Nie czułem się Żydem, nie chciałem jechać do Izraela

Bronisław Świderski (w środku) z Olgą Tokarczuk i Piotrem Matywieckim. Fot. PAP/Tomasz Gzell

 

W Danii spotkałem wielu całkowicie zasymilowanych uchodźców z Polski, którzy mówili: „Skoro Gomułka nazwał mnie Żydem i zmusił do opuszczenia Polski, to zacznę chodzić do synagogi i stanę się Żydem” – mówi pisarz i eseista Bronisław Świderski.


TYGODNIK.TVP.PL: Napisał Pan list otwarty do Dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w sprawie programu „Obcy w domu. Wokół Marca ’68”. Twierdzi Pan, że ten tytuł to dosłowna powtórka antysemickiej frazy Gomułki z marcowych przemówień. W mojej opinii Muzeum nie miało złych intencji, chodziło być może o rekontekstualizację znanej frazy Władysława Gomułki a nie bezrefleksyjne posłużenie się językiem antysemickim. Czy udało się Panu osiągnąć zamierzony przez Pana efekt?

BRONISŁAW ŚWIDERSKI*: Zapewniam Pana, że pisząc mój List nie miałem na oku żadnego „efektu”. Nie jestem członkiem żadnej partii ani organizacji. Mówię wyłącznie we własnym imieniu a po klęsce Marca ‘68 pogodziłem się z myślą, że nie zmienię świata. Po prostu chciałem poświadczyć moją osobistą, Marcową prawdę.

Muzeum Polin jako pierwsze otrzymało ten list. Nigdy jednak nie odpowiedziało nań, zatem wysłałem go do innych mediów (został opublikowany w Kronosie, nr 2/2017). Brak odpowiedzi spowodował, że dotąd nie wiem, jakie motywy kierowały dyrekcją Muzeum. Z kolei cieszy mnie, że na portalu Forum Żydów Polskich ponad 150 czytelników poleca mój tekst.

Czy Marzec ’68 jest elementem skomplikowanych relacji polsko-żydowskich, czy raczej winien być traktowany jako element historycznej „polsko-polskiej” refleksji? Jakie miejsce w polskiej pamięci zajmują te wydarzenia?

To trudne pytanie. Przecież w zglobalizowanym świecie zmieniło się pojęcie historii i pamięci narodowej. Kontakty handlowe, kulturalne i polityczne a także wojny z odległymi narodami są obecnie częścią naszej historii. Dzieje Polski stały się historią globalną. Ponadto dzięki rozwojowi mediów elektronicznych imitujemy zachowania członków innych kultur, szczególnie amerykańskiej.

Do historii Polski należy każde wydarzenie, którego sceną były polskie ziemie, oraz te, w których uczestniczyli Polacy poza krajem


List Bronisława Świderskiego do dyrektora Muzeum POLIN

Zadziwiające i oburzające jest, że Muzeum Polin tak łatwo zaakceptowało antysemicką ideę jako swoje hasło.


Ale towarzyszy temu ruch w stronę przeciwną: ku nacjonalizmowi. Gdy powstawała Wspólnota/Unia Europejska, uważano, że wkrótce zniknie nacjonalizm wraz z religią. Ale dokładnie te same czynniki, które umożliwiły globalizm, czyli liberalizm, industrializacja i demokracja, spowodowały renesans nacjonalizmu i izolacjonizmu wśród ludzi szukających trwałych wartości i bezpieczeństwa. Globalizacja i nacjonalizm są zatem bliźniakami i zawsze chodzą razem, czego nie pojmują politycy, pragnący wybrać tylko jeden człon na hasło swojej partii.

W Polsce wydaje się niekiedy, że historia jest czymś substancjalnym, obiektywnym, nieledwie rzeczą. Ale po grecku „historia” oznacza „badanie” a także tworzenie narracji. Zatem historia nie ma granic, bo nigdy nie możemy stwierdzić, kiedy „wiemy już wszystko” oraz – jak widzimy – zależy ona od talentów historyka-opowiadacza. Według mnie, do historii Polski należy każde wydarzenie, którego sceną były polskie ziemie, oraz te, w których uczestniczyli Polacy poza krajem. Przecież nie ma historii Polski bez Wielkiej Emigracji.

„Czy istotnie podstawowym przesłaniem działań marcowych była obcość – czy raczej jedność”- na to pytanie szuka Pan odpowiedzi w swoim liście, dokonując – jak się zdaje – redukcji „ad natio”. Czy wszyscy, którzy mieszkają w Polsce, muszą być Polakami? Nie każdy przecież czuł się w pełni akulturowanym Polakiem, nie każdy czuł się Polakiem w ogóle. Nie jest to przecież tylko problem relacji polsko-żydowskich, ale także naszych stosunków z Ukraińcami czy Niemcami i innymi mniejszościami narodowymi w czasach II RP, a potem w „czysto polskim” PRL-u. 

Calosc TUTAJ

Przyslala Rimma Kaul

Jedna odpowiedź to “Nie czułem się Żydem, nie chciałem jechać do Izraela”

  1. za kilka lat dla zydow z Dani jedynym miejscem bedzie Izrael.
    dla szwedzkich zydow tez

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: