Elize Segiet – Kacik poezji cz. 37

Eliza Segiet   absolwentka studiów magisterskich Wydziału Filozofii, studiów podyplomowych – Wiedza o Kulturze i Filozofia, Prawo Karne Skarbowe i Gospodarcze, Studiów Literacko Artystycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prawo Karne Skarbowe oraz Studium Realizacji i Eksploatacji Telewizyjno-Filmowej w Łodzi.

Rozdarta pomiędzy poezją a dramatem. Lubiąca spoglądać w chmury, ale twardo stąpająca po ziemi. Jej sercu bliska jest myśl  Schopenhauera: „Zwyczajni ludzie myślą tylko o tym, jak czas spędzić, kto ma jakiś talent – jak czas wykorzystać”.


Dorobek artystyczny:

tomy wierszy:

Romans z sobą” (Sowello 2013r.),

Myślne miraże” (Miniatura 2014r., II wyd. Sowello 2017r.),

Chmurność” (Signo 2016r.),

Magnetyczni” (Sowello 2018r.),

monodram:

Prześwity”(Signo 2015r), 

farsa:

Tandem” (Signo 2017r.).  

Dwukrotnie (2016, 2017) zauważona na Międzynarodowym Festiwalu Literackim Pero Živodraga Živkovića.

Autor Miesiąca w The Year of the Poet 14 w USA (czerwiec 2017).

Publikacja Miesiąca (za wiersz „Pytania”) w Spillwords Press (sierpień 2017).

Tytuł Międzynarodowej Publikacji roku (za wiersz „Pytania”) w Spillwords Press (2017).

Laureatka Międzynarodowej Nagrody Specjalnej „Frang Bardhi” (2017).

Nominacja do tytułu Publikacja Miesiąca (za wiersz „Aplle”) w Spillwords Press (styczeń/luty 2018).

Drugie miejsce w Międzynarodowym Konkursie “Nature 2017-2018” za wiersz “Kiście owoców”.

Autor Miesiąca w Spillwords Press (styczeń/luty 2018).

Autor Miesiąca w indyjskim Our Poetry Archive (maj 2018).


 

Ponizej wiersze z  ksiazki „Myślne miraże”

 

 

 


 

Włodkowi Szpingerowi

W szczelinie starej podłogi
znalazła obrazek.
Na sztaludze ustawiła
nie swoje wspomnienia.
Namalowany
chyba poeta.

Ołówek, kartka,
rozsypane myśli,
których nie słychać, ale widać.
Myślał o rozstaniu? Albo o…
Kłamała.

Nie wiedziała o czym myślał,
nie wiedziała nawet, czy to…?
Jak namalować poetę?
Jak namalować nie swoje myśli?


Czasochron

Splecione w minutę sekundy
pączkują w godziny
i dalej mkną.

A my
wtuleni w czas,
otoczeni światem
niekiedy spoglądamy w niebo,
by liczyć gwiazdy
i czekać na wschód słońca.

Bez zegarka
można żyć.
On nie jest czasochronem
lecz wybarwia minutę,
która już nie czeka na kukułkę.
Na końcu i na początku
jesteśmy zawsze w czasie.


Rozmalowane usta

W bramie,
na atolu szczęśliwości
z ustami
rozmalowanymi uśmiechem,
siedzi
Młodość.

W zamkniętej przestrzeni
własnych przyjemności
po cichutku odchodzi.

Choć moc i niemoc
jest zawsze z Nią,
traci bezcenny czas
 życie.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: