.Jestem znów Żydem cz. 10

Szlomo Adler

 

Książka ta opiera się na moich wspomnieniach. Piszę tylko o tym co sam przeżyłem, widziałem lub słyszałem. Większość imion wspomnianych w tekście jest prawdziwa.

Przez wiele lat odkładałem opisanie moich wspomnień, ponieważ praca nad tym była dla mnie bardzo ciężka, otwierała jeszcze niezabliźnione rany. Po wojnie czułem się jakbym był w koszmarnym śnie.  Często myślałem, że to nie jest jawa, a moje prawdziwe życie zacznie się dopiero wtedy, gdy obudzę się z okrutnego koszmaru, zobaczę moich rodziców, siostrę, krewnych i kolegów.
Na początku próbowałem zbudować nowe życie, pod przybraną polską tożsamością. Przyjąłem polskie maniery, ale komunistyczny reżim w Polsce sprawił, że zostałem aresztowany. Oskarżono mnie o zdradę i faszyzm. Ostatecznie okazało się, że mój areszt korzystnie wpłynął na moje życie. Wróciłem do żydostwa i uciekłem z Polski. Ale nawet po przyjeździe do Izraela, moja depresja nie zniknęła.

Byłem nieszczęśliwy, nie miałem ochoty na budowanie rodziny i nowego pokolenia w tym okrutnym świecie. Nie chciałem, aby i moje dzieci były nieszczęśliwe.  Ale los chciał inaczej.   W 1949 roku, gdy odbywałem służbę wojskową, spotkałem moją wybrankę serca, Ester. Ester przeżyła Holocaust na Syberii, dokąd ja wygnano wraz z rodziną, co uratowało im życie. Ester pragnęła dużej rodziny. Pobraliśmy się i urodziło się nam dwóch synów.


Niemcy atakują ZSRR

 

Sześć dni po moich jedenastych urodzinach, 22 czerwca1941 roku, sceny z pierwszego września 1939 roku powtórzyły się co do joty. Niemcy zaatakowali ZSRR. Bomby znowu spadły nie daleko naszych domów. Wszystkim młodym ludziom, którzy byli członkami Komsomołu kazano się zgłosić i wielu z nich zostało natychmiast zmobilizowanych. Komisarz miasta, znajomy mego ojca, ten sam który zapobiegł naszej deportacji na Syberię, zadzwonił do niego do biura i powiedział: „Adler, jak widzisz Niemcy zaatakowali nas pierwsi. Weź samochód, spakuj rodzinę i wszystko czego potrzebujecie i ruszaj na wschód. Ja przygotuję dokumenty, które pomogą wam w drodze i w osiedleniu się w głębi Rosji. Pospiesz się. Niemcy mogą być tutaj w ciągu tygodnia”.

Ojciec poprosił o kilka godzin, bo chciałby się zastanowić i przedyskutować decyzję z rodziną. Zaprosił na to zebranie rodzinę uchodźców z Niemiec, tę która mieszkała w domu babci, i którą ojciec „ocalił” od wygnania na Sybir.  Gdy wszyscy usiedli, ojciec przedstawił sytuację i propozycję komisarza. W pokoju nastała cisza.  Wszyscy starali się zrozumieć, co właściwie w tej chwili usłyszeli. Nagle ojciec rodziny uchodźców wstał i zaczął mówić po niemiecku wiedząc, że wszyscy starsi go rozumieją. Te kilka zdań, które powiedział miały fatalne konsekwencje. „Panie Adler czy Pan stracił rozum? Pan chce pojechać do komunistów? Pan zapomniał o pogromach w Rosji? Czy można porównać niemiecką cywilizację z dziką, azjatycką?  Czy pan zapomniał Niemców z I Wojny Światowej?  Niemcy zwrócą Panu fabrykę, będzie Pan znowu właścicielem a nie człowiekiem, który nie sypia po nocach, oczekując aresztowania, ponieważ był „burżujem”.”.

Ciekawe, że mówił to człowiek, który przed mniej niż trzema laty został okradziony ze wszystkiego i okrutnie, nocą, wypędzony z „cywilizowanego i kulturalnego niemieckiego kraju”. Zapomniał o tym wszystkim?  Jeszcze bardziej interesujące jest, że nikt z obecnych nie zapytał go: „Jak mogłeś zapomnieć?”.  Dlaczego nie zaczęli głośno mówić o tym o czym wszyscy słyszeli, o gettach i innych niemieckich antyżydowskich okrucieństwach w okupowanej Polsce? Możliwe, że ojca oczarowała myśl o odzyskaniu swojej fabryki. A jego brat, Izrael, być może myślał, że znowu będzie mógł oficjalnie cieszyć się pieniędzmi z wygranej? Miał je gdzieś zainwestowane i pewnie chciał się wreszcie dowiedzieć, ile zarobił na odsetkach. W końcu będzie mógł otwarcie cieszyć się dziełami sztuki, które kupił przed wojną, a teraz musiał je schować w obawie przed donosicielami. Babcia Berta mogła mówić do siebie: „jak ja mogę sama uciec i zostawić moja córkę Antoninę i jej rodzinę w Kołomyi??”  Decyzja musiała być powzięta natychmiast.  Nie mieliśmy już telefonu ani czasu, aby wysłać gońca do Kołomyi, i dowiedzieć się co o tym myśli Antonina. Zresztą ani babcia, ani nikt z nas nie miał pojęcia, że Antonina była już w tym czasie w Glinnie-Nawarii, małej miejscowości niedaleko Lwowa, gdzie ona i jej mąż Wilhelm zginęli natychmiast po wkroczeniu Niemców.

Wujek Herman był jedynym, który chciał uciec z Rosjanami. Ale ciągle się wahał i stracił szansę. W rezultacie cała nasza rodzina została oczekując niemieckich „wybawicieli”.  Zanim mój ojciec poszedł do komisarza z odpowiedzią, Armia Czerwona była już w pełnym odwrocie. Po dwóch dniach okoliczni ukraińscy nacjonaliści zaczęli atakować małe wycofujące się jednostki.  Atakowali głównie samotnych żołnierzy. Zwłoki tych żołnierzy, nagich, pozbawionych  mundurów i butów, leżały w rowach po obu stronach drogi. Ukraińcy byli pewni, że od Niemców wreszcie dostaną swoje niepodległe państwo, na które czekali od tylu lat. Ta myśl wprawiała ich w euforię. Wszystko się zmieniło. Teraz zabrali się za zabijanie Żydów. Szczególnie, gdy okazało się, że nikt Żydów nie broni. 

 

Poprzednie czesci  TUTAJ

Zredagowala Anna Karolina Klys

 

Cdn.

Ksizka zostala wydana w USA po angielsku.

O drugim wydaniu TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: