecz konkretnych działań. Dziedzictwo Holokaustu, a także przetrwanie wartości demokratycznych, nie wymaga niczego innego.

Dzień bez pamięci i wezwanie do odzyskania „Nigdy więcej

Kategorie: Uncategorized

4 odpowiedzi »

  1. TAK DLA PRZYPOMNIENIA W JUDAIŻMIE NIE MA ANI JEDNEGO DNIA BEZ PAMIĘCI. TRZY RAZY DZIENNIE ODMAWIAMY MODLITWĘ I ZA KAŻDYM RAZEM JEST PRZYPOMNIENIE…O WYJŚCIU Z EGIPTU (TO WYZWOLENIE JEST W KAŻDYM POKOLENIU I DLA KAŻDEGO ŻYDA) CZTERY RAZY W ROKU CZYTAMY Z TORY…”ZKOR ET ASHER ASA LECHA AMALEK…” (DODAJMY TU WSZYSTKICH ANTYSEMITÓW/MORDERCÓW/SYNOW AMALEKOWYCH). KAŻDY Z NAS MA JORZEIT PO RODZICACH, KREWNYCH ITD. JEST PIĘC POSTÓW ZWIĄZANYCH Z WYDARZENIAMI HISTORYCZNYM ITD….
    BEKICUR, ŻYDZI MAJĄ BARDZO DUŻO HISTORII (NA PAMIĘĆ) I BARDZO MAŁO GEOGRAFII. (NADAL WALCZYMY O KAŻDY CENTYMETER NASZEGO KRAJU!)

  2. @Ewa Korulska
    „Świat opłakuje martwych Żydów a nienawidzi żywych. Wiec chciałby żeby tych martwych było jak najwięcej.”
    Logiczne. Brawo! Z tym, że chyba nie wszyscy opłakują. Nie brak takich, co się otwarcie cieszą:
    „Ulubione ksiazki zydowskie? – Popioly. – Popiol i Diament. – Przeminelo z wiatrem.”
    https://smiechuwarto.blogspot.com/2013/11/o-zydach.html
    ” Co robi mały Żydek na kominie? – Czeka na mamusie”
    https://forum.gazeta.pl/forum/w,230,42087610,42087610,Cos_o_Zydach_na_wesolo_.html
    Oni raczej nie opłakują. Dla nich to jest „Cos_o_Zydach_na_wesolo”.

  3. Świat opłakuje martwych Żydów a nienawidzi żywych. Wiec chciałby żeby tych martwych było jak najwięcej.
    Najlepiej rękami Arabów aby nie brudzić sobie białych rączek i mniej białego sumienia.
    O „ Nigdy więcej” sami musimy zadbać.

  4. Autorka nie mogła tego lepiej podsumować.. Finka Nirenstein ma talent do nazywania po imieniu sutuacji która wszyscy znamy i gorzko odczuwamy.
    A robi to w sposób kryształowo precyzyjny.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.