Wstrząsy tektoniczne postaw w stosunku do Izraela

Autor: Daniel Pipes
Washington Times
27 grudzień 2018

http://pl.danielpipes.org/18654/tectonic-shifts-in-attitudes-toward-israel

Oryginał angielski: Tectonic Shifts in Attitudes toward Israel
Tłumaczenie: Magdalena Keitz


Podczas gdy relacje Arabów i muzułmanów ocieplają się w stosunku do Izraela, lewica się oziębia. Te zmiany wskazują jeden ważny imperatyw dla państwa żydowskiego.

Pierwszy wstrząs: premier Izraela, Benjamin Netanyahu, niedawno wskazał na „wielką zmianę” w świecie arabskim, którego związek z przedsiębiorstwami izraelskimi dynamicznie wzrasta, a to dlatego, że izraelska „technologia i modernizacja,…woda, elektryka, opieka medyczna i wysoka technologia” są mu potrzebne. Wyjaśniając tę normalizację jako wynik „poszukiwania związków z silniejszym” przez państwa arabskie, Natanyahu taktownie pominął ze względu na liberałów amerykańskich inny jeszcze czynnik: politykę uspokajania Teheranu przez Baraka Obamę, która wstrząsnęła państwami arabskimi i sprawiła, że zaczęły one poważnie traktować prawdziwe zagrożenia.

Miri Regev, minister sportu i kultury Izraela wzruszyła się podczas odgrywania w Abu Dhabi hymnu Hatikwa na cześć zwycięstwa Sagi Muki, izraelskiej judoki.

Uderzający jest fakt, że walki Arabów przeciw Izraelowi na wielką skalę trwały jedyne 25 lat (1948 – 73) i zakończyły się 45 lat temu; a od tamtej pory Turcja i Iran podniosły pochodnię antysyjonistyczną.

Poza tym nie tylko przed izraelskimi przedsiębiorstwami otwierają się drzwi do krajów arabskich. Izraelski minister sportuwzruszyła się do łez słysząc hymn izraelski Hatikwa grany w Abu Dhabi na cześć zwycięstwa izraelskiego sportowca. Krążą plotki na temat uścisku dłoni wymienionego pomiędzy Księciem Koronnym Arabii Saudyjskiej, Mohammadem bin Salmanem(MbS) a premierem Izraela.

Fakt, że wrogość arabska i muzułmańska uległa rozpadowi i najprawdopodobniej nigdy nie powróci do dawnego stanu stanowi jeden ze wstrząsów powodujących zmianę w stosunkach izraelsko-arabskich. Drugi, nie mniej ważny, wiąże się z rosnącą wrogością ze strony ogólnoświatowej lewicy.

Ten schemat występuje systematycznie od Korei Południowej po Tajlandię, Afrykę Południową, Szwecję i Brazylię. Konferencja w Durbanie z roku 2001 po raz pierwszy wyprowadziła ten fenomen na światło dzienne. Wśród wielu innych przykładów, ruch Black Lives Matter zarzuca Izraelowi „apartheid” i „ludobójstwo.” Komunistyczny związek zawodowy w Indiach, który reprezentuje 16 milionów gospodarstw, dołączył do bojkotu, dezinwestycji i ruchu sankcjonującego (BDS).

Tak zawsze było. Józef Stalin miał tak kluczową rolę w narodzeniu się państwa Izrael w latach 1947-49, zapewniając wsparcie dyplomatyczne i uzbrojenie, że pierwszy ambasador Izraela na forum ONZ, Abba Eban, zauważył, że „nie moglibyśmy poradzić sobie ani dyplomatycznie ani militarnie” bez pomocy sowieckiej. Demokraci Harry Truman i John F. Kennedy znajdują się wśród najbardziej proizraelskich prezydentów amerykańskich, podczas gdy republikanin Dwight Eisenhower był niewątpliwie najbardziej wrogo ustosunkowanym prezydentem.Postawy występujące w stosunku do państwa Izrael charakteryzują się niemalże jednostajnie nasilającym się negatywizmem idąc od prawej do lewej. Przeprowadzona w roku 2012 ankieta Pew Research Center wśród osób dorosłych w Ameryce wykazała, że 75 procent konserwatywnych republikanów sympatyzuje z Izraelczykami bardziej niż z Palestyńczykami, podczas gdy te same poglądy reprezentuje 60 procent umiarkowanych i liberalnych republikanów, 47 procent niezależnych, 46 procent konserwatywnych i umiarkowanych demokratów, a 33 procent liberalnych demokratów.

Różne stosunki do Izraela widoczne u MbS i Jeremy Corbyna symbolizują te dwa wstrząsy tektoniczne, tak samo jak Izrael cieszy się lepszymi stosunkami z Egiptem niż ze Szwecją. Prezydent Chadu przyjeżdża do Izraela, ale piosenkarz z Nowej Zelandii już nie. Izraelscy sportowcy konkurują w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, lecz mają zakaz w Hiszpani. Muzułmanie coraz bardziej obojętnieją wobec załamania się palestyńsko-izaelskiej dyplomacji, lecz lewicowcy wyrażają coraz większy gniew.

Ten ostatni punkt jest niezwykle ważny: gniew przeciw Izraelowi nie dotyczy stosunków aszkenazyjsko-sefardyjskich, ani napięć związanych z Górą Świątynną, z możliwym atakiem na irańską infrastrukturę nuklearną, ani też z własną bronią nuklearną. Dotyczy raczej prawie wyłącznie statusu 3 millionów Palestyńczyków mieszkających na Brzegu Zachodnim i w Gazie. Połączenie wiedzy z dziedziny stosunków Palestyńskich i stałego antysemityzmu przeobraziło dobrobyt tej małej i bezsilnej, ale fanatycznej populacji w wiodącą na świecie kwestię praw człowieka, ciesząc się nieskończenie większą uwagą niż, powiedzmy, Etiopia – i motywuje prawie wszystkie wypowiedzi potępiające Izrael.

Calosc TUTAJ

.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: