Filmy i ksiazki

Ciekawi nas, jak żyją dziś Żydzi w Europie, ale wstydzimy się zapytać.

 Mamy poczucie winy z powodu tego, co stało się w czasie wojny

 


Pamiętam, jak Elzira mówiła mi, że w małżeństwie ortodoksyjnym kobiety i mężczyźni na czas menstruacji unikają fizycznego kontaktu. Nie chodzi tylko o seks i spanie w jednym łóżku, ale o dotyk w ogóle. W pierwszym odruchu tego nie rozumiałam. Ale wytłumaczyła, że to uczy ją i jej męża kochać bez dotyku – mówi J.S. Margot, autorka książki „Mazel tow”.

Paula Szewczyk: Rodzina Schneiderów wiedziała, że zamierzasz opisać jej życie w książce?

J.S. Margot: Pan Schneider pewnie przeczuwał już wcześniej, że któregoś dnia opiszę naszą przyjaźń i współpracę. Ale kiedy rzeczywiście zaczęłam pisać o tym, jak zostałam tłumaczką w jego domu i jak uczyłam jego dzieci, nie podzieliłam się z nim tą informacją. Powiedziałam mu dopiero wtedy, kiedy książka była skończona, do premiery pozostał miesiąc. „Mazel tow” lada chwila miała trafić do księgarń.

Jak zareagował?

Spotkałam się z nim i jego żoną w koszernej restauracji w Antwerpii. Poprosili mnie o zapakowanie egzemplarza „Mazel tow” w papier – nie chcieli, żeby ktoś z obecnych tam gości skojarzył ich z rodziną opisaną w książce. Pamiętam, że gdy pan Schneider zobaczył okładkę, nieco się uspokoił.

Był na niej chasyd z pejsami i w kapeluszu, a on przecież był Żydem ortodoksyjnym, nowoczesnym. „To nie o nas” – powiedział.

Zdał sobie sprawę, że jednak o nich, gdy przeczytał książkę?

Przez pierwsze dwa miesiące wokół książki niewiele się działo. Aż nagle trafiła na listy najchętniej czytanych, zaczęło być o niej głośno. Czytelnicy próbowali zgadnąć, kim jest opisana rodzina, i Schneiderowie nie byli już tacy spokojni. Żona pana Schneidera była trochę zła i smutna, że każdy może sobie poczytać o ich życiu.

Czułaś się winna?

Pewnie, że tak. Nie przespałam przez to wielu nocy. Zastanawiałam, czy jednak nie powinnam była zapytać. Ale nie wiedziałam wtedy za bardzo kogo. Rodziców? Czy może jednak lepiej dzieci? I co im właściwie miałam powiedzieć? Z drugiej strony – myślałam, że było to moje doświadczenie, do którego miałam prawo. Starałam się pisać tak, by Schneiderów nie zidentyfikowano, zmieniłam imiona rodziców, dzieci, ich liczbę.

Calosc TUTAJ

Kategorie: Filmy i ksiazki

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: