Uncategorized

Adresem odpowiedzi na libańskie ataki na Izrael jest Gaza, a nie Bejrut


Członkowie Hamasu na paradzie, zdjęcie na stronie IDF

Przetlumaczyl Sir Google Translate

STRESZCZENIE: Nawet jeśli Hezbollah jest odpowiedzialny za ostatni atak rakietowy na Galileę, Hamas ponosi winę za pogorszenie bezpieczeństwa w południowym Libanie z powodu jego wysiłków zmierzających do rozszerzenia działalności terrorystycznej na terytorium sąsiednich państw arabskich. Izrael musi ustalić nowe równanie, w którym brak pokoju na północy spotyka się w Strefie Gazy. 

Po wielu latach spokoju granica libańska się rozgrzewa. Ostatni ostrzał rakietowy do Galilei został przeprowadzony przez Hezbollah w odpowiedzi na rozległy atak izraelskich sił powietrznych w południowym Libanie 5 sierpnia. Ten atak był sam w sobie odpowiedzią na trzy przypadki ostrzału rakietowego z Libanu do Galilei.

Nawet jeśli forma izraelskiej odpowiedzi jest właściwa, nie jest ona prowadzona na właściwej arenie ani skierowana przeciwko właściwemu celowi. Odpowiedzialni za ostrzał rakietowy z Libanu, który rozpoczął się podczas wojny w Gazie w maju 2021 r., to palestyńskie elementy terroru w południowym Libanie, a konkretnie oddziały Hamasu.

Wskazuje to na głęboką zmianę strategii terrorystycznej organizacji. Po raz pierwszy od momentu powstania Hamas rozszerza swoją działalność terrorystyczną poza swoją lokalną domenę geograficzną i na terytorium sąsiednich państw arabskich. Jest to podobne do działań OWP z lat 60. i 70. XX wieku.

Są dwa powody tej zmiany. Pierwszy działa. W następstwie wojny w Gazie Hamas miał trudności z prowadzeniem działalności terrorystycznej przeciwko Izraelowi ze Strefy, ponieważ jego użycie balonów zapalających i ognia rakietowego może narazić go na ostre izraelskie reakcje, które mogą jeszcze bardziej obniżyć jego możliwości. Przeniesienie pola bitwy do Libanu daje Hamasowi rodzaj „żelaznej kopuły” chroniącej go przed odpowiedzią Izraela.

Drugi powód ma charakter strategiczny. Po wojnie w Gazie Hamas starał się wyrwać konflikt z lokalnego kontekstu i rozszerzyć go na konfrontację regionalną, w której stanowi on kamień węgielny całego „oporu” Bliskiego Wschodu wobec Izraela. W ten sposób Hamas próbuje przyjąć przywódczą rolę jako obrońca ponadnarodowych symboli i koncepcji, takich jak „walka o Jerozolimę”.

Jest to przełomowe wydarzenie, które wskazuje na zmianę definicji oporu w grupie. Jest to tym poważniejsze w obliczu rozpadu państwa libańskiego i słabości tamtejszych głównych elementów władzy. Ta rzeczywistość sprawia, że ​​Liban jest chaotyczną areną podobną do tej, jaką Syria stała się około dekadę temu, i stwarza warunki w terenie, które pozwalają Hamasowi na rozszerzenie działalności operacyjnej i strategicznej poza Gazę.

Nie jest jasne, w jakim stopniu urzędnicy z Gazy kierują oddziałami palestyńskimi w Libanie, które obecnie strzelają do Izraela. Ale niezależnie od tego, Izraelowi trudno będzie powstrzymać ten front przed rozgrzaniem poprzez polityczną komunikację z Hezbollahem i rządem libańskim.

Prawdziwym adresem do zarządzania tymi incydentami jest Hamas w Gazie, który pociąga za sznurki ostatnich wydarzeń w Libanie. Dlatego Izrael musi ustalić nowe równanie, w którym brak pokoju na północy spotyka się z niepokojami w Strefie Gazy. To właśnie tam leży polityczne, społeczne i operacyjne centrum nerwowe Hamasu.

Stosowanie nieskutecznych działań odwetowych na terytorium Libanu i wysyłanie niezogniskowanych „sygnałów” pod niewłaściwy adres to pewna recepta na przekształcenie Galilei w kolejną scenę konfrontacji.

Zobacz PDF

Dr Doron Matza, pracownik naukowy Centrum BESA, zajmował wysokie stanowiska w izraelskim systemie wywiadowczym.

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Dalsze halucynacje.
    Nie ma żadnego wspólnego mianownika między sunnicką organizacją Hamasu i szyicką organizacją Hezbollah, poza znanym faktem że obie są antyizraelskie. Ale to oczywiście nie wystarcza na logiczne równanie, bo większość organizacji islamskich, jeśli nie wszystkie są antyizraelskie. Dodajmy do tego większość wojsk w krajach Islamu i mniej więcej połowę organizacji „charytatywnych” i „społecznych” na szerokim świecie i dostajemy gigantyczny system naczyń połączonych przez wspólny mianownik antysyjonistyczny.

    Czy to znaczy że za każdy wybryk antysyjonistyczny w jednym punkcie świata trzeba karać inny antysyjonistyczny punkt świata?
    Popatrzmy na scenariusz teoretyczny, jak np reakcja na nożownika na Starym Mieście. Po co śledztwo i ganianie kiedy można uruchomić sankcje dyplomatyczne. Przeciw komu? Najlepiej przeciw Niemcom. A czemu Niemcom? A bo myślą antysyjonistycznie jak ten nożownik ze Starego Miasta, ale wiedzą lepiej jak zaszkodzić naprawdę – bolesne dla Izraela potępienia w ONZ, w HRC, WHO i i gdzie nie. To przynosi dużo więcej szkody niż nawet rakiety Hamasu.

    Inne przykłady i teoretyczne scenariusze zbrodni i kary według reguły autora tego artykułu, na żądanie czytelników.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.