
STRESZCZENIE: W pierwszych dniach wojny, która wybuchła po masakrze dokonanej 7 października przez Hamas, Turcja prowadziła stosunkowo wyważony dyskurs na ten temat. Jednak po zbombardowaniu szpitala Al-Ahli w Strefie Gazy 17 października Ankara zaostrzyła swoje stanowisko i bez ogródek potępiła Izrael. Ta zmiana w retoryce Erdoğana odzwierciedla długi wzorzec antyizraelskich nastrojów. Wsparcie Erdoğana dla Hamasu w następstwie masakry oddala Turcję, członka NATO, od Zachodu. Dopóki Turcja nie zapłaci żadnej ceny za swoją antyizraelską retorykę, będzie ona kontynuowana, a wynikający z tego dystans między Turcją a Zachodem może mieć poważne konsekwencje.
Po wydarzeniach z 7 października Turcja milczała. Nie potępiła Hamasu za masakrę i nie wyraziła współczucia dla Izraela z powodu żałoby i szoku. Po eksplozji w szpitalu Al-Ahli w Gazie 17 października, Turcja w końcu zabrała głos w sprawie wojny, potępiając państwo Izrael.
Wsparcie Turcji dla Hamasu nie jest niczym nowym. Powiązania między Turcją a Hamasem od dawna stanowiły przeszkodę na drodze do normalizacji stosunków z Izraelem i stały się bardzo widoczne po starciu z flotyllą Mavi Marmara w 2010 roku.
W 2011 r. Ankara wystosowała bezpośrednie zaproszenie do Hamasu, by ten ustanowił swoją obecność w Turcji, co ten natychmiast uczynił. Od tego czasu Turcja służy jako bezpieczna przystań dla kierownictwa Hamasu. Eksperci określają Turcję jako drugi co do wielkości ośrodek Hamasu po Strefie Gazy – jest to uderzający fakt, ponieważ Turcja jest członkiem NATO.
Turcja jest jedynym krajem NATO, który utrzymuje tak bliskie więzi z organizacją terrorystyczną. Biuro Hamasu w Turcji jest dobrze uzbrojone, zdolne do prania pieniędzy za pośrednictwem tureckich instytucji finansowych i wyposażone w sprzęt ułatwiający terrorystom wjazd na terytorium Izraela.
W 2015 r. Cihat Yağmur, działacz Hamasu zaangażowany w porwanie żołnierza IDF Nachshona Wachsmana, został przedstawicielem Hamasu w Turcji. Yağmur nadzoruje m.in. jednostki terrorystyczne w Judei i Samarii oraz utrzymuje kontakty z tureckim rządem i jego służbami wywiadowczymi. W wywiadzie dla islamistycznej gazety Yakit w 2018 r. Yağmur stwierdził, że w przeciwieństwie do innych przywódców muzułmańskich i większości krajów muzułmańskich, Erdoğan naprawdę kocha Jerozolimę, co jest widoczne w znacznych inwestycjach Turcji w organizacje charytatywne oraz materialnym i moralnym wsparciu dla Jerozolimy. Według Yağmura, Erdoğan jest jedynym przywódcą, który naprawdę troszczy się o meczet Al-Aksa i rozumie, co należy zrobić.
Erdoğan nie próbuje ukrywać swojego poparcia dla Hamasu i organizuje publiczne spotkania z wyższymi rangą przywódcami Hamasu. W lipcu 2023 r. gościł szefa Hamasu, Ismaila Haniyeha. W 2020 r. Ankara przyznała tureckie obywatelstwo Haniyehowi i 12 innym działaczom Hamasu. Zastępca Haniyeha, Saleh al-Arouri, nazywany dowódcą Hamasu na Zachodnim Brzegu, jest uznanym przez USA terrorystą, za którego głowę wyznaczono nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów. Al-Arouri świętował masakrę 7 października w mediach społecznościowych i jest uważany za jednego z głównych organizatorów ataków. Posiada turecki paszport, który zapewnia mu swobodę poruszania się po całym świecie.
W 2012 r. Zahir Jabarin, szef finansowy Hamasu, poinformował, że ponad 1000 palestyńskich terrorystów, którzy zostali uwolnieni w ramach porozumienia z Izraelem w sprawie Szalita w 2011 r., było zarządzanych i finansowanych w celu prowadzenia działalności terrorystycznej w Izraelu z jego biura w Stambule. Jabarin służy sieci Hamasu, zakładając firmy, uzyskując pozwolenia i nabywając nieruchomości komercyjne w Turcji.
Humanitarian Relief Foundation (IHH), turecka organizacja pozarządowa blisko powiązana z tureckim rządem, od 2010 roku przekazuje płatności gotówkowe do swojego oddziału w Strefie Gazy. Hamas wykorzystuje te płatności do finansowania terroryzmu. W lipcu 2023 r. władze izraelskie przejęły 16 ton materiałów wybuchowych pochodzących z Turcji i przeznaczonych dla Strefy Gazy, prawdopodobnie przeznaczonych na rakiety Hamasu.
Poglądy polityczne Erdoğana są zbieżne z ideologią Hamasu, a w 2017 r. zacytował nawet przywódcę Hamasu wzywającego do zniszczenia Izraela. Erdoğan często porównuje Izrael do nazistowskich Niemiec. Po 7 października odniósł się do Hamasu jako „grupy oporu walczącej w obronie swoich ziem”. Jego zdaniem Hamas reprezentuje istotę palestyńskiego ruchu wyzwoleńczego i z tego powodu odmówił potępienia Hamasu po 7 października. Podobnie jak w przypadku incydentu z Mavi Marmara, zagroził, że Turcja może „nadejść niespodziewanie każdej nocy”. Warto zauważyć, że rok temu w podobny sposób groził wysłaniem rakiet na Ateny. Erdoğan często wyraża swoje stanowisko polityczne za pomocą gróźb, a jego słów nie należy lekceważyć.
Turcja podniosła kwestię potencjału nuklearnego Izraela i zasugerowała, że Izrael, podobnie jak inne kraje, powinien zostać rozbrojony z broni jądrowej. Erdoğan powiedział również Sekretarzowi Generalnemu ONZ António Guterresowi, że „Izrael musi być ścigany przez sądy międzynarodowe za zbrodnie wojenne popełnione w Strefie Gazy”, a później stwierdził, że Izrael przeprowadza „najbardziej haniebne ataki w historii ludzkości”. Powtórzył swoją antyzachodnią retorykę, która dobrze pasuje do wartości Hamasu. W odpowiedzi minister spraw zagranicznych Izraela Eli Cohen polecił izraelskim dyplomatom opuszczenie Turcji „w celu ponownej oceny stosunków między Izraelem a Turcją”.
W rozmowie z Al Jazeerą turecki minister spraw zagranicznych Akın Pekcan stwierdził, że Hamas działa jako partia polityczna w ramach palestyńskiego systemu państwowego i jest produktem okupacji. „Jesteśmy krajem, który uznaje państwo palestyńskie, a wraz z nami uznaje je również blisko 140 krajów” – stwierdził. „Dlatego nie klasyfikujemy czynników działających w jakimkolwiek kraju jako terrorystów lub nieterrorystów”. Zapytany, czy Turcja wprowadzi gospodarcze, dyplomatyczne i wojskowe embargo na Izrael, podobne do tego, które USA nałożyły na Rosję podczas wojny na Ukrainie, Pekcan stwierdził, że nie ma przeszkód dla takiej inicjatywy i dodał, że kwestia ta znajduje się w kalendarzu Turcji.
Niezależnie od tego, czy Turcja zdecyduje się wstrzymać handel z Izraelem, czy nie, oczekiwania opublikowane 9 października 2023 r. w The Marker wskazują, że nawet biorąc pod uwagę stały wzrost wolumenu dwustronnej wymiany handlowej między krajami, nadal istnieje ogromny niewykorzystany potencjał współpracy biznesowej między tymi dwoma państwami. Spekuluje się, że w latach 2023-24 Turcję odwiedzi milion izraelskich turystów. Izraelczycy mają krótką pamięć i pomimo bojkotu turystycznego i zawieszenia zakupów na tureckich stronach internetowych, oczekuje się, że handel zostanie w pełni wznowiony po złagodzeniu napięć między krajami.
Biorąc pod uwagę pilne wyzwania gospodarcze Turcji, Erdoğanowi trudno będzie jednostronnie zerwać więzi z Izraelem, choć prawdopodobnie będzie prezentował twardsze stanowisko wobec Izraela, aby odwrócić uwagę od tych wyzwań. Jednak masakra na skalę tego, co wydarzyło się 7 października, okrucieństwo, którego Izrael nigdy wcześniej nie doświadczył przez całe swoje istnienie jako państwo, sprawia, że trudno uwierzyć, że handel z Turcją powróci do tego, co było kiedyś. Fakt, że Erdoğan zorganizował wielki wiec poparcia dla Hamasu 28 października 2023 r., dzień przed setną rocznicą narodzin nowoczesnej Turcji, nie pozostał niezauważony w Izraelu. Wspieranie Hamasu w tym dniu w szczególności nakreśliło obraz przyszłości Turcji – takiej, w której Turcja Atatürka, a nawet Demirela, już nie istnieje.
Dzisiejsza Turcja chce widzieć siebie za sto lat jako Turcję ukształtowaną przez Erdoğana: kraj z dyktatorskimi rządami i pełen antyizraelskich i antyzachodnich nastrojów. Turcja nie przestaje obwiniać Zachodu, Stanów Zjednoczonych i Izraela za wiele różnych bolączek, ale nigdy nie wskazuje palcem na Rosję.
Turecka elita może czuć się niekomfortowo z ideą dyktatury, ale w najmniejszym stopniu nie przeszkadza jej antyizraelskie stanowisko tej dyktatury. Zajmując takie stanowisko, turecka elita intelektualna ujawnia swoją ignorancję w kwestii historii konfliktu między Izraelem a Palestyńczykami. W szczególności, jeśli chodzi o ten konflikt, elita nie martwi się o wolność prasy w Turcji. Nikt nie zastanawia się, dlaczego tureckie media są tak jednostronne w kwestii Izraela. Ślepe poparcie tureckich elit dla Hamasu i nieprzejednana nienawiść do Żydów są tak samo zaskakujące, jak reakcja Erdoğana na masakrę z 7 października.
Każdy, kto myślał, że turecka normalizacja stosunków z Izraelem odniesie sukces, zwłaszcza jeśli chodzi o działanie w interesie Turcji poprzez zwrócenie jej w stronę Zachodu, był w błędzie. Turcja sprzeciwia się Izraelowi i Żydom z tych samych powodów, co Hamas. Nienawiść nie jest związana z czynnikami zależnymi od czasu i miejsca; chodzi o głęboko zakorzenioną antysemicką wrogość, która toleruje rozlew żydowskiej krwi w Turcji, nazywając Żydów „wrogami wewnętrznymi” i oskarżając ich, a nie napastników, o bycie przestępcami. Było tylko kwestią czasu, zanim retoryka Erdoğana będzie kosztować społeczność żydowską w Turcji.
Utrzymując takie stanowisko, Erdoğan podejmuje spore ryzyko. Polityka podziału, którą Turcja wdrożyła w celu ochrony swoich interesów wobec Ukrainy i Rosji, którą prowadziła przez wiele dziesięcioleci, nie zadziała na Bliskim Wschodzie ani wobec Izraela. Wiarygodność Turcji jako regionalnego mediatora jest również zagrożona: gdy Turcja oddala się od Zachodu, traci wiarygodność w regionie. Erdoğan nie zaproponował, by Turcja działała jako siła pośrednicząca lub kompromisowa w wojnie Hamasu z Izraelem, a stanowisko to może uniemożliwić Turcji mediację w innych konfliktach.
Izrael nie może lekceważyć stopnia wrogości Erdoğana. Nigdy nie uznał on prawa Izraela do istnienia jako państwo, a biorąc pod uwagę jego konsekwentnie zjadliwą antyizraelską retorykę na przestrzeni lat, każde takie oświadczenie zostałoby złożone tylko wtedy, gdyby był albo bardzo bezpieczny, albo bardzo zrozpaczony.
Warto zauważyć, że obecne napięcie między Ankarą a Jerozolimą sprawia, że współpraca w zakresie złóż gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego jest dla Turcji niemożliwa. Gotowość Erdoğana do trwania w swoim antyizraelskim nastawieniu wbrew interesom Turcji sugeruje, że nie płaci on jeszcze wystarczającej ceny za swoje wypowiedzi i działania w regionie.
Jednym z głównych powodów poparcia Erdoğana dla Hamasu była chęć odwrócenia uwagi swojego elektoratu od zniesienia weta Turcji w sprawie wejścia Szwecji do NATO. Zbliżają się wybory lokalne w Turcji, a Erdoğan, który w przeszłości przegrał już w Ankarze i Stambule, obawia się podobnej porażki. Odejście Erdoğana od Zachodu, wyrażone w jego wypowiedziach na rzecz Palestyny, stoi w jaskrawym kontraście z jego podpisem pod protokołem przystąpienia Szwecji do NATO i przedłożeniem go parlamentowi do ostatecznego zatwierdzenia.
Chociaż turecka parlamentarna podkomisja spraw zagranicznych nie głosowała jeszcze w tej sprawie, posunięcie Erdoğana z protokołem wydaje się strategicznie zaplanowane jako gałązka oliwna dla Zachodu. Erdoğan czeka na zielone światło z Waszyngtonu na zakup myśliwców F-16 o wartości 20 miliardów dolarów. Turcja wycofała swój sprzeciw wobec przystąpienia Szwecji do NATO po tym, jak Finlandia, Szwecja i Holandia podjęły kroki mające na celu wpłynięcie na turecką opinię.
Głównym sprzeciwem Turcji wobec wejścia Szwecji do NATO był rzekomy status tego kraju jako przystani dla Kurdów, których Ankara uważa za terrorystów. Warto zastanowić się, co by się stało, gdyby UE i USA, w których kurdyjska grupa bojowników PKK jest uznawana za organizację terrorystyczną, potraktowały bojowników PKK tak, jak Turcja traktuje bojowników Hamasu.
Dopóki Turcja nie zapłaci za swoją antyzachodnią politykę, dopóty będzie ona kontynuowana. Podczas II wojny światowej Turcji udało się zachować neutralność przez większą część wojny, pomimo jej strategicznego położenia, które mogło wpłynąć na przebieg wojny. Jest mało prawdopodobne, by ta neutralność utrzymała się podczas kolejnej wojny światowej.
Dr Efrat Aviv jest doświadczonym badaczem w Centrum BESA i profesorem w Katedrze Historii Powszechnej na Uniwersytecie Bar-Ilan.
Kategorie: Uncategorized


Można założyć że polityka Turcji zmieni się gdy szanowny Erdogan wyciagnie kopyta albo zginie w wyniku zamachu. Ma bowiem całe mnóstwo wrogów w Turcji.