Zabicie dowódcy Siły Al-Kuds IRGC, Kasema Solejmaniego, który odpowiadał za militarną i polityczną ekspansję irańskiego reżimu rewolucyjnego – na Irak, Liban, Syrię, Jemen i Palestynę – było poważnym ciosem dla irańskiego reżimu i frontu oporu, i ma głęboki wpływ emocjonalny.


Reakcja irańskiego reżimu wyraziła się w pokazach głębokiej żałoby; irański najwyższy przywódca uwielbiał Solejmaniego, którego uważał za syna. Wyraziła się także w groźbach, głównie ogólnej natury, w wyrazach oburzenia z powodu tego zabicia, które jest także postrzegane jako obraza narodowego honoru Iranu i honoru samego Chameneiego. Były wezwania reżimu do zemsty na USA i prezydencie Donaldzie Trumpie. Jako część rządowej kampanii żałoby miasta zawiesiły flagi symbolizujące zemstę i wzniosły billboardy z tekstami obiecującymi zemstę na USA.

 

Wielu oficjalnych mówców podkreślało prawo Iranu do odwetu. Kilku dowódców IRGC powiedziało, że Iran ma zdolność uderzenia w bazy USA w regionie, prowadzenia ataków pociskami ziemia-morze przeciwko amerykańskim okrętom i lotniskowcom w Zatoce i w Cieśninie Ormuz, oraz uderzenia w eksport ropy naftowej na Zachód. Wyliczali też irański potencjał militarnej reakcji. Między innymi podkreślili, że irańskie pociski Szihab mają zasięg 2000 km i że Iran zidentyfikował 35 żywotnych celów USA w regionie. Inni mówili, że zemsta przyjdzie w postaci wydalenia sił USA z Iraku i z całego regionu.

Jednak poza groźbami uderzenia w cele USA lub Izraela w regionie i na świecie, jakie wypowiadali funkcjonariusze militarno-ideologicznej gałęzi reżimu, większość wezwań do zemsty mówiła o tym, że przyjdzie ona od Boga, jak to wyraził nowy dowódca Siły Kuds, generał Esmail Qaani; „od wszystkich” jak powiedział prezydent Rohani rodzinie Solejmaniego; lub od sił oporu w regionie, jak powiedział sekretarz generalny Hezbollahu, Hassan Nasrallah, a to zdarzy się w jakimś nieokreślonym czasie w przyszłości. Podobnie, niektórzy powiedzieli, że Iran nie zmierza ku wojnie, wśród nich rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Abbas Moussavi i rzecznik Komisji Bezpieczeństwa Narodowego Madżlisu,  Hossein Naqavi Hosseini, oraz jeden z doradców Chameneiego, były minister obrony i wysoki rangą funkcjonariusz IRGC w Libanie, Hossein Dehghan.

W odpowiedzi na groźbę prezydenta Trumpa, że zareaguje ostro na każdy irański odwet za zabicie Solejmaniego, kilku najwyższych rangą funkcjonariuszy IRGC ostrzegło, widocznie w próbie odstraszenia, że Iran jest zdolny do „zrównania [z ziemią] Hajfy i Tel Awiwu” lub uderzenia w lotniskowce i bazy USA od Jemenu do Bahrajnu.

Należy wspomnieć, że funkcjonariusze IRGC grozili w przeszłości uderzeniem w Hajfę i Tel Awiw, jeśli USA ośmielą się działać przeciwko Iranowi, ale to groźba nie została spełniona bezpośrednio po zabiciu Solejmaniego. Dyrektor politycznego oddziału IRGC, Jadollah Dżavani powiedział w Dniu Rewolucji, 11 lutego 2019 r., że ”Ameryka nie ma dosyć odwagi, by wystrzelić na nas choćby jedną kulę – mimo wszystkich swoich militarnych środków… ale jeśli nas zaatakują, zrównamy [z ziemią] Tel Awiw i Hajfę”

Ali Szamchani, doradca Chameneiego i sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, wyjaśnił, że odpowiedź na zabicie Solejmaniego niekoniecznie będzie militarnej natury. Istotnie, Iran oznajmił 5 stycznia, jako część piątego kroku w wycofywaniu się ze zobowiązań porozumienia nuklearnego JCPOA, że „porzuca” swoje zobowiązania z porozumienia, mówiąc: „Program nuklearny Islamskiej Republiki Iranu nie ma dłużej żadnych operacyjnych ograniczeń, włącznie z możliwością wzbogacania, procentem wzbogacania, ilością wzbogaconego materiału i badaniami i rozwojem. Odtąd program nuklearny Iranu będzie rozwijany wyłącznie na bazie potrzeb technicznych”.

Należy podkreślić, że Iran powstrzymał się przed ogłoszeniem, że wycofuje się z samego JCPOA, które poprzez rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ Nr 3321 daje mu prawo do wzbogacania uranu i przyznaje mu status państwa nuklearnego. Dlatego nie znaczy to, że Iran wycofał się z JCPOA – znaczy to jedynie, że używa zabicia Solemaniego do znaczącego politycznego osiągnięcia: swobodnego uruchomienia i przyspieszenia swojego programu nuklearnego bez żadnych ograniczeń, pozostając nadal pod parasolem porozumienia – które łamie w biały dzień i pod nadzorem  Agencji Energii Atomowej.

Jako część kampanii żałoby po Solejmanim reżim także kontynuuje oficjalne, rządowe i religijne akcje wychwalania go jako „marszałka islamu”, kierującego założeniem i budowaniem rewolucyjnego imperium szyickiego – niemal do punktu kanonizacji. Procesja pogrzebowa męczennika Solejmaniego wyszła z Karbali, gdzie w roku 680 został zamordowany   Imam Husajn, który stał się symbolem szyickiego poświęcenia i dżihadu w szyickiej myśli rewolucyjnej. Solejmani, który rok temu otrzymał od Chameneiego najwyższą nagrodę Iranu za bohaterstwo, Zulfikar – miecz Imama Alego – został teraz pośmiertnie awansowany przez Chameneiego do rangi generała broni – najwyższej rangi w siłach zbrojnych rewolucyjnego Iranu. Biuro Chameneiego rozprowadzało ilustrację pokazującą przyjęcie Solejmaniego w niebie, widocznie przez samego Imama Husajna. Podpis pod ilustracją: ”Wielki generał, pełen chwały islamu, wstępuje do nieba”.

Na zakończenie należy podkreślić, że część irańskiej retoryki wyraża także próbę zastraszenia i przetargów z rozmaitymi międzynarodowymi elementami, żeby pośredniczyły między Iranem a USA w celu zapobieżenia uderzeniu USA na Iran i irański reżim, jak groził prezydent Trump. Również irańskie groźby mają na celu zdobycie w tajnych dyplomatycznych negocjacjach za pośrednictwem Szwajcarii i innych krajów znaczącego osiągnięcia, takiego jak wycofanie się USA z Iraku w zamian za brak odwetu ze strony Iranu[8]

Jak dotąd ta próba była bezowocna i prezydent USA nie odpowiedział na irackie żądanie. Wręcz przeciwnie, prezydent Trump groził Irakowi sankcjami w odpowiedzi na decyzję parlamentu irackiego o wydaleniu wojsk USA z kraju.

Kolejne raporty z tej serii będą obejmowały szczegóły reakcji w Iranie.

Czesc 2 juz jutro


Kryzys Iran – USA