WSPOMNIENIA, REFLEKSJE I KONKLUZJE

 

 


JESTEM 92letnim WETERANEM POWSTANIA WARSZAWSKIEGO W KTÓRYM BRAŁEM CZYNNY UDZIAŁ W PLUTONIE PORUCZNIKA WILKA, W GRUPIE BASZTA, W ARMJI KRAJOWEJ  NA MOKOTOWIE. NASZĄ JEDNOSTKĘ SZWABY ZDECYMOWALI I PRZEŻYŁEM WTEDY ZGROZĘ I ROZPACZ. CUDEM UDAŁO MI SIĘ UCIEC DO LASÓW CHOJNOWSKICH POD WARSZAWĄ, GDZIE WSTĄPIŁEM DO GRUPY PARTYZANCKIEJ „NARODOWYCH SIŁ ZBROJNYCH” JAKO BRONISŁAW KRAWCZYK

GDYBY KTOŚ Z TEJ GRUPY PODEJRZEWAŁ, ŻE JESTEM ŻYDEM, TO BY MNIE NATYCHMIAST UKATRUPILI.
CO WIECZÓR SŁUCHALIŚMY WYKŁADÓW JAK TO  ŻYDOKOMUNA SPOWODOWAŁA 2gą WOJNĘ ŚWIATOWĄ, BY ZAPANOWAĆ NAD ŚWIATEM.  ŻE ROOSEVELT, TO NAPRAWDĘ JEST ŻYDEM KTÓRY ZMIENIŁ NAZWISKO Z  ROZENFELT.
JAK NASZA JEDNOSTKA ZOSTAŁA OKRUTNIE POBITA PRZEZ SZWABÓW, TO OSADZONO MNIE
W „SICHERHEITSGEFANGNISS MONTELUPICH” W KRAKOWIE GDZIE MI OZNAJMNIONO, ŻE NAZAJUTRZ ,( MUSIAŁEM CZEKAĆ W KOLEJCE) ZOSTANĘ ROZTRZELANY.  TEGO SAMEGO DNIA, 16ego PAŻDZIERNNIKA 1944ego ROKU CUDEM UDAŁO MI SIĘ STAMTĄD UCIEC I PO WIELU HORENDALNYCH TARAPATACH WSTĄPIŁEM NA OCHOTNIKA DO WOJSKA POLSKIEGO Z PROŚBĄ BY MNIE WYSŁANO NA FRONT. OSIĄGNĄŁEM STOPIEŃ POD-PORUCZNIKA. W JAKIŚ CZAS PÓŻNIEJ OSTRZEŻONO MNIE, ŻE JAKO BYŁY CZŁONEK „NARODOWYCH SIŁ ZBROJNYCH” JESTEM NA RZĄDOWEJ LIŚCIE I LADA DZIEŃ MNIE ZAARESZTUJĄ. IRONIA CHCIAŁA. ŻE JA MUSIAŁEM UCIEKAĆ Z MOJEJ POLSKIEJ OJCZYZNY NIE JAKO ŻYD, ALE JAKO ANTY-KOMUNISTA. JAK INNI WIECZNI ŻYDOWSCY TUŁACZE W KOŃCU OSIEDLIŁEM SIĘ W NOWYM JORKU. JESTEM TU JUŻ 69 LAT I NIKT  MI JESZCZE ANI RAZU RAZU NIE WYTKNĄŁ TEGO ŻE JESTEM ŻYDEM.
PISZĘ DO WAS TERAZ, BO Z GAZET I OD ŻYCZLIWYCH DUSZ W POLSCE, DOWIADUJĘ SIĘ. ŻĘ NA UNIWERSYTECIE WARSZAWSKIM POZWALA SIĘ STUDENTOM NARODOWCOM ROZSZEŻAĆ NIENAWIŚĆ DO ŻYDÓW, TAK JAK PAMIĘTAM Z LAT 30tych I Z OKRESU WOJENNEGO KIEDY TO SŁYSZŁEM NA WŁASNE USZY JAK TO POLACY, PODCZAS ZAGŁADY W GETCIE, MÓWILI MIĘDZY SOBĄ, ŻE HITLEROWI NALEŻY POSTAWIĆ POMNIK W WARSZAWIE BO ROBI ZA NAS TĄ ROBOTĘ, KTÓRĄ MY POWINNIŚMY ZROBIĆ.
WIDZĘ, ŻE TEN ANTYŻYDOWSKI OBŁĘD NARODOWY JEST BEZNADZIEJNIE NIEULECZALNY  I PRZYKRO MI.
CHCĘ TU ZAZNACZYĆ, ŻE MOJE KORZENIE W POLSCE SIĘGAJĄ SETEK LAT, KIEDY TO MOJA PRA-PRA-BABCIA, BAILA GITL KOHEN, WITAŁA NAPOLEONA  CHLEBEM I SOLĄ, JAK SZEDŁ PRZEZ JEJ MIASTECZKO, WIDAWĘ PO DRODZE DO MOSKWY.
POZDRAWIAM SERDECZNIE I ZASYŁAM ŻYCZENIA RADOSNYCH ŚWIĄT CHANUKA.
Baruch Bergman (Poznaniak)

7 komentarzy to “WSPOMNIENIA, REFLEKSJE I KONKLUZJE”

  1. Pozdrawiam z USA
    Panie Baruch, polecam moje ksiazki o Holocaust. Ale pisane inaczej jak wszystkie dotychczas. Wydaje mi sie ze Poalcy nikogo nie toleruja…Zydow, muzulmanow, Cyganow, Ruskich, Niemcow, Ukraincow. Nie pasuja ni cholery do Unii Europejskiej. Ale chyba najwiecej jest obojetnych na cierpienia Zydow w Holocaust. Oni milcza, nie protestuja przeciw antysemitom. I to jest najgorsze.

  2. Marek Nowak 28/12/2016 at 00:10

    W Polsce działa obecnie organizacja ONR, ale to są chytre lisy. Zostali zalegalizowani, bo w ich oficjalnej deklaracji programowej nie ma nic o nienawiści do Żydów. Oni są na tyle chytrzy, że w oficjalnych oświadczeniach nic nie ma o tym mowy. Oni raczej organizują demonstracje przeciw imigracji z krajów muzułmańskich. Do jednej z ich demonstracji we Wrocławiu dołączył się człowiek, który spalił kukłę Żyda, ale oni twierdzili, że on w ogóle nie jest ich członkiem. Niedawno zresztą został skazany na więzienie. Co do Uniwersytetu Warszawskiego – zorganizowali długą demonstrację (rozstawili namiot), ale nie na samym terenie UW, tylko przed bramą, a to już nie jest teren UW. Dodam, ze tworzenie na nowo organizacji o nazwie ONR jest po prostu niesmaczne.

  3. Drogi i dzielny Poznaniaku w Nowym Jorku, czy naprawde tulaczka musi byc zydowskim przeznaczeniem…Ziemia Obiecana juz od wielu lat ( napewno od 1948 roku) czeka na swoich synow…

  4. pierre zwolinski 23/12/2016 at 18:24

    czy moze pan pamieta Marka Rudnickiego z batalionu Baszka, psuedo Czart..
    Byl rowniez Zydem , ktory sie ukrywal. Po wojnie zostal swietnym znanym grafikiem, uciekl do Paryza z aktorka teatru Zydowskiego imieniem Ketty. z warszawy. chyba w 1956 roku Zmarl bodaj w 2000 roku. Marek uczyl mnie ttroche ryzunku co pozwolilo , ktory pozwolil mnie exystowac po wybraniu wolnosci w 1959 roku w Paryzu.

    Moe sie kiedys spotkamy.

  5. Roman Kurowski 23/12/2016 at 12:38

    W każdym narodzie są ludzie bardzo dobrzy, dobrzy, źli i bardzo źli. Niestety najwięcej jest obojętnych. Nie można być dobrym Polakiem o ile się nie jest przede wszystkim dobrym człowiekiem.
    Dużo zdrowia.
    Roman Kurowski

  6. Swiete slowa panie Bergman swiete slowa tak bylo i jest .

  7. EdytaCiszewska 23/12/2016 at 06:37

    Wszystkiego dobrego. Posylam serdecznosci z Polski. Z Krakowa. Kocham Zydow i kulture zydowska. Interesuje sie historia i wpajam mlodziezy zamilowanie i sympatie do Zydow. I jest nas w Krakowie wielu. Ale to co Pan napisal to tez prawda. Smutna i rozdzierajaca serce. I za to sie wstydze.
    Dobrego czasu na koniec 2016.
    Z powazaniem
    Edyta Ciszewska

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: