Noszenie maski, wolność czy miłość do innych?

Michael Laitman

Przyslal Adam Mer


Obraz do postu

Dla jednych ratownik życia, dla innych symbol tyranii – wymóg noszenia maski w miejscach publicznych, aby zapobiec dalszemu zakażeniu Covid-19, podzielił społeczeństwa na całym świecie. W Ameryce buntownicze i instynktowne reakcje znacznej liczby klientów w sklepach i biurach, gdzie noszenie maski jest obowiązkowe, zaskoczyły nawet ekspertów od zdrowia psychicznego . Ludzie wyrażają oburzenie na ulicach Stanów Zjednoczonych, a także w dużych miastach, takich jak Berlin i Londyn, gdzie tysiące ludzi protestowało przeciwko temu rozwiązaniu. Ale czy wiemy, co oznacza prawdziwa wolność? Przejrzystość można uchwycić tylko wtedy, gdy traktujemy siebie nawzajem.

Natura jest jak kochający rodzic, który podaje swojemu delikatnemu dziecku gorzkie lekarstwo, podczas gdy my zachowujemy się jak dziecko, które kopie, płacze i nie chce przełknąć. Natura ma jasny cel: zjednoczyć całą ludzkość. W ten sposób nie będziemy w stanie uciec przed plagą, dopóki nie zdamy sobie sprawy, że jesteśmy na jednej łodzi, cała ludzkość.

Pomimo ogromnego naukowego poparcia dla skuteczności noszenia masek w zapobieganiu szerszemu rozprzestrzenianiu się pandemii koronawirusa, debata na temat ich skuteczności odmawia śmierci wśród tych, którzy przeciwstawiają się zakrywaniu twarzy i dystansowi społecznemu jako środkom zapobiegawczym. Ale jest głębszy powód ich odmowy: ludzka natura. Ludzie są gotowi ryzykować życie innych i własne, aby zachować to, co uważają za swoje swobody osobiste . Zadają sobie pytanie: „Dlaczego rząd miałby nakazać mi ograniczenie? Co to jest, co nakłada mi uzdę na usta jak koń? Jestem wolną osobą!

Dlaczego sentyment antymaskowy?

Jako ktoś, kto studiował ludzką naturę przez ponad czterdzieści lat, potrafię je zrozumieć. Czują maski, a ograniczenia, które symbolizują, są przytłaczające i poniżające. Pojawia się jakiś wirus i nagle muszą nosić maski, podczas gdy rządy wydają się bezradne, by poradzić sobie z sytuacją. Oczywiście będą krzyczeć na ulicach. Kraje, które sądziły, że poradziły sobie z kryzysem Covid-19, znów upadają. Wirus nigdy się nie kończy; po prostu nie znika i nic nie pomaga.

Nieposłuszeństwo ludzi wobec wymogu maski jest dowodem naszej niezdolności, porażki, a nawet obojętności na prawidłowe kształcenie naszych społeczeństw. Ludzi nie uczono, jak o siebie dbać i jak się wzajemnie traktować. Nie ma na świecie rządu, który mógłby dać przykład komukolwiek w tej dziedzinie, także wśród osób odpowiedzialnych za system opieki zdrowotnej – wszyscy kierują się własnymi, konkretnymi interesami. Jesteśmy świadkami całkowitego upadku systemu ludzkiego. W zasadzie nie ma niczego spośród istniejących struktur społecznych, co moglibyśmy przedstawić ludziom jako przykład do szanowania i wysłuchania – wszystko jest skorumpowane.

To sam wirus wziął w ręce naszą edukację. Natura jest zobowiązana prawem do postępowania w każdy możliwy sposób, aby doprowadzić człowieka do zgodności z jej systemem, do poznania jego „złych skłonności”. Dopóki człowiek nie osiągnie wyższej świadomości, natura musi mu pokazać, że zniszczenie w jego życiu wynika z destrukcji w jego relacjach z innymi.

Natura jest jak kochający rodzic, który podaje swojemu delikatnemu dziecku gorzkie lekarstwo, podczas gdy my zachowujemy się jak dziecko, które kopie, płacze i nie chce przełknąć. Natura ma jasny cel: zjednoczyć całą ludzkość. W ten sposób nie będziemy w stanie uciec przed plagą, dopóki nie zdamy sobie sprawy, że jesteśmy na jednej łodzi, cała ludzkość.

Wpływamy na siebie i na siebie polegamy. Dlatego każdy musi działać odpowiednio, rozwijając przekonanie i zamiar uniknięcia przenoszenia wirusa i krzywdzenia innych. Kiedy patrzymy na naszą sytuację z tej perspektywy, nie będziemy postrzegać obowiązkowych środków, takich jak noszenie maski, jako przymusu, ale jako gest miłości i troski o innych, realizowany z błogosławieństwem.

Świat jest okrągły i funkcjonuje w ten sam sposób jako jednostka. W obecnym stanie krąg ten jest nawiedzany przez kryzysy ze wszystkich stron. Więc co robić? Najpierw musimy zdać sobie sprawę, że jesteśmy zanurzeni w systemie wzajemnie powiązanych powiązań. Oznacza to, że każde działanie wpłynie na całość. Dlatego jedynym sposobem przezwyciężenia stanu kryzysu jest myślenie i zachowywanie się jak jedność, we wzajemnej odpowiedzialności. To jest nasza prawdziwa wolność wyboru.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: