„zapiski z wygnania” i klub mamale

NASTEPNY NAKŁAD „ZAPISKOW” W DRODZE

W ubieglym tygodnia Austeria poinformowala mnie ze maja trudnosci z wyslaniem pozadanej liczby egzemplarzy na spotkania autorskie. Ksiazka sprzedaje sie tak wartko, twierdza, ze nagle (!) nic nie ma w hurtowni i — okazuje sie — ksiegarnie tez juz nic nie maja.

Tlumacza mi ze w Polsce ksiegarnie, zarowno fizyczne jak i wysylkowe, rozliczaja sie zwykle po 6-ciu miesiacach; ksiazka premierowala prawie 3 miesiace temu. Zanim sie rozlicza, wydawca nie wie ile sie sprzedalo. A tu okazuje sie ze wszystko wybylo; nawet w japonskim amazonie z ktorego sie tak smialam — wszystkie ksiegarnie krzycza o wiecej. Wydawca nie dopatrzyl, nie dodrukowal dostatecznie ani i w pore, i nagle w hurtowni tez nic nie ma.

Twierdza ze nigdy czegos takiego nie widzieli, ze sprawa bez precedensu, ze nieslychany sukces… blah, blah, blah…. ale bedziemy musieli troche poczekac.

Nie jestem zadowolona. The price of success. Bede oczywiscie informowac.

Zamawianie ksiazek

zapiskizwygnania@sabina.com

A dla tych co nie byli w klubie Mamele w Warszawie to ponizej film ze soptkania

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: