Uncategorized

Antysemicki wybryk ks. Guza KUL uznał za naukową wypowiedź. To więcej niż skandal


Wojciech Samoliński

Katolicki Uniwersytet Lubelski. Uroczysta inauguracja roku akademickiego (JAKUB ORZECHOWSKI)Komisja Dyscyplinarna KUL ocenia, że ks. Tadeuszowi Guzowi nie można nic zarzucić, bo metodami naukowymi potwierdził popełnianie przez Żydów mordów rytualnych, a jego dobrych intencji dowodzą modlitwy za Żydów.

Sprawa tzw. “mordów rytualnych” ma wielowiekową historię. Fałszywe oskarżenia Żydów o mordowanie dzieci dla celów rytualnych było jednym z “mitów założycielskich” europejskiego antysemityzmu. Trwało i trwa mimo papieskich zakazów, mimo ustaleń historyków. Rzadko już bywa wygłaszane publicznie, ale niestety… Niezawodny Ks. prof. Tadeusz Guz nie tylko je powtórzył, ale zyskał w tej sprawie instytucjonalne wsparcie KUL-u.

Obraz z sandomierskiej katedry

Charakterystyczne dla stanowiska Kościoła katolickiego w sprawie “mordu rytualnego“ są losy obrazu z sandomierskiej katedry, przedstawiającego Żydów, którzy toczą krew z niemowlęcia wrzuconego do nabitej gwoździami beczki i zbierają ją do mis. Powstał na zamówienie proboszcza katedralnego w I poł. XVIII w., kilka lat po skazaniu na śmierć grupy sandomierskich Żydów za rzekomy mord rytualny. Przez ponad 150 lat obraz wisiał na bocznej ścianie katedry. Dopiero pod koniec ubiegłego wieku eksponowanie obrazu z takim przesłaniem wzbudziło protesty, także wśród katolików. W ich rezultacie, w roku 2006, władze kościelne poleciły obraz zasłonić. Osiem lat później obraz ponownie odsłonięto, ale z następującą tabliczką wyjaśniającą, której treść zaakceptowali historycy i teologowie katoliccy i żydowscy:

„Obraz ten przedstawia rzekomy mord rytualny, który miałby być dokonany przez sandomierskich Żydów w celu dodania krwi dziecka chrześcijańskiego do macy używanej w czasie Paschy. Wydarzenie to nie jest zgodne z prawdą historyczną, a co więcej nigdy nie mogło mieć miejsca, gdyż prawa judaizmu zabraniają spożywania krwi. Żydzi nie mogli dokonywać i nie dokonali mordów rytualnych. Z powodu podobnych oskarżeń byli często prześladowani i mordowani, jak to wydarzyło się również w Sandomierzu. Począwszy od XIII wieku papieże zabraniali rozpowszechniania tego rodzaju fałszywych zarzutów i bronili Żydów przed nimi”.

Inne zdanie na temat mordów rytualnych ma ks. prof Guz. W jednym z publicznych, organizowanych przez “Nasz Dziennik”, wykładów w maju 2018 r. nauczał: „My wiemy, kochani państwo, że tych faktów, jakimi były mordy rytualne, nie da się z historii wymazać. Dlaczego? Dlatego, że my, polskie państwo, w naszych archiwach, w ocalałych dokumentach, mamy na przestrzeni różnych wieków – wtedy, kiedy Żydzi żyli razem z naszym narodem polskim – my mamy prawomocne wyroki po mordach rytualnych”.

Reakcja biskupa i rektora

Ta wypowiedź skłoniła Radę Chrześcijan i Żydów do wystosowania 15 listopada 2018 r. apelu do przełożonych ks. Guza – ks. abpa Stanisława Budzika i ks. rektora KUL-u Antoniego Dębińskiego – o “publiczne zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz podjęcie surowych kroków dyscyplinujących wobec osoby głoszącej takie antyżydowskie i antykatolickie twierdzenia”. Następnego dnia stanowisko ks. abpa i rektora KUL-u przedstawili rzecznicy prasowi lubelskiej kurii i KUL. Uznali “przytoczone wypowiedzi ks. prof. Guza za niedopuszczalne” oraz że “stanowią rozpowszechnianie nieprawdy i szkodzą dobremu imieniu Uniwersytetu i Archidiecezji”, a 20 listopada 2018 r. Rektor KUL przekazał sprawę prof. Annie Haładyj, rzecznik dyscyplinarnej ds. nauczycieli akademickich KUL, w celu przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. I to jest ostatnia dobra wiadomość w tej sprawie.REKLAMAhttps://89c5553b367a3e4d9d81d2f37acb9ef4.safeframe.googlesyndication.com/safeframe/1-0-38/html/container.html

Postępowanie trwało długo, prawie dwa lata. W międzyczasie zmienił się rektor KUL-u, funkcję objął ks. prof. Mirosław Kalinowski. 8 października 2020 r. Pani rzecznik wydała postanowienie o umorzeniu postępowania wyjaśniającego prowadzonego w sprawie uchybienia przez ks. Guza godności i obowiązkom nauczyciela akademickiego. Rada Chrześcijan i Żydów odwołała się od tej decyzji i sprawa trafiła do Komisji Dyscyplinarnej KUL-u w składzie: prof. Krzysztof Leśniewski, s. prof. Agata Mirek i prof. Paweł Gondek. Na początku marca br. Komisja podtrzymała poprzednią decyzję.

Komisja: “Wiedza zdobyta w wyniku analiz naukowych” 

Komisja uznała, że wypowiedź ks. Guza “wpisuje się w ciągle nierozstrzygnięty naukowy dyskurs”, a jej autor  „dokłada starań, by w pracy badawczej i dydaktycznej odkrywać i ukazywać prawdę o rzeczywistości”. Zauważyła, że poglądy ks. Guza mogą być “trudne do przyjęcia dla środowisk żydowskich”, ale jest to “wiedza zdobyta w wyniku analiz naukowych w oparciu o dostępne materiały źródłowe”. Wypowiedź ks. Guza Komisja nazwała “wpadkową refleksją”(!), której “celem nie było budzenie nienawiści”, bo wcześniej ks. Guz pomodlił się za naród żydowski. Komisja uwolniła ks. Guza od zarzutu głoszenia “oszczerstw i kłamstw”, ”obrażania i znieważania” oraz uchybiania obowiązkom i godności zawodu nauczyciela akademickiego. Tak oto antysemicki wybryk ks. Guza Katolicki Uniwersytet Lubelski uznał za naukową wypowiedź, która trzeba rozpatrywać “na szerszym tle miłości bliźniego i bratnich narodów”. Nie zdziwiłbym się, gdyby treść postanowienia Komisji stała najczęściej cytowaną częścią dorobku naukowego jego Autorów, i to raczej przez badaczy antysemityzmu niż przez przedstawicieli innych dyscyplin naukowych.

Legenda o “mordzie rytualnym” była siłą napędową europejskiego antysemityzmu przez stulecia. Dziś wydaje się zanikać, ale – jak wynika z badań prof. Joanny Tokarskiej-Bakir – ciągle bywa częścią ludowego zabobonu. Ostatni proces o mord rytualny odbył się ponad 100 lat temu, ale jeszcze w 1946 roku podejrzenia o zamordowanie chrześcijańskiego dziecka były pretekstem do ostatniego wielkiego pogromu Żydów w Kielcach. Pogrom zaczął się od poszukiwania 8-letniego chłopca, który miał być porwany przez żydowskich ocaleńców z Holocaustu. Chłopiec się znalazł u rodziny na wsi, ale wcześniej szukający go tłum brutalnie zamordował blisko 50 żydowskich dzieci, kobiet i mężczyzn. Tłum był przekonany, że krew chłopca była Żydom potrzebna do celów rytualnych. Ks. Guz potwierdza – mogli tak myśleć, bo mordy rytualne są faktem historycznym. A Komisja Dyscyplinarna KUL ocenia, że ks. Guzowi nie można nic zarzucić, bo metodami naukowymi potwierdził popełnianie przez Żydów mordów rytualnych, a jego dobrych intencji dowodzą modlitwy za Żydów.

Kilka dni po pogromie w Kielcach biskup częstochowski Teodor Kubina w liście pasterskim do wiernych napisał:

Nie jest nam znany ani jeden wypadek porwania dziecka chrześcijańskiego przez Żydów. Wszystkie szerzone w tej materii wiadomości i wersje są wymysłem świadomym zbrodniarzy lub nieświadomym – ludzi obałamuconych i zmierzają do wywołania zbrodni.

Aż prosi się zapytać, co na to profesorowie Tadeusz Guz, Anna Haładyj, Krzysztof Leśniewski, Agata Mirek i Paweł Gondek. I po co Katolickiemu Uniwersytetowi wplątanie się w obronę aberracyjnego antysemityzmu i jego wyznawcy.

*Wojciech Samoliński (ur. 1953 r.), przedsiębiorca. Od lat 70. działacz antykomunistycznej opozycji. Absolwent Wydziału Ekonomiki Produkcji Uniwersytetu Gdańskiego oraz filozofii chrześcijańskiej na KUL. Od 1976 r. współpracownik KOR. Redaktor i drukarz wielu niezależnych pism. Redagował m.in. niezależne pismo katolickie „Spotkania”. Od początku związany z ruchem Solidarności, w 1981 internowany. W wolnej Polsce w latach 1990-92 rzecznik prasowy Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, potem był dziennikarzem. Od 1994 współwłaściciel firmy wydawniczo-poligraficznej. Członek Rady Programowej klubu TP w Lublinie.

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. Łajdackie kłamstwa pana Guza i usprawiedliwiająca te kłamstwa opinia KULowskiej komisji to znak czasów współczesnej Polski. I oznaka mizernej kondycji moralnej polskiego kleru, które te łajdactwo pozostawia bez komentarza.

  2. Tam sie nic w tej sprawie nie zmieni, Narod Polski potrzebuje krwi, bez tego sie nie obedzie, i to laczy najwiekszego koltuna ze wsi polskiej z Profesorem Uniwersytetu.
    Zydzi jadacy tam na ferie sa smieszni, tak samo jak zawodowo, i tu Izrael jest jednym znajwiekszych winnych, sprzedaje Polsce nowoczesna technologie wojskowa., rownie dobrze mogliby sprzedwac Iranowi czy Syrii.
    Kosa i siekiera naibardziej pasuja do Polakow,, a to sami najprawdopodobniej sa w stanie wyprodukowac.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.