ANALIZA: Sytuacja na granicy izraelsko-syryjskiej wymaga nowej strategii

Poważna eskalacja na Wzgórzach Golan sprawia, że ​​izraelscy przywódcy szukają nowych sposobów stawienia czoła irańskiemu zagrożeniu


Z angielskiego przetlumaczyl Sir Google Translate

Wczesnym rankiem w środę 18 listopada izraelskie myśliwce i helikoptery szturmowe Apache ponownie zbombardowały cele związane z Iranem w Syrii. Przyczyną tej serii ataków, w których zginęło pięciu żołnierzy syryjskich, trzech Irańczyków i dwóch członków wspieranych przez Iran bojówek, była bezpośrednia próba zabicia dużej liczby żołnierzy armii izraelskiej (IDF) na Wzgórzach Golan.

Grupa terrorystów należących do wspieranych przez Iran bojówek w południowej Syrii wcześniej umieściła trzy miny Claymore w ziemi na terytorium Izraela wzdłuż trasy, na której regularnie patrolują żołnierze armii izraelskiej (IDF). Te miny przeciwpiechotne są wyposażone w 2000 żelaznych łożysk kulkowych i zawierają 2,5 kg materiałów wybuchowych, a ich promień rażenia wynosi 50 metrów. Moga byc zdetonowane za pomocą pilota i zaprojektowane tak, aby spowodować maksymalne obrażenia i śmierć.

Cel był jasny: zabić jak najwięcej żołnierzy IDF. Izraelscy eksperci wojskowi wskazali, że była to pierwsza bezpośrednia irańska próba ataku lądowego na IDF. Do tej pory rakiety i pociski moździerzowe były sporadycznie wystrzeliwane na Wzgórza Golan, chociaż w sierpniu inna grupa terrorystów próbowała zbliżyć się do izraelskiej granicy z improwizowanymi bombami i inną bronią. Próba ta została udaremniona przez jednostkę rozpoznawczą IDF Maglan, która zastrzeliła czterech terrorystów po izraelskiej strony granicy.

Eskalacja przypominała to, co wydarzyło się w nocy 10 maja 2018 r., Kiedy Brygada Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w Syrii wystrzeliła około 30 pocisków w kierunku północnego Izraela. Prawie wszystkie te pociski spadły po syryjskiej stronie Wzgórz Golan, ale izraelska reakcja była druzgocąca, a większość irańskiej infrastruktury wojskowej w Syrii została zniszczona przez izraelskie siły powietrzne (IAF) podczas kontrataku tej nocy.

Teraz cele należące do Brygady Quds i armii syryjskiej zostały zbombardowane w różnych miejscach Syrii. Były wśród nich koszary, magazyny broni i kwatera główna Brygady Quds. Pociski ziemia-ziemia, które strzelały do ​​czołgów i innych pojazdów, również uległy zniszczeniu.

W rzadkim posunięciu IDF opublikowało później materiał filmowy z niektórych ataków IAF na cele w Syrii i zidentyfikowało Jednostkę 840 Sił Quds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej jako głównego sprawcę próby ataku

Na wideo: IDF normalnie nie publikuje materiałów filmowych ze swoich nalotów na media.

Jednostka 840 sił Quds to tajna jednostka operacyjna, której zadaniem jest budowa infrastruktury terrorystycznej poza Iranem, a obecnie wykorzystywana jest do podgrzewania granicy między Syrią a Izraelem.

Izraelski minister obrony Benny Gantz, który we wtorek odwiedził jednostki armii IDF w rejonie Golan, ostrzegł reżim syryjskiego dyktatora Baszara al-Assada, że ​​Izrael pociągnie go do odpowiedzialności za wszelkie działania terrorystyczne z terytorium Syrii.

„Wyraźnie mówię, że Syria jest odpowiedzialna za to, co wydarzyło się na jej terytorium” – ostrzegł Gantz, podczas gdy izraelski premier Beniamin Netanjahu wydał podobne oświadczenie w środę wieczorem

Rosnące napięcia w rejonie Wzgórz Golan skłoniły IDF do przeniesienia dodatkowych baterii przeciwrakietowych Żelaznej Kopuły do ​​północnego Izraela i ogłoszono stan podwyższonej gotowości.

Agresywne działania przeciwko Izraelowi z południowej Syrii są ponadto koordynowane przez libańską organizację terrorystyczną Hezbollah, która stacjonuje w 28 miejscach wzdłuż granicy Wzgórz Golan z Izraelem. Istnieją również milicje wspierane przez Iran i Hezbollah, zlokalizowane w 30 innych miejscach wzdłuż izraelskiej granicy na Wzgórzach Golan.

Iran powierzył Hezbollahowi zadanie zbudowania dużej siły w południowej Syrii, zwanej Brygadą Wyzwolenia Golan. Składa się z szyickich milicji, które przyleciały z Iraku, Afganistanu i Pakistanu.

W Izraelu obecna sytuacja z Hezbollahem i Brygadą Quds w Syrii nazywana jest „wojną między wojnami” (hebrajski akronim MABAM).

IAF przeprowadził setki ataków na cele związane z Iranem w Syrii w ciągu ostatnich czterech lat, próbując zapobiec tym atakom jakiejkolwiek broni i pocisków z Iranu do Syrii.

Według byłego generała IDF i obecnego członka Knesetu Uzi Dayana, Izrael powinien teraz zacząć wykorzystywać dużą społeczność druzyjską w południowej Syrii do tworzenia sił zbrojnych w celu konfrontacji z Irańczykami i ich sojusznikami.

Druzowie nienawidzą Irańczyków za ich dominującą obecność na tym obszarze, a gdyby mieli broń, mogliby zbuntować się przeciwko Hezbollahowi, Brygadzie Quds i irańskim milicjom obecnym na tym obszarze, według Dayan

Druzowie potrafili zebrać dziesiątki tysięcy wojowników i są znani ze swojego ducha walki. Dajan dodał, że Druzowie mogą zmienić skomplikowaną sytuację w południowej Syrii i powinni im pomóc państwa Zatoki Perskiej i Arabia Saudyjska, które dysponują środkami finansowymi, aby zapewnić im broń i inny niezbędny sprzęt.

Druzowie w Syrii są antyizraelscy i dlatego nie przyjmą izraelskiej pomocy. Są jednak zbyt niezależni, by tańczyć w rytm Iranu. Dajan dodał, że Druzowie mogliby przywrócić stabilność w południowej Syrii, a wraz z nią spokój na granicy z Izraelem, który istniał przez ponad 40 lat po wojnie Jom Kippur.

Pomoc militarna dla Druzów mogłaby być jednym z tematów obecnych rozmów między Izraelem, Bahrajnem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, z którymi państwo żydowskie zawarło niedawno układy pokojowe.

Te dwa państwa Zatoki Perskiej bardzo boją się agresywnej ekspansji Iranu na Bliskim Wschodzie i to był główny powód, dla którego zawarły pokój z Izraelem, który jest regionalnym supermocarstwem na Bliskim Wschodzie.


https://www.israeltoday.co.il/read/analysis-israeli-syrian-border-situation-demands-new-strategy/

6 komentarzy to “ANALIZA: Sytuacja na granicy izraelsko-syryjskiej wymaga nowej strategii”

  1. Obserwator 02/12/2020 at 22:54

    Nie włączam się do tej polemiki ale mam pytanie do MEF , który jak zrozumiałem mieszka w Izraelu . Czy mylę się mając wrażenie , że Izrael bardzo zaniedbuje wysiłki informacyjno-propagandowe wobec grup , nie będących może naszymi przyjaciółmi jednak w pewnych okresach czasu i okolicznościach mogą osłabić wspólnego wroga. Mistrzami w tym są Rosjanie , którzy między innymi poprzesz telewizję RT nadawaną w kilkunastu językach w niemałym stopniu wpływają na kształtowanie opinii publicznej w wielu krajach. To stosunkowe małe koszty a zyski mogą być bardzo wielkie

  2. Calkowita racja, MEF. Dlatego niezrozumiale jest dostarczanie Polsce, zawsze glosujacej przeciw Izraelowi, izraelskiej technologii wojskowej.
    Niech sie z pomoca jezuska slodkiego wybronia jakos, maja tez NATO, sa podobni Turkom ktorzy tez wyja o „zagrozeniu” .
    Izrael sprzedaje tez ayatollahom z Polnocy, czyli Szwedom, Sand Cats, jeep-podobne pojazdy uzywane przez wojsko czy policje.
    I to pomimo ze Szwecja aktywnie zwalcza i bedzie atakuje Izrael przy kazdej okazji.
    Jebel Druz mieszkancy bardzo chetnie chca broni izraelskiej i chcieliby wciagnac aktywnie Izrael w swoje rozgrywki.

    .

  3. Mądre wywody, ml. Dodam tylko że to co napisałem przedtem: Izrael ma bardzo niewielki wybór sojuszników i nieskończoną wybór wrogów.
    Trudno w takich warunkach wybrzydzać.

    I tak z braku lepszych, za sojusznika uważa się państwo które systematycznie potępia Izrael na forach międzynarodowych, zasadniczo za to że obywatele mają czelność oddychać. Takich jest długa lista.

    Druzowie syryjscy, a szczególnie ci skupieni wokół Jebel al-Druze, na płd wschodzie Syrii, prosili Izrael o interwencję już dwa razy w ciągu długiej wojny domowej.
    Izrael odrzucił te prośby. Mam jednak nadzieję że tajnie dostarcza im broni i lekarstw. Teraz jesteśmy świadkami trzeciej rundy wojny domowej w okolicach osiedli druzyjskich w płd Syrii.

  4. Myslenie MEFa doprowadzilo do uzbrajania Hezbollah(to Izrael uzbroil ich poczatkowo do zwalczania palestyncow w Libanie).Ostatnia rzecza Izrael potrzebuje jest jesze jedna uzbrojona organizacja tuz na granicy.Poza tym, Druzowie sa uzbrojeni po zeby, jak kazdy w Syrii.Oni, jako religijna mniejszosc, maja naturalna sklonnosc polczyc sie z Alawitami Assada, popieranymi przez mniejszosc chrzescijanska tez.
    Zwalczjac Iran naraziliby sie Alawitom i nie zyskaliby trwalego poparcia sunni wiekszosci Syrii i tak, sa dla nch „niewierni” tez.

  5. Sojuszników dobiera się z tego co jest.
    Emiraty i Saudia też nie są naszymi przyjaciółmi, chociaż wielu w Izraelu chce wierzyć że tak. Mamy wspólnego wroga i zbliżenie jest opłacalne dla obu stron.

    Te pakty są też dość chwiejne. Jeden irański atak rakietowy na Dubai z miejsca ostudzi ich syjonistyczny zapał.

    Zatykanie nosa w paktach regionalnych jest obustronne.
    Nie zapominajmy że Arabowie też przełknęli kilka ropuch aby podpisać umowy z Izraelem.

    My nie tacy sympatyczni jak chcielibyśmy wierzyć że jesteśmy.

  6. Niebezpieczna to gra liczyc na Druzow w Syrii czy Libanie..
    Nie nalezy zapominac ze Samir Kuntar, jeden z najbardziej sadystycznych terrorystow (zabil wpierw dzieci izraelskie na oczach rodzicow a potem rodzicow ) byl Druzem.
    Przesiedzial troche w luksusowych warunkach w Izraelu i zwolniony w jakiejs kretynskiej „wymianie”, dalej atakowal Izrael, dopoki go nie zabito, nareszcie, w Libanie.
    Dawanie broni jego pobratymcom w Libanie czy Syrii jest glupota, beda uzyte przeciw Izraelowi jak bron dana przez sk..a Rabina Arafatowi.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: