Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 211


Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…


Przyszedł na świat w biednej rodzinie w Nowym Orleanie (Luizjana). Jego ojciec był robotnikiem w fabryce terpentyny. Wychowywał się w środowisku biedoty, wśród ludzi żyjących na pograniczu prawa. Zaniedbany, włóczył się często po ulicach. Jako dziecko pracował dla rodziny Karnowskich, żydowskich kupców z Litwy, którzy wyemigrowali do Nowego Orleanu i zatrudniali go do drobnych prac. Wiedzieli, że jest bez ojca, więc zawsze o niego dbali, karmili i w końcu adoptowali. Miał wtedy zaledwie 7 lat i rodzina Karnowskich była dla niego bardzo ważna, po raz pierwszy został potraktowany z życzliwością i miłością. Kiedy kładł się do łóżka pani Karnowska śpiewała mu kołysanki i wtedy nauczył się kilku żydowskich piosenek. Na początku uczył się grać na kornecie, na zakup którego dał mu zaliczkę Morris Karnowski. Do końca swego dorosłego życia będzie nosił wisiorek z Gwiazdą Dawida w dowód pamięci o swej przybranej, żydowskiej rodzinie. Czy już wiecie, o kogo chodzi?

Louis Daniel Armstrong urodził się 4 sierpnia 1901 roku w Nowym Orleanie, zmarł 6 lipca 1971 roku w Nowym Jorku. Wyróżniał się stylem gry na trąbce i wokalistyką jazzową, do której wprowadził śpiew scatem. Był jednym z najwybitniejszych trębaczy i muzyków jazzowych w historii muzyki.

„What a Wonderful World” to piosenka nagrana przez Louisa Armstronga, którą w 1967 roku wydano na singlu promującym album pod tym samym tytułem. Utwór napisali Bob Thiele i George David Weiss. Miał stanowić swoiste lekarstwo na rasizm i napiętą sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych. 

„What a Wonderful World” stopniowo stawał się standardem. Piosenka ponownie osiągnęła niezwykłą popularność, gdy znalazła się na płycie ze ścieżką dźwiękową do filmu „Good Morning, Vietnam” (1987) z Robinem Williamsem w roli głównej. Wykorzystano ją także w filmach: „12 małp” (1995) oraz „Joe Black” (1998) – dwukrotnie: emitowana w radiu oraz w trakcie napisów końcowych. Wykonywana była także przez Williego Nelsona w filmie „Michael” (1996) z Johnem Travoltą. Utwór pojawił się również w trakcie napisów końcowych filmu „Zabawy z bronią” (2002) Michaela Moore’a (w wykonaniu Joeya Ramone’a), a także w filmach animowanych: „Madagaskar” (2005) i „Gdzie jest Dory” (2016) oraz w polskim filmie „Tylko mnie kochaj” (2006).


Louis Armstrong - What a wonderful world

Widzę zieleń drzew,
Czerwień róż.
Dla Ciebie i dla mnie
Kwitną tu.

I myślę sobie tak,
Jaki cudowny świat! 

Widzę błękit nieba
I biel chmur,
Błogosławiony pogodny dzień,
Nocy świętej cień. 

I myślę sobie tak,
Jaki cudowny świat!

Piękno kolorów
Tęczy na nieboskłonie,
Także na twarzach
Ludzi chodzących wokół.
Widzę przyjaciół
potrząsanie rąk,
Mówiących: "Jak się masz?".
Oni naprawdę mówią:
"Kocham Cię".

Słyszę płacz dzieci,
Widzę jak rosną.
One nauczą się znacznie więcej,
Niż ja kiedykolwiek będę wiedzieć.
I myślę sobie tak,
Jaki cudowny świat!

Tak...
Myślę sobie tak,
Jaki cudowny świat!

Ten świat rzeczywiście jest cudowny. To my, zabiegani, przytłoczeni walką z pandemią, nie potrafimy nawet na chwilę zatrzymać się i zachwycić np. urokiem jesiennego poranka w parku w czasie spaceru z bliską osobą.

Miłych snów.

Jarek KosiatyListy z krainy snów…  www.wiersze.co

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.