
Laureat Nagrody Nobla prof. Aumann twierdzi, że Izrael tylko zachęca do kolejnych uprowadzeń poprzez swoją politykę nierównomiernego uwalniania więźniów.
ProfesorAumann potępił politykę odzyskiwania zakładników w zamian za wycofanie się Izraela ze Strefy Gazy i uwolnienie terrorystów. Zasugerował również, że oprócz terrorystów, Izrael powinien zacząć uwalniać więźniów podejrzanych o zbrodnie przeciwko Arabom, jak stwierdzono w niedawnym apelu organizacji pomocy prawnej Honenu.
„Uwalniamy terrorystów, którzy zabili dziesiątki ludzi, co jest bardzo złe, ponieważ po ich uwolnieniu porwą i zabiją znacznie więcej Żydów niż liczba zakładników. To oczywiste. Nie wiem, jaka jest w tym logika” – zaczął
„Przypuszczam, że Trump zmusił Netanjahu, ale nie rozumiem logiki, ponieważ zostanie zabitych znacznie więcej Żydów, jak w przypadku Gilada Schalita. Uwolnieni terroryści zabili znacznie więcej przed wojną. Wśród uwolnionych był Yahya Sinwar, odpowiedzialny za zamordowanie ponad tysiąca Żydów w masakrze z 7 października”.
„Nie rozumiem logiki tej sprawy, ale przynajmniej możemy wyrazić nasze niezadowolenie, uwalniając żydowskich więźniów, wśród nich Amirama Ben-Uliela, który nie ma żadnych dowodów przeciwko niemu w sprawie Dumy. Udało się go skazać tylko na podstawie zeznań wydobytych z niego za pomocą bardzo ciężkich tortur. To tak jak w średniowieczu, kiedy ludzie byli oskarżani o zbrodnie i torturowani, aby przyznali się do winy i zostali straceni”.
Aumann był zszokowany faktem, że Izrael nie może określić, który z zakładników zostanie uwolniony, a Hamas może dokładnie określić, których więźniów chce uwolnić i na jakim etapie. W obliczu tego wszystkiego, uwolnienie żydowskich więźniów byłoby postrzegane przez niego jako izraelski protest.
„Zakładnicy to bardzo poważne i bardzo ważne zadanie, ale nie jest ono ważniejsze niż istnienie państwa Izrael. W tym porozumieniu, które zawarliśmy, w rzeczywistości wycofujemy się ze wszystkich celów wojny na rzecz uwolnienia zakładników. Wykonujemy gesty i podejmujemy kroki w samej wojnie. Częścią porozumienia była ewakuacja korytarza Filadelfijskiego, co było czymś bardzo ważnym, oraz wycofanie się ze Strefy Gazy. W rzeczywistości pozwalamy Gazie. Jest to przegrana w wojnie”.
„Gdyby to był mój ojciec, mógłbym powiedzieć, że chcę mojego ojca i potępić państwo, ale premier nie może tak mówić. Odpowiedzialność premiera jest większa niż prywatnej osoby domagającej się powrotu ojca z niewoli”.
„Sposób, w jaki działaliśmy przez te wszystkie lata, dając ponad tysiąc terrorystów z krwią na rękach za jednego żołnierza, opracowaliśmy cenę zakładników, jak płakaliśmy nad zakładnikami i zrobiliśmy z tego wielką sprawę, ale to było złe. Od lat pokazujemy, że jesteśmy bardzo wrażliwi na tę kwestię i mówimy wrogowi „idź i porwij od nas ludzi, w ten sposób możesz nas zniszczyć””.
„To musi się skończyć, bo to będzie koniec państwa Izrael. Mówimy wrogowi, aby go wziął, ponieważ boli nas to tak bardzo, że jesteśmy gotowi zrezygnować ze zwycięstw wojennych, wycofać nasze wojska ze strategicznie ważnych miejsc, które kosztowały setki i tysiące zabitych i rannych”.
„Dajemy wrogowi zachętę do dalszego chwytania naszych obywateli, a oni będą to robić, tak jak robili to w przeszłości. To nie pierwszy raz i będzie ich coraz więcej – nawet tak mówią. Nie ukrywają tego, a my albo nie słyszymy, albo nie dbamy o nasze dzieci, wnuki, prawnuki i nasz kraj, tylko o zakładników. Chcę odzyskać zakładników, ale nie za wszelką cenę. Nie ma czegoś takiego”.
„Cieszę się, że Gilad Szalit prowadzi teraz normalne życie, ale nie cieszę się z tysięcy ludzi, którzy zostali zabici w wyniku masakry z 7 października, która była bezpośrednim skutkiem umowy z Szalitem. Nie chcę dopuścić do kolejnej takiej sytuacji”.
Laureat Nagrody Nobla: „Tylko zachęcamy do kolejnych uprowadzeń
Shimon Cohen
Kategorie: Uncategorized


Sama prawda.
Zgadzam się całkowicie z tą analizą.
Zakładnicy są bardzo ważni ale bezpieczeństwo i przyszłość Izraela sa najważniejsze. Ci którzy odwracają te priorytety działają na szkodę Izraela.
Taka jest prawda. Garstka ludzi którzy wyją i wrzeszczą co noc w Tel Avivie przed gmachem sztabu wojskowego, Sarony, pozornie w imię zakładników, de fakto pracują dla Hamasu. Takie są fakty. Zadanie uwolnienia zakładników i rozgromienia Hamasu rozwiązuje rząd i wojsko, a nie tłumek rozhisteryzowanych krzykaczy dziko hałasujących co noc od wielu miesięcy i nie dający odpoczac mieszkańcom okolicznych ulic.
To powinno być zabronione.
Niech idą na front, tam się walczy, a nie na ulicach Tel Avivu.
Brawo, bardzo slusznie. Jesli juz koniecznie wymiana, to jeden zakladnik za jednego Palestynczyka (ale nie morderce, jesli w ogole tacy sa w izraelskich wiezieniach), jeden zabity za jednego zabitego. Inaczej nie ma to sensu.