chazarowie-polityka-kultura-religia

Chazarowie. Polityka, kultura, religia

Książka w serii Korzenie Europy, skupiająca się na dziejach Państwa Chazarów – prototureckiego ludu, który w VII–XI wieku panował na terenach obecnej wschodniej Ukrainy i Kaukazu. Wykorzystując dostępne źródła, wyniki badań archeologicznych i zasoby literatury światowej, autor przedstawia dzieje polityczne, gospodarcze, społeczne, ustrojowe i religijne Chazarii. Pokazuje przyczyny upadku tego państwa oraz niezwykle ciekawą i złożoną kwestię konwersji elit chazarskich na judaizm, a także relacje z głównymi sąsiadami: Bizancjum i kalifatem. z opisu wydawcy

Europa jest wielkim cmentarzem ludów, po których zostały tylko ślady archeologiczne, czy świadectwa historyków, a które zostały zniszczone przez kolejne fale migracji, czy podbojów. Od Wandalów, Pieczyngów, Sarmatów, Scytów, Hunnów, Gotów, Etrusków, po Longobardów, Traków, Iberoceltów, czy Wenetów. Jedni z nich rozpłynęli się w masie sąsiadów, ulegli akulturacji, inni zostali unicestwieni. Dziś pamiętają o nich głównie historycy i archeolodzy. Jednym z takich ludów są Chazarowie.

Chazarowie byli koczowniczym ludem, który we wczesnym średniowieczu stał się jednym z liczących graczy na euroazjatyckim stepie. Niewiele o nich wiadomo. Nie dysponujemy nawet pełną listę ich kaganów. Lokalizacja ich stolicy Itil nie jest oczywista. Między VI a IX wiekiem dominowali oni na europejskim stepie. W tym czasie interweniowali w Bizancjum, prowadzili wojny z Umajjadami, ostatecznie ich państwo zostało zniszczone przez Ruś. Odegrali jednak istotną rolę w historii. To Chazarowie stanowili zaporę, która zatrzymała ekspansję kalifatu na europejski step. Czasami wręcz przyrównuje się jej rolę dla Europy Wschodniej do znaczenia zwycięstwa Franków nad Arabami w bitwie pod Poitiers. To przez Chazarię prowadzono handel niewolników z Europy Wschodniej do kalifatu. Władcy Chazarów przyjęli judaizm, do dziś trwa spór czy Karaimi, a szerzej nawet wszyscy Żydzi askenazyjscy nie są potomkami dawnych Chazarów. Część tych sporów nie jest dyskusją jedynie antykwaryczną, a ma umocowanie we współczesnej polityce historycznej. Gdyby Żydzi askenazyjscy byli potomkami Chazarów, to podważałoby to częściowo legitymizację współczesnego nam Izraela.

Do tej pory polski czytelnik nie miał do dyspozycji  zbyt wielu prac, które poświęcone były Chazarom. W dużym stopniu jest to pewnie efekt problemów ze źródłami. O Chazarach pisali Syryjczycy, Bizantyjczycy, Żydzi, czy Arabowie. Nie da się na poważnie zajmować Chazarami bez znajomości języków, w których powstały źródła. Powinno się więc mieć bardzo dobre przygotowanie językowe, aby móc zajmować się historią tego ludu. Do tego źródła są dosyć lakoniczne, wiedza o podstawowych wydarzeniach z ich dziejów jest bardzo lakoniczna. W rezultacie  prócz prac starszych, lub pisanych przez osoby, których badania nie specjalizowały się w badaniach nad Chazarami (tak na przykład J. Strzelczyk), to polski czytelnik dysponował jedynie nielicznymi tekstami (np. mojego kolegi ze studiów G. Rostkowskiego). Niedawno ukazała się pierwsza w języku polskim monografia dotycząca Chazarów. Jej autorem jest mediewista pracujący na Uniwersytecie w Zielonej Górze Jarosław Dudek.

Jego książka składa się z siedmiu rozdziałów. Pisane są one zgodnie z chronologiczno-przedmiotowym kluczem. Pierwszy z rozdziałów dotyczy etnogenezy Chazarów, kolejne narodzinom ich państwa, wojnom z muzułmanami, udziałowi Charazów w handlu między Bliskim Wschodem a Chinami, organizacji państwa Chazarów, religiom rozpowszechnionym wśród Chazarów, oraz relacjom ich państwa z nowymi potęgami w X wieku (Węgrzy, Pieczyngowie, Rusowie) i upadkowi ich państwa.

Pracę J. Dudka czyta się bardzo ciekawie. Dzięki niej można odkryć zapomniany świat stepowej potęgi, po której nie zostało zbyt wielu śladów. Autor nie popełnia większych błędów. Oczywiście przy tak skąpych wiadomościach o Chazarach wiele opisywanych faktów jest niezmiernie kontrowersyjnych. Moim zdaniem autor zbyt wiele miejsca poświęcił etnogenezie różnych ludów na euroazjatyckim stepie. Niewiele wnosi to do naszej wiedzy o początkach Chazarów, a dla wielu czytelników może być dosyć nużące. Można było dodać rozdział dotyczący życia po życiu Chazarów, czyli kontrowersji dotyczących ich relacji z Żydami askenazyjskimi (jest to jedynie bardzo skrótowo nakreślone w książce). Temat jest jednak bardzo kontrowersyjny, przyciągający wielu wariatów, więc to może tłumaczyć dlaczego badacz nie chce wchodzić w tą dyskusję. Autor ma rację, że konwersja kagana na judaizm nie oznacza nawrócenia się wszystkich Chazarów na tą religię. Zresztą dobrze pokazuje to porównanie do nawrócenia się na judaizm władców Adiabene. Nie doprowadziło to do automatycznej judaizacji mieszkańców tej krainy. Trochę lepiej można byłoby wykorzystać źródła żydowskie, to nie jest najsilniejsza strona tej książki.

Trochę mnie dziwi, że praca ma nie najlepszą redakcję, szczególnie jak na renomę wydawnictwa, w którym się ukazała. Korektor nie wykonał dobrze swojego zadania. Także indeks woła o pomstę do nieba. Brak jest konsekwencji przy transkrypcji z języka hebrajskiego i rosyjskiego. Mimo tego należy czytelnikom polecić tę syntezę. Jest ona ciekawa i warta lektury. To kolejna monografia dotyczącą koczowników, jaka ukazała się w ostatnich latach po polsku. Dzięki temu czytelnik nie będzie skazany na dziwaczne prace np. L. Gumiłowa o ludach stepowych.

Robert Suski

doktor habilitowany historii w zakresie historii starożytnej i adiunkt w Zakładzie Historii Starożytnej Uniwersytetu w Białymstoku

Jedna odpowiedź to “Chazarowie. Polityka, kultura, religia”

  1. Nasi polscy antysemici z lubością piszą, że „żydy, to jakieś chazary”. A gdyby nie byli Chazarami? „To to przecież „żydy””. Podludzie ipod-podludzie. A tak swoja drogą, badania DNA jednoznacznie potwierdzają rodowód Żydów, także aszkenazyjskich – pochodzą z Ziemi Izraela. Autor książki powinien o tym wiedzieć. Piśmiennictwo, na które się powołuje, to nie wszystko. Naukowość, to nie tylko zbieractwo: „co powiedział ktoś”. Ale dobrze że takie pozycje ukazują się. Przynajmniej wiadomo, że gdyby nie Chazarowie, którymi tak pogardza się w Polsce, tylko dlatego, gdyż przyjęli judaizm, być może Europa byłaby kalifatem, a „Narodowych Polaków” by nie było. W każdym razie w ich inteligencję to by nie biło, bo niższej nie ma.

    Liked by 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: