Marek Jastrząb

Gloryfikatorzy bezrefleksyjnego życia na słodko, upojnie i zabawowo, zwyciężyli zwolenników wyciągania wniosków. Okazuje się, że ludzie uodpornili się na naukę o błędnym postępowaniu. Przestała ich obchodzić i nie zmusza do refleksji. Choćby do próby zastanowienia, dlaczego jest tak, jak nie powinno być.
I w ślad za każdym fatalnym skutkiem głupich działań, podąża tradycyjnie sezonowe zdziwienie farbowanych moralistów. Zdziwienie pod tytułem, DLACZEGO BYLIŚMY WARIATAMI. A choć po wojnach, masakrach i holokaustach, wydawano międzynarodowy krzyk pod wezwaniem NIGDY WIĘCEJ, to krzyk ten trwał krótko, szybko i na odpieprz.
Hasło NIGDY WIĘCEJ (np. faszyzmu, rasizmu, kaczyzmu, genderyzmu i innych idiotyzmów w rodzaju prezydenckiego grania na dudach) przeminęło razem z pamięcią o niedawnych ofiarach, a nieliczne rozważania na temat powracających krzywd, zostały zagryzione przez codzienne wygodnictwo.
Nic to, że były spalarnie ludzkich ciał i pełną parą odchodziło wyrzynanie całych narodów. Zaraz po odtrąbieniu końca wojny, chwilę po dziejowych okrucieństwach, do głosu dorywali się zmęczeni koszmarnymi widokami, a ich głównym pragnieniem było zapomnieć. I pisali o kwiatkach. Efekt? Dzisiejsza świadomość o czasach pogardy jest mniej, niż znikoma i dzięki tej wiedzy, zalęgło się robactwo zwolenników zbrodniczego ustroju.
Na darmo więc pisarze trudzili się opisywaniem zagłady Żydów i ukraińskiego głodu. Na próżno układali te swoje dramaty i sprawozdania z niedoli. Niepotrzebnie lamentowali o wyniszczeniach całych nacji. Bez sensu wbijali w hedonistyczne czerepy swoje wołania o zbrodniach uczynionych ludziom przez ludzi. Mało kto chce przejmować się ich ostrzeżeniem; Nałkowska, Krall, Ossendowski i Grudziński zostali uhonorowani zapomnieniem, a Powstanie Warszawskie, Getto, Katyń, Wołyń, to, czy tamto ludobójstwo, zmartwychwstają w dni namaszczone wspomnieniami. Co prawda mówi się jeszcze o tych wydarzeniach, ale odkurza się je tylko przy okazji rocznic.
Możemy zaobserwować, jak zgnilizna nieczułości i przeliczanie rachunku krzywd na opłacalność ustępstw i sprytne wieszanie się przy silniejszym, zdominowały człowiecze postępowanie. Co, z powodu zbiorowej amnezji, stało się normalnością.
Kategorie: Uncategorized


Absolutna prawda i swietnie opisal to autor. Ale to co sie dzieje w Izraelu jest ponizej krytyki. Ja zaczynam kolejny dzien ogladaniem Izraelskich wiadomości i codziennie staram sie dzwonic do rodziny.