Uncategorized

Upadek dyplomatyczny rządu

Najbardziej niepokojącym aspektem tajnego spotkania Bennetta z Abdullahem jest kontekst regionalny, w którym miało ono miejsce.

 

Caroline Glick


Przetlumaczyl Sir Google Translate

Król Jordanii Abdullah jest najnowszym członkiem irańskiej osi. 27 czerwca Abdullah spotkał się w Bagdadzie z prezydentem Egiptu Abdel-Fattahem el-Sissi i premierem Iraku Mustafą Kadhimim. Trzej przywódcy podpisali umowę na transport irackiej ropy do Europy przez Jordanię i Egipt. Jak ujął to badacz spraw arabskich, dr Edy Cohen w Jerusalem Post : „To porozumienie jest »wyjściem z ukrycia« króla Abdullaha z Iranem. Teraz jest oficjalne: Jordania jest sprzymierzona z Iranem, ponieważ Irak jest w rzeczywistości pod kontrolą Iranu”.

Tak jak Iran kontroluje Liban poprzez swoją zastępczą armię szyicką Hezbollah, tak Iran kontroluje Irak poprzez irackie milicje szyickie, które działają jako jego zastępcy.

Równolegle z transakcją naftową Abdullah zniósł zakaz irańskiej turystyki do Jordanii. Zakaz został wprowadzony wkrótce po rewolucji chomeinowskiej w 1979 roku. Aby uświadomić sobie powagę swoich zamiarów, Abdullah odwiedził szyicką świątynię w południowej Jordanii. Świątynia, położona na południe od Ammanu, należy do kuzyna islamskiego proroka Mahometa, Jaffara Ibn Abu Taleba. Jest uważany za miejsce pielgrzymek wyznawców szyitów.

Jordańscy urzędnicy szacują, że wkrótce milion irańskich turystów zacznie napływać do Jordanii, z korzyścią dla jej słabnącej gospodarki. Otwarcie swojego królestwa na szyicką turystykę nie jest jedyną irańską działalnością, jaką podejmuje Abdullah. Zakończył również długotrwały zakaz prozelityzacji szyitów, otwierając społeczeństwo jordańskie na irańską działalność wywrotową kulturalną i polityczną. W całym sunnickim świecie arabskim, a nawet na całym świecie, irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej skupił ogromne środki na nawróceniu na szyizm. Komórki terrorystyczne od Niemiec po Maroko i Nikaraguę zostały utworzone przez osoby nawrócone i zradykalizowane przez sponsorowanych przez irański kaznodziejów szyickich kaznodziejów.

Objęcie Iranu przez Abdullaha nie jest niespodzianką. Ponad dziesięć lat temu Abdullah stanął przed wyborem. Z jednej strony administracja Obamy dołączyła do Europejczyków i szukała zbliżenia z Iranem i Bractwem Muzułmańskim jako sposobu na ponowne wyrównanie struktury sojuszu USA na Bliskim Wschodzie z dala od tradycyjnych sojuszników USA – Izraela i sunnickich państw arabskich. Odpowiadając na zdradę Obamy, Izrael i sunnici pod wodzą Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich odkryli, że mają wspólny interes w powstrzymaniu Iranu i przetrwaniu administracji 44. prezydenta. Zaczęli rozwijać więzi, które zostały sformalizowane w porozumieniach Abrahama z 2020 roku.

Wobec proirańskiej osi Demokratów i Europejczyków z jednej strony oraz antyirańskiej osi sąsiadów z drugiej Abdullah wybrał tę pierwszą. I trzymał się osi proirańskiej podczas prezydentury Trumpa. Miał dwa powody, by zachowywać się tak jak on. Po pierwsze, polityka Trumpa była oparta na rzeczywistości. W rzeczywistości Jordania nie jest znaczącym graczem regionalnym. To zachodni protektorat. Swoje militarne przetrwanie zawdzięcza Stanom Zjednoczonym, a przetrwanie gospodarcze zawdzięcza Izraelowi, który dotuje reżim poprzez tańszą energię elektryczną i wodę. Zanim Izrael i państwa Zatoki odkryły się nawzajem, Jordania była pomostem między nimi. Kiedy rozpoczęli bezpośrednią współpracę, Jordan stracił swoją pozycję.

Drugim powodem, dla którego Jordan sprzeciwiała się pokojowi izraelsko-sunnickiemu, jest to, że jej sojusznicy – ​​Demokraci, Europejczycy, Organizacja Wyzwolenia Palestyny ​​i izraelska lewica – postrzegali Porozumienia Abrahamowe (które skutecznie kończą konflikt arabski z Izraelem) jako masowe zagrożenie dla ich pozycji politycznych i strategicznych. Porozumienia obalają doktrynę dyplomatyczną podzielaną przez izraelskich lewicowców, OWP, UE i Demokratów, że pokój między Izraelem a Arabami przechodzi przez Palestyńczyków. Obalając twierdzenie o prymacie Palestyńczyków, porozumienia zniosły ich polityczny wpływ na Izrael (lub, w przypadku izraelskiej lewicy i Palestyńczyków, ich wpływ na izraelską prawicę).

Potem był Iran. Otwarte więzi gospodarcze i strategiczne między Izraelem a sunnitami zagrażają polityce ustępstw, którą administracja Bidena prowadzi z Europejczykami wobec Iranu. Sojusz izraelsko-sunnicki daje Izraelowi niezależną pozycję regionalnego mocarstwa i zmniejsza zależność Saudyjczyków i innych państw Zatoki Perskiej od ochrony USA.

Obecna gotowość Abdullaha do otwarcia Jordanii na Iran i połączenia gospodarki Jordanii z Iranem i jego satrapiami pokazuje, że pozostaje on lojalny wobec swoich sojuszników. Jego związki z Iranem – który grozi połknięciem Jordanii tak samo, jak połknął Syrię i Liban – można oczekiwać, że z biegiem czasu staną się głębsze i bardziej niebezpieczne dla Izraela i państw Zatoki Perskiej.https://ecdn.firstimpression.io/static/html/obd_banner.html

To prowadzi nas do „tajnego” spotkania Abdullaha z premierem Naftali Bennettem w zeszły wtorek. Spotkanie odbyło się w tajemnicy. Kiedy wiadomość o tym wyciekła w czwartek, izraelskie lewicowe media zaczęły wspólnie chwalić umiejętności dyplomatyczne Bennetta. Jego poprzednik Benjamin Netanjahu miał chłodne stosunki z Abdullahem z powodu decyzji króla o opowiedzeniu się po stronie proirańskiej osi. Dwaj przywódcy nie spotykali się od lat. Bennett, jak tryskały media, odniósł sukces tam, gdzie Netanjahu zawiódł i wzmocnił stosunki Izraela z jego kluczowym partnerem w świecie arabskim.

Trzy aspekty spotkania Bennetta ujawniają śmieszność pochwał i niebezpieczeństwo, jakie jego przyjęcie Abdullaha stanowi dla głównych strategicznych interesów Izraela. Problem w tym, że odbywało się to w tajemnicy. Gospodarka Jordanii jest uzależniona od izraelskiej hojności. Gdyby Izrael przestał dawać Jordanowi elektryczność i wodę poniżej kosztów, wzrosłyby szanse, że dom królewski zostanie obalony. Abdullah zawdzięcza swoją władzę Izraelowi.

Media twierdziły, że przeciek ze spotkania wprawił Abdullaha w zakłopotanie. Ale tak naprawdę wprawiło to Izrael w zakłopotanie. Zamiast żądać szacunku należnego swojemu krajowi. Bennett pozwolił skutecznemu klientowi traktować go – a za jego pośrednictwem Izrael – jak kochankę.

Co gorsza, Bennett zapłacił z góry za upokorzenie narodowe. Aż do wtorkowej schadzki dyplomatycznej, przez lata Izrael słusznie odrzucał żądanie Abdullaha, by zwiększył ilość wody dostarczanej Jordanii ponad absurdalnie hojne ilości, które zgodził się dostarczyć królestwu w ramach porozumienia pokojowego z 1994 roku. Bennett skapitulował, zamiast utrzymywać tę politykę, a przynajmniej żądać czegoś konkretnego w zamian. W 2019 roku, aby pokazać swoje antyizraelskie bona fides, „umiarkowany” Abdullah złamał ducha traktatu pokojowego swojego królestwa z Izraelem, odmawiając odnowienia długoterminowej dzierżawy przez Izrael spornych obszarów przygranicznych w Tzofar i Naharayim. Bennett mógł zażądać ich przywrócenia w zamian za dodatkową świeżą wodę. Ale nie zrobił tego. O nic nie prosił.

Najbardziej niepokojącym aspektem tajnego spotkania Bennetta z Abdullahem jest kontekst regionalny, w którym miało ono miejsce. Spotkanie odbyło się tydzień po tym, jak wysoki rangą koalicjant koalicji Bennetta, minister spraw zagranicznych, Yair Lapid, podczas swojej wizyty w Abu Zabi odebrał maczetą stosunki Izraela z ZEA. Jak donosiła gazeta Globes w zeszłym tygodniu, Lapid zdołał rozgniewać Emiratów na dwa sposoby. Najpierw zdmuchnął spotkanie z najważniejszymi biznesmenami ZEA. Po drugie, co bardziej niepokojące, odmówił wyrzeczenia się zamiaru ministra ochrony środowiska Tamar Zandberg anulowania dwustronnej umowy Izraela z ZEA na transport ropy z Emiratów do państw wschodniej części Morza Śródziemnego. ZEA słusznie postrzega stanowisko rządu jako poważne naruszenie stosunków.

Ogłoszenie przez Oman w niedzielę, że nie przystąpi do Porozumień Abrahamowych, jest świadectwem dyplomatycznych i strategicznych szkód, jakie rząd Bennett-Lapid wyrządza Izraelowi w skali regionalnej i międzynarodowej. Netanjahu publicznie odwiedził nieżyjącego już sułtana Kabusa Omanu w Maskacie w 2018 r. i powszechnie oczekiwano, że strategicznie położony sułtanat będzie kolejnym państwem arabskim, które znormalizuje swoje stosunki z Izraelem.

Izrael ma dwie polityki zagraniczne, które może realizować. Może wzmocnić swoje relacje ze swoimi partnerami w ramach Porozumień Abrahamowych iw ten sposób zachować i wzmocnić swoją regionalną i globalną postawę. Albo może współpracować ze zwolennikami Iranu – Demokratami, Europejczykami, OWP i Jordanią.

Nie może zrobić obu.


Upadek dyplomatyczny rządu

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.