Uncategorized

Izrael Lichtenstein – nauczyciel i pedagog. Przyczynek do dziejów żydowskiej edukacji w Łodzi cz 2 / 3


Michal Trebacz

W rok później liczba uczniów wzrosła do 46 (24 dziewczęta i 22 chłopców). Wznowienie działalności nie oznaczało jednak rozwiązania problemów finansowych, wprost przeciwnie. Niedobory w kasie szkolnej były bolączką dyrektora przez kolejne lata. Rodzice w większości nie byli w stanie płacić czesnego, więc koszt edukacji ich dzieci pokrywały składki członków Towarzystwa. Okazały się one jednak niewystarczające i gdyby nie subwencje gminy wyznaniowej żydowskiej czy organizacji charytatywnych, to szkoła nie mogłaby normalnie funkcjonować.

Trudna sytuacja finansowa nie przyczyniła się do obniżenia standardów nauczania. Świadczyły o tym pochwały niemieckich lekarzy, kierowane pod adresem jej dyrektora. Pozytywne oceny były zapewne spowodowane tym, że poza kursem w zakresie szkoły elementarnej wprowadzono także przyuczenie do zawodu – chłopcy uczyli się pudełkarstwa, zaś dziewczęta krawiectwa. Dodatkowo w roku szkolnym 1916/1917 dziewczęta miały zacząć naukę hafciarstwa, z kolei dla chłopców przygotowywano warsztat szewski. Plany te nie zostały jednak zrealizowane z powodu braku środków. Dobre oceny pracy Lichtensteina z głuchoniemymi dziećmi były również wynikiem jego stosunku do podopiecznych. Wybitny żydowski dziennikarz Boruch Szefner pisał po latach: „Kilkakrotnie przyszło mi siedzieć w skromnej klasie szkoły „Ezras Ilmim” przy ulicy Zielonej i przyglądać się tym bezgłośnym lekcjom, które miały w sobie coś tajemniczego, magicznego.

Jeszcze dziś widzę podłużną, ciemną twarz głuchoniemego chłopca, który bezradnym wzrokiem patrzył na ruch warg Lichtensteina. Lichtenstein powtórzył niemy ruch warg jeszcze raz i jeszcze. Z miłością położył dłoń na piersi chłopca i spojrzał na niego swoimi ciepłymi, ojcowskimi oczyma. I widać było, jak na twarzy chłopca momentalnie rozbłysła jasność, jakby ktoś nagle rozpalił wewnątrz niego płomień, i z jego ust wydobył się ludzki dźwięk…”. Należy zaznaczyć, iż praca polityka Bundu w szkole Towarzystwa „Ezras Ilmim” nie przebiegała bezproblemowo. Główną bolączką dyrektora – oprócz kłopotów finansowych – był wewnętrzny konflikt toczący się pomiędzy zwolennikami bundysty i jego metod 5 pracy a asymilatorami. Epilogiem tej walki stało się zastąpienie w 1917 roku dotychczasowego języka wykładowego, czyli jidysz, językiem polskim. Wtedy część nauczycieli zrzekła się posad, wśród nich znalazł się również Lichtenstein. W ciągu około siedmiu lat pracy w szkole „Ezras Ilmim” jej kierownik dał się poznać nie tylko jako dobry nauczyciel i pedagog, ale również świetny organizator. Udało mu się utrzymać szkołę pomimo ponawiających się kłopotów.

Co więcej, jej działalność była systematycznie poszerzana. Wydaje się, że na szczególną uwagę zasługują pochwały, jakie pod adresem dyrektora szkoły kierowali zachodni wizytatorzy. Świadczyć mogą one o tym, że kierowana przezeń placówka i stosowane w niej metody nauki nie odbiegały od najnowszych europejskich standardów. Na szczególne podkreślenie zasługuje również to, że inicjatywa żydowska w kwestii niesienia pomocy głuchoniemym – także poprzez zorganizowanie dla nich specjalnej placówki edukacyjnej – wyprzedziła działalność chrześcijańskiej społeczności miasta, która dopiero w kilka lat później utworzyła podobną, choć wzorującą się na żydowskiej, instytucję. Przedwojenna działalność Lichtensteina nie ograniczała się jedynie do pracy w szkole. Był on również członkiem Stowarzyszenia Nauczycieli Żydów, organizującego w mieście konferencje i odczyty o tematyce społecznej i pedagogicznej. W 1912 roku zaproszenie Stowarzyszenia przyjął Ichchok Lejb Perec, który na podstawie swojego największego dramatu, Noc na starym rynku, wygłosił referat o symbolizmie w literaturze żydowskiej. Mając na uwadze bliską znajomość Lichtensteina i tego wybitnego autora, można zakładać, że pośredniczył on w zaproszeniu go do Łodzi. Środowisko żydowskich nauczycieli charakteryzowała duża prężność w organizowaniu tego typu przedsięwzięć. Jednocześnie pomiędzy jego działaczami narastał konflikt znany z innych instytucji żydowskich – kwestia języka. Tutaj jednak przewagę uzyskali zwolennicy jidysz, asymilatorzy znaleźli się w mniejszości i opuścili szeregi organizacji. W 1913 roku grupa żydowskiej inteligencji założyła jeszcze jedną instytucję – Towarzystwo Niesienia Pomocy Umysłowo Upośledzonych Dzieci w m. Łodzi. Również w niej działał aktywnie Lichtenstein (był nawet członkiem zarządu). Stowarzyszenie postawiło przed sobą bardzo ambitne cele.

Chciano bowiem nie tylko leczyć umysłowo upośledzone dzieci, stosując najnowsze metody, ale również wysyłać podopiecznych do zagranicznych klinik. Zakładano także urządzanie specjalnych szkół, ogólnych pensjonatów, kolonii letnich, ogrodów zamiejskich, bibliotek itp. Nie wiadomo jednak, jak wiele z tych ambitnych planów udało się zrealizować. 6 Tylko poprzez pryzmat tej kilkuletniej działalności Lichtensteina widać, jak dużo działo się w Łodzi i jak nowoczesną działalność prowadziła w niej społeczność żydowska. Już wtedy wewnątrz tej grupy narodowościowej zarysowały się wyraźne podziały. Najbardziej widoczna była walka pomiędzy zwolennikami asymilacji a prężnie rozwijającym się ruchem jidyszystycznym. Ponadto, obserwując skład osobowy i charakter wspomnianych instytucji, łatwo spostrzec ich świecki charakter – brak w nich działaczy religijnych, którzy posiadali własne towarzystwa, głównie o charakterze pomocowym, jak np. „Bykur Cholim”. Konflikty, które swoje początki miały właśnie w okresie po rewolucji 1905 roku, narastały przez lata, by wybuchnąć w czasie I wojny światowej. To one w dużym stopniu wpływały na obraz społeczności żydowskiej w międzywojennej Polsce. I wojna światowa w Europie Środkowowschodniej stanowiła moment przełomowy w dziejach nowoczesnych politycznych oraz kulturalnych instytucji żydowskich. Zawalił się wówczas stary porządek, zaś dzierżący dotąd władzę asymilatorzy zmuszeni zostali uznać przewagę „młodych” ruchów żydowskich: socjalizmu, syjonizmu, a także prądów zachowawczych (ortodoksi, chasydzi).

To właśnie one przez następne dwadzieścia lat dzieliły się władzą na „żydowskiej ulicy”. Od roku 1915 zaczął się prawdziwy rozkwit wszelkiego rodzaju inicjatyw politycznych i kulturalnych. Swój udział w nim miał również łódzki Bund i wyróżniająca się w tym czasie w Łodzi postać jego lidera – Izraela Lichtensteina. Okres I wojny światowej był chyba najintensywniejszym w życiu bundysty. Pracę zarobkową dzielił on wówczas z działalnością polityczną i społeczno-kulturalną. Dzięki jego wysiłkom i rosnącej popularności kierowana przez niego partia systematycznie odbudowywała swoje poparcie, tworzyła nowe instytucje i angażowała się w akcje pomocy najbiedniejszym. Socjaliści żydowscy podjęli w tym czasie także walkę o świecką żydowską szkołę, w której dzieci miały uczyć się w jidysz. Ruch na rzecz tworzenia żydowskich szkół ludowych sięgał okresu sprzed 1914 roku, jednak jego prawdziwy rozkwit rozpoczął się wraz z zajęciem ziem polskich przez wojska niemieckie i austriackie, osiągając apogeum w okresie międzywojennym. Przedwojenne inicjatywy na rzecz powołania szkoły, w której uczono by w jidysz, omijały Łódź, koncentrując się głównie w Wilnie i w Warszawie. Dwie pierwsze czteroklasowe szkoły elementarne z tym językiem wykładowym utworzone zostały przez bundystów w 1912 roku właśnie w tych miastach: w Wilnie – szkoła Dwojry Kupersztejn, w Warszawie – szkoła Hinuch Jeladim (Edukacja Dzieci).

Pokazuje to peryferyjność Łodzi jako ośrodka edukacyjnego. „Polski Manchester” nie ustępował tym miastom, jeśli chodzi 7 o działalność związkową, lecz z pewnością pozostawał w tyle w dziedzinie szeroko rozumianej kultury. Po zajęciu ziem polskich przez wojska niemieckie środowiska jidyszystów rozpoczęły otwartą akcję, mającą na celu powołanie szkół z jidysz jako językiem nauczania. Podejmowane działania wyglądały podobnie w dużych skupiskach ludności żydowskiej (Łodzi, Warszawie, Białymstoku czy Wilnie) – utworzenie placówek szkolnych poprzedzały akcje agitacyjne wśród ludności oraz kampania petycyjna do władz okupacyjnych. W działania te zaangażowali się również przedstawiciele Bundu – w Warszawie był to legendarny lider Bundu – Włodzimierz Medem, zaś w Łodzi właśnie Izrael Lichtenstein. Pierwsze starania o powołanie wspomnianych żydowskich placówek edukacyjnych w Łodzi sięgają 1915 roku.

cdn

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.