.Wiesenthal cz.1 ( 5)

TOM   SEGEV

WSTĘP

Przyslal Tomek Kassian

SZKLANA URNA


Takiego pogrzebu dotychczas nie widziano: nigdy jeszcze nie pocho wano w jednym grobie szczątków aż tylu ludzi. Pogrzeb rozpoczął się w Tel Awiwie 26 czerwca 1949 roku. Wokół Wielkiej Synagogi zgromadził się tłum, z którego dobiegały histeryczne okrzyki. Gazety donosiły, iż w kondukcie szły dziesiątki tysięcy osób, i opisywały wstrząsające sceny. Ludzie krzyczeli: „Tato, mamo”, wielu zemdlało. W tłumie można było dostrzec małe dzieci.

W głównej sali synagogi stała półtorametrowa szklana urna, a w niej trzydzieści porcelanowych pojemników pomalowanych w biało-niebieskie pasy. Zawierały one, jak donosiła prasa, prochy dwustu tysięcy Żydów zamordowanych w Zagładzie. W uroczystości wziął udział burmistrz, wiele osobistości, wśród nich rabini. Wygłoszono przemówienia, odmówiono modlitwy. Urny przeniesiono do policyjnej furgonetki, która miała przejechać ulicami miasta; samochód z trudem torował sobie drogę wśród tłumu. Na całej trasie przejazdu konduktu ludzie zamykali sklepy i warsztaty. W milczeniu stali na krawędzi chodnika, przyglądając się konduktowi.

Następny przystanek był w Rechowot, gdzie mieszkał prezydent Chaim Weizmann. W szkołach osady odwołano zajęcia, a uczniów wysłano, aby zobaczyli urnę. Weizmann, kruchy i prawie ślepy starzec, powiedział tylko parę słów. Następnie urnę zawieziono do Jerozolimy. Jej wjazd do miasta obserwował wielotysięczny płaczący tłum. Niektórzy przynieśli kawałki mydła, bo wierzyli, Że zostały zrobione z ciał Żydów, i chcieli pochować je wraz ze szklaną urną na cmentarzu Sanedria, między grobami wykutymi w skale przed dwoma tysiącami lat.

Osoba, która zainicjowała tę historyczną inscenizację, był Szymon Wiesenthal. Liczył wówczas czterdzieści jeden lat, mieszkał w Austrii, w Linzu Wiesenthal, począwszy od dnia, kiedy został oswobodzony z obozu koncentracyjnego Mauthausen, zajmował się ściganiem hitlerowskich zbrodnia rży. Prochy zostały zebrane z jego inicjatywy w obozach koncentracyjny cl: i w różnych miejscach w Austrii, w których więziono Żydów,

„Ta szklana urna – napisał później – stała się nagle jak lustro, w którym odbijały się twarze tak wielu – przyjaciół z getta, kolegów z obozów koncentracyjnych, ludzi zakatowanych na śmierć, tych, którzy umarli z głodu, tych których pognano na druty elektryczne. Mogłem dojrzeć przerażone twarz Żydów pędzonych pejczami i pałkami do komór gazowych, ściganych przez ludzkie bestie pozbawione sumienia i uczuć, obojętnych na jedno ich błaganie – żeby pozwolić im żyć”1.

Wiesenthal znał już wtedy kilku Izraelczyków, ale niewielu znało jego Kilka miesięcy wcześniej również burmistrz Tel Awiwu, Israel Rokach, n: wiedział, kim jest mężczyzna, który napisał do niego list w języku jidysz Wydaje się, iż Rokach był pod głębokim wrażeniem stanowczego ton Wiesenthala. Nie było to pytanie, prośba czy propozycja, lecz niemalże p( lecenie; organizacja byłych więźniów obozów koncentracyjnych w Austrii „postanowiła” przewieźć do Izraela te święte prochy, a on „zdecydował zaszczycić tym miasto Tel Awiw — napisał Wiesenthal. Rokach nie mó odmówić, odpowiedział więc, że Tel Awiw przyjmie urny z prochat „z należną czcią’, nie miał jednak pojęcia, co powinien z nimi później zrób

Zagłada dotknęła wielu Żydów mieszkających w Palestynie, ale cierpieli w milczeniu. Już w 1946 roku złożono tu prochy Żydów sprowadzę z obozów śmierci w Polsce. Jednak w 1949 roku nikt jeszcze nie wiedział, jak opłakiwać sześć milionów zamordowanych, w jaki sposób ich upamięt nić. Ustawa o ściganiu hitlerowców i ich pomocników została przyjęta do piero rok później, Narodowy Dzień Upamiętnienia Zagłady ustanowiono dwa lata później, a ustawę o powołaniu Instytutu Pamięci Narodowej Yad Yashem ogłoszono dopiero w 1953 roku.

Ciag dalszy juz jutro

 

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: