Ludzie, Nie Liczby cz.9

Niestety wśród osób z Krościenka, które przetrwały zagładę nie figuruje żadna kobieta.

W okresie poprzedzającym I Wojnę Światową jak i w okresie międzywojennym w Krościenku nie brakowało przedsiębiorczych kobiet. Tradycyjna, ortodoksyjna społeczność żydowska małego miasteczka, w której patriarchalna struktura społeczna była normą jak się okazuje w niczym nie stanowiła przeszkody by kobiety również odnosiły sukcesy. „Kupcowa” i to wcale nie żona kupca tylko jak najbardziej przedsiębiorcza kobieta przy której odwrotnie niż w większości przypadków widnieje wspomniany zawód a z kolei w rubryce męża pisano „przy żonie”. Jednoznacznie wskazuje nam na dominującą rolę kobiety w tej rodzinie. A kobietami tymi były: Neugroschel Sara, Rubinstein Rachela, Steiner Gusta, Ziegler Laja. Świetlicę dla dzieci prowadziła Zuzzanna Grundauer a u Riegelhauptów gdzie prym wiodła nestorka rodu restauracja przez nią powadzona była oczkiem w głowie rodziny. Z kobiecą solidarnością i współpracą musiało być całkiem dobrze bowiem na początku czerwca 1942 Panie zakładają „Koło Kobiet” na czele koła stały: Anna Sonnenthal, Berta Buchsbaum, Gusta Steinerowa, Berta Steinerowa, Hania Buchsbaum, Zlata Traurig . Panie za cel obrały sobie pomoc bowiem był to już czas wielkiego ucisku. Prowadziły zbiórkę pieniędzy, odzieży, żywności, dla Żydowskiej Samopomocy Społecznej. Jednym z podstawowych działań było gotowanie i podawanie posiłków oraz opieka sanitarna nad dziećmi. Z raportu miesięcznego ŻSS delegatura w Krościenku wynika, iż zbiórka okazała się sukcesem udało się dożywić dzieci a kuchnia w której działały wydała 100 obiadów i 100 śniadań wypędzonym Żydom ze Szczawnicy którzy w czerwcu przechodzili przez Krościenko w drodze do Nowego Targu. Los Szczawnickich Żydów ponad miesiąc późnej 28 sierpnia podzielili Żydzi z Krościenka i okolic.

Na Zdjęciu Sara Baumol żona Rabina Nachuma. Jako żona tak ważnej w społeczności osoby sama również zapewne była liderką wśród kobiet. Jak większość żydowskich i nieżydowskich kobiet prowadziła dom i dbała o tak zwane ognisko domowe (co często jak wiemy z szacunkiem dla Pań jest cięższe niż praca). Będąc żoną rabina na jej głowie bardzo często była troska o codzienne przyziemne sprawy ale nie tylko. Jako kobieta w domu wierzącej rodziny miała wielką rolę do spełnienia. A mianowicie wiatała Szabat. W każdy piątkowy wieczór cała rodzina zbierała się przy stole przygotowanym i nakrytym przez kobiety. Szabat witało się płomieniem świec osadzonych w srebrnych lub mosiężnych szabaśnikach. Gospodyni zapalając świece błogosławiła sobotę a następnie błogosławiła światło. Według tradycji podczas błogosławieństwa wykonywała ona trzy okrężne ruchy rękami nad płomieniami świec, które miały symbolizować przyjęcie Szabatu przez umysł, ciało i duszę. I tak przez pokolenia co piątek w Krościenku żydowskie kobiety rozpoczynały najpiękniejszy dzień tygodnia!

Uczcilismy 140 kobiet z Krościenka podczas naszej uroczystości 17 czerwca w Krościenku nad Dunajcem.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: