Tajemnica Pana Cukra

Napisal i przyslal Ludwik Janion


Krytyk nie powinien być zachwycony… A jestem zachwycony. Właśnie odłożyłem „Tajemnicę…” I gdyby nie to, że ja to przecież wiem, że leżą tu obok stertami książki ŻiHu, Austerii, że szczycę się przyjaźnią z szeregiem wybitnych uczonych, pisarzy, że wreszcie redagowałem ostatni tom Hanny Krall, a jej przyjaźnią szczycę się ponad wszystko, to ja bym był przerażony, najpierw przerażony. Ale w przerażaniu to ja już żyję od 1968 roku. Tyle lat. No to się przyzwyczaiłem i może dlatego pierwszym uczuciem jest zachwyt. tajemnice pana cukraPomysłem, stroną faktograficzną, wykonaniem. I narracją. Właśnie narracją – głosem własnym autorki. Jej snem, długim koszmarem, kiedy dopada doktora Mengele i krótkimi wtrąconymi zdaniami, lęku własnego, lęku wspólnego i lęku o bohatera, o Pana Cukra. Bo jest tu i wstyd, i miłość, i lęk, bo czyż można drugi raz przeżyć egzekucję. „Tajemnica…” spełnia wymogi zarówno dzieła literackiego, biograficznego, historycznego i naukowego, a do tego jest świetnie napisana. Muszę dodać „a do tego”, bo taka wyliczanka brzmi podejrzanie. To się na ogół nie udaje, ileż potraw można zmieszać. A tym razem się udało. Zachwyt na dobrą sprawę wyklucza opis, bo zatyka, jak przed arcydziełem. Stajesz się niemy. I w imię szacunku dla ludzi, którzy zasługują, dla Pana Cukra, dla tamtej ulicy Warszawskiej w Kałuszynie, dla Pani, teraz sobie pomilczę.

 

 

Grawitacja

Wiemy, co się komu urodziło
ostatecznie tu dziś i tam wtedy
coraz mniej słów nam zostaje
i symboli zatartych
ślad za śladem

Ból podobny jest nasz i niepodobny
Myśli wzajemne są nasze i myśli osobne
A lęk nasz wciąż ten sam
O tej samej porze

Czarną wodę pijemy
Czarny wilczur nas goni
Czarne słońce nas parzy
W czarnym żwirze szukamy

Zawsze o krok przed
czarne okruchy zbieramy
wyrywamy z ziemi słowa
a ziemia
zasypuje się od nowa
ku oczom potomnych
których swym ciążeniem może unicestwić
skromnym przecinkiem grawitacji

Tak jak nas dziś jeszcze
zabierze niepamięć ślepa

Ludwik Janion

Fragmenty ksiazki

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: