Uncategorized

Kariera „zawodowego” komunisty 

MIROSŁAW SZUMIŁO

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie


W elicie władzy PRL liczną grupę stanowili etatowi pracownicy partyjni – „aparatczycy”. W pierwszych latach powojennych dominowali wśród nich dawni „zawodowi rewolucjoniści”, czyli funkcjonariusze Komunistycznej Partii Polski. Dobitnym przykładem „zawodowego” komunisty, służącego partii niemal przez całe swoje życie, był Roman Zambrowski. 

W sumie przez prawie 30 lat pracował na etacie partyjnym, najpierw jako „funk” KPP i Komunistycznej Międzynarodówki Młodzieży, a po wojnie w centralnym aparacie PPR i PZPR. Niniejszy szkic jest tylko zarysem jego długiej kariery partyjnej. Roman Zambrowski urodził się 15 lipca 1909 r. w Warszawie, w drobnomieszczańskiej rodzinie żydowskiej. Był synem buchaltera Beniamina Zambrowskiego i jego małżonki Chaji z domu Krajkieman. Do 1939 r. w urzędowych dokumentach polskich i sowieckich występował pod żydowskim imieniem „Rachmil” . W wielu publikacjach do dziś powtarzana jest zupełnie fałszywa informacja, jakoby pierwotnie nazywał się „Rubin Nussbaum” . 

W rzeczywistości przodkowie Romana pochodzili z Zambrowa i w związku z tym na pocz. XIX w., zgodnie z ówczesną praktyką, otrzymali urzędowo nazwisko „Zambrowski” . Pradziadek Romana – Nuta Zambrowski (1829–1870), rabin i nauczyciel, przeprowadził się z rodziną do Warszawy . Dziadek, Izrael Icchak Zambrowski (1848–1916), przez pewien czas pełnił funkcję przewodniczącego sądu rabinackiego w Warce. Potem był rabinem w okręgu bożniczym na warszawskim Muranowie . Roman nie pamiętał swojego ojca. Gdy miał trzy lata, w 1912 r., Bieniamin Zambrowski wyjechał do Stanów Zjednoczonych , pozostawiając w kraju żonę z trójką dzieci. Wkrótce potem przysłał jej rozwód. Matka Romana była zasymilowana językowo i obojętna religijnie, co niewątpliwie wywarło wpływ na późniejsze postawy jej syna. 

Dużą rolę odegrały przeżycia z dzieciństwa. Chaja (Helena) Zambrowska, pozbawiona stałego źródła dochodu, oddała Romana i jego starszego brata na utrzymanie swoim teściom. Po śmierci dziadka Izraela Icchaka, siedmioletni Zambrowski zaznał zwyczajnej biedy. W latach I wojny światowej obserwował też na co dzień narastającą nędzę warszawskiej „dzielnicy żydowskiej”. Z powodu niedożywienia trafił na wiele miesięcy do szpitala Czerwonego Krzyża przy ul. Smolnej . Cierpiał na nieżyt żołądka i jelit oraz „zołzowatość”, czyli gruźlicę gruczołową.

Calosc w ponizszym linku

kariera „zawodowego” komunisty

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.